Schroniska nie są idealnymi miejscami do życia dla zwierząt. Owszem psy czy koty mają dach nad głową, miski jedzenia czy wody, stałą opiekę lekarską, ale nie mają przy sobie opiekuna, który kocha je bezgraniczną miłości. Zwierzaki tak samo jak ludzie potrzebują drugiej osoby, kogoś do kogo mogą się przytulić, kogoś, komu mogą zaufać. Choć pracownicy schroniska robią wszystko, aby zapewnić im wspaniałą opiekę, to jednak życie w schronisku nigdy nie zastąpi zwierzakom, życia w domu z rodziną. Stąd kiedy bramy przytuliska przekracza osoba trzymająca zwierzaka na rękach, pracownicy nie są z tego powodu zadowoleni. Zwierzaki, które miały domy, a później przychodzi im życie w klatkach szybko załamują się, popadają w depresję, nie wiedzą, czemu spotyka je taki los.
Suczka doznała poważnych obrażeń podczas przeprawy przez tory kolejowe. Upadła na bok i nie potrafiła dźwignąć się z powrotem na nogi. Towarzyszył jej drugi pies, który nie potrafił zostawić swojej przyjaciółki na pastwę losu. Aby jej pomóc, sam wystawił się na ogromne niebezpieczeństwo.
Suczka przeszła przez traumę, jaką była śmierć jednego z jej szczeniaków. Jak się okazało, nie była to jedyna krzywda, jakiej doznała. Jej nieufność wobec wolontariuszy nie wzięła się znikąd. Schowana w dziurze przed czyimś domem psia matka nie miała zamiaru pozwolić obcym osobom dotykać jej dzieci. Własnym ciałem zasłaniała je przed ratownikami.
Golden retriever to rasa psów, która charakteryzuje się szczególnie łagodnym usposobieniem. Jest niezwykle przyjacielskim i otwartym zwierzakiem, w którym nie ma choćby cienia agresji. Ma w sobie niewyobrażalne pokłady sympatii, dlatego obdarza miłością każdego, nawet włamywacza. Często eksperci podkreślają, że najlepszymi cechami charakteru goldena są wyrozumiałość i cierpliwość. To właśnie za ich sprawą mają tak dobry kontakt ze szczeniętami oraz dziećmi.
Suczka "służyła za żywy alarm". Nie miała budy, spała na ziemi pod kawałkiem plandeki. Była w opłakanym stanie, a do tego żyła uwiązana na łańcuchu. Wyglądała na łagodną i miłą psinkę. Opiekunowie na pewno nie mieli z nią żadnych kłopotów. A jednak traktowali ją bardzo niesprawiedliwie i okrutnie, nie zapewniając jej dostępu do wody czy do jedzenia. Żaden pies nie zasłużył na taki los, więc inspektorzy pojechali uwolnić psinkę.
Suczka pitbulla nie tylko nie mogła się ruszyć, ponieważ była przywiązana, ale i była niewidoma. Zwierzę bardzo się bało wykonać każdy krok. Nie wiedziało przecież, co je czeka. Kobieta spokojnymi gestami postanowiła uwolnić pitbulla i nakarmiła go kanapką, którą posiadała. Chciała, aby pies poczuł się bezpieczenie i swobodnie. Żadna krzywda mu już nie grozi.
Suczka bardzo cierpiała, leżąc w worku na rozgrzanej drodze. Wystawała z niego jedynie jej głowa. Poza nią okrutny człowiek, który tak ją potraktował, pozbył się także czwórki jej szczeniaków, które chodziły wokół swojej matki, piszcząc ze strachu i głodu. Skrępowana mama nie mogła zrobić nic, by pomóc swoim dzieciom. Gdy Josiane Almeidy, usłyszała o porzuconym na drodze psie, nie spodziewała się, że ta interwencja okaże się tak makabryczna. Spodziewała się rutynowej akcji, podczas której zabierze ją do schroniska.
Pies pewnego mężczyzny utknął w niewielkiej dziurze. Właściciel maleńkiego czworonoga nie mógł powstrzymać łez podczas akcji ratunkowej. Emocje sięgnęły zenitu pod sam koniec odsieczy. Nagranie całej sytuacji jest niezwykle poruszające, już tysiące internautów je zobaczyło. Niektóre psy mają to do siebie, że nie zwracają uwagi na czyhające za rogiem niebezpieczeństwo. Idą tam, gdzie powiedzie je węch i czasem takie wojaże kończą się tragedią. Pies pewnego mężczyzny właśnie w ten sposób niefortunnie wpadł do dziury, w której na dobre utknął. Na szczęście właściciel w odpowiednim momencie zareagował.
Husky i jego mama wyglądają, prawie jakby walczyły. Przepychają się, tarzając po ziemi. W pewnym momencie suczka chwyciła szczeniak zębami za szyję. Choć scenka może wyglądać dramatycznie, warto pamiętać, że psie kryteria różnią się od ludzkich. Zwierzaki posiadają duże wyczucie i podczas zabawy nie zaciskają szczęk na tyle mocno, by wyrządzić sobie nawzajem krzywdę. Tak samo postępują z ludźmi. Szczególnie małe psiaki często łapią nas pyszczkiem za rękę lub lekko podgryzają, by skłonić nas do wspólnych harców.
Pseudohodowla funkcjonuje poza strukturami zarejestrowanych stowarzyszeń i dzięki temu, nie podlega niczyjej kontroli. Choć obecne przepisy uznają taką działalność za nielegalna, wciąż wiele osób decyduje się na taki sposób zarobku. Zazwyczaj panują w nich skandaliczne warunki. Właściciel traktuje psy, jako środek do zarabiania gotówki, a nie żywe stworzenia. Wielokrotnie opisywaliśmy sytuacje, w których nieuczciwi przedsiębiorcy oszczędzali na dosłownie wszystkim, od karmy, po badania weterynaryjne, co niejednokrotnie odbijało się na zdrowiu zwierząt, lub nawet prowadziło do ich śmierci.
Suczka o imieniu Bella była długoletnią przyjaciółką Roberta Kuglera. Mężczyzna zaopiekował się labradorką, kiedy ta była jeszcze szczeniakiem, dlatego w ciągu dziewięciu wspólnie spędzonych lat bardzo zżył się ze swoim czworonogiem. Jednakże, pewnego dnia diagnoza, którą usłyszał z ust weterynarza wywróciła jego całe życie do góry nogami. Zwierzę zachorowało na raka i musiało mieć amputowaną jedną z łap. Wkrótce okazało się, że dni suczki są już policzone. Robert zrozumiał, że może zrobić tylko jedną rzecz zanim rozstanie się ze swoją towarzyszką.
Suczka wraz ze swoim dzieckiem żyła na ulicy. Nie wiadomo, jak się tam znalazła, ani przez co musiała przejść. Organizacja Hope For Paws otrzymała zgłoszenie o dwóch bezpańskich psach, które żyją samotnie w pobliżu autostrady. W takich warunkach niebezpieczny wypadek był tylko kwestią czasu. Wolontariusze pospieszyli więc na ratunek suni i jej szczeniakowi, a gdy dojechali na miejsce od razy wiedzieli, że nie będzie łatwo.
Suczka znaleziona została na śmietniku w jednym z kontenerów. Gdyby nie lokalny zbieracz, prawdopodobnie nie przeżyłaby kolejnej doby. Zwierzak był wychudzony i skrajnie wycieńczony. Wszystko wskazuje na to, że bezduszna właścicielka głodziła ją jeszcze zanim podjęła decyzję o pozbyciu się niechcianego pupila. Po kilku tygodniach stał się cud.Zdarza się, że właściciele zwierząt zapominają, czym jest odpowiedzialność i zdrowy rozsądek. Zwierzaki, które postanawiają przygarnąć pod swój dach, traktują jak zabawki, których w każdej chwili mogą się pozbyć. Dobrym przykładem na to jest kobieta, która wyrzuciła swojego pupila do kontenera na śmieci, skazując go na pewną śmierć.
Corgi, a właściwie welsh corgi pembroke to rasa zwierzaków, która ma pokaźne grono fanów na całym świecie. Czworonożni przyjaciele człowieka charakteryzują się wyjątkowo ekspresywną mimiką twarzy, którą potrafią perfekcyjnie oddać nawet najbardziej skomplikowane emocje. Mistrzem w tym fachu jest suczka o imieniu Luna, której zdjęcia można znaleźć na Instagramie. Chociaż na mediach społecznościowych obserwuje ją niewiele ponad tysiąc osób to psinka zdążyła już przeżyć swoje 5 minut sławy dzięki trafnemu ujęciu podczas spaceru. Przekonaj się, co było przyczyną jej powalającej minki!
Buldożek francuski to mały piesek. Suczki tej rasy osiągają od 8 do 13 kilogramów wagi. Ich wysokość w kłębie to zaledwie od 24 do 32 centymetrów. Z tego względu zazwyczaj ich mioty nie są zbyt duże. Zazwyczaj liczą maksymalnie 5 szczeniąt. Nic więc dziwnego, że gdy na świat miał przyjść aż 7 maluchów, poród nie obył się bez komplikacji. Trudno sobie wyobrazić jak tak drobna suczka miała poradzić sobie z nim samodzielnie. Choć to stosunkowo stara rasa, obecnie z uwagi na dokonywane w niej poprzez dobór celowy modyfikacje boryka się z wieloma problemami.
Suczka, którą znaleziono na jednym z brazylijskich śmietników to zaledwie pojedynczy przypadek na tysiące czworonogów, które są codziennie porzucane na całym świecie przez swoich bezdusznych właścicieli. Problem masowego porzucania zwierząt domowych nasila się najbardziej w okresie letnim i zimowym, kiedy to przychodzą wakacje oraz ferie, a ludzie planują urlopy i wyjazdy za granicę. Niestety, dla niektórych osób wyjazd z pupilem czy opłacenie hoteliku, bądź opiekuna dla zwierząt nie wchodzi w grę. Pozbycie się podopiecznego wydaje się im łatwiejszym i na pewno tańszym rozwiązaniem, który raz na zawsze kończy problem. Być może jest tak tylko w ich przekonaniu, jednak wciąż istnieją ludzie, którzy zrobią wszystko, aby nieść pomoc niechcianym zwierzętom.
Pies często włóczył się samotnie po okolicy, jednak właściciele pewnego dnia zauważyli dużą zmianę. Zazwyczaj zwierzę nie wracało do domu tak wykończone. Następnego dnia znaleźli przypiętą do obroży psa karteczkę, która wiele wyjaśniła. Od razu wykonali odpowiedni telefon!Ten starszy pies nigdy nie wyrósł z etapu zwiedzania okolicy. Jego właściciele poddali się już i nawet nie próbowali go tego oduczyć. Liczyło się dla nich to, że zwierzę zawsze wracało całe i zdrowe. Nie przewidzieli jednak tego, co stało się na jednej z wycieczek ich ukochanego pupila.
Bethany Coleman i Tyson jakiś czas temu zdecydowali się na adopcję suczki o imieniu Rouge. Oprócz niej byli właścicielami dwóch dorodnych kotków. Nigdy nie spodziewaliby się, ze w ich życiu niespodziewanie pojawi się jeszcze ktoś inny!Suczka w trakcie spaceru zobaczyła coś, obok czego nie mogła przejść obojętnie. Wam również może wydać się to szokujące, ale jej oczom ukazał się zwierzak, który wyglądał, jak jej lustrzane odbicie! Psina postanowiła zrobić wszystko, aby bliźniaczka wróciła z nią do domu.
Suczka błąkała się samotnie po ulicy. Bała się ludzi i nikomu nie pozwoliła się dotknąć. Gdy wezwano na pomoc ratowników, ona dobrze wiedziała, że są to osoby, które chcą jej pomóc. Podeszła do nich ufnie, przywitała się, wyciągając łapę i zaczęła prowadzić do jednego z domów stojących na ulicy. Jak się okazało, w środku znajdowały się jej szczeniaki.Suczka podeszła do pracowników schroniska dość ostrożnie, ale skądś wiedziała, że są to osoby, które mogą jej pomóc. Jak się okazało pies, miał duży kłopot. Właściciel domu wyrzucił ją, zostawiając sobie szczeniaki. Pracownicy schroniska rozpoczęli mediacje z mężczyzną, które nie przynosiły skutku.
Suczka trafiła do schroniska. Była zaniedbana, a jej zachowanie doprowadziło do tego, że miała zostać uśpiona. Być może jej doświadczenia z ludźmi były tak negatywne, że nie mogła uwierzyć, w spotka ją coś dobrego. Na szczęście znalazł się ktoś, kto umiał przekonać suczkę, że człowiekowi można zaufać.Suczka była przekonana, że grozi jej niebezpieczeństwo. Bała się ludzi. Trafiła do schroniska, była przerażona, chowała się w kącie i ostrzegała każdego, kto próbował się zbliżyć. Jednak w pewnym momencie zdała sobie sprawę, że człowiek niekoniecznie może być groźny. Wzruszające wideo roztapia serce.
Suczka codziennie podróżuje sama autobusem. Współpasażerowie transportu publicznego często nie kryli oburzenia, widząc samotne zwierzę w pojeździe. Pies zawsze jest zupełnie sam, bez właściciela, a kierowcy nigdy na jego obecność nie reagują. Wyjaśnienie znalazło się na obroży psa.Suczka codziennie używa transportu publicznego. Zawsze jeździ tą samą linią autobusową. Wsiada i wysiada na tym samym przystanku. Zdziwieni pasażerowie, nie mogli zrozumieć, dlaczego zwierzę jeździ zupełnie samo i nie kryli złości. Wystarczyło jednak zerknąć na obrożę psa, by wszystko stało się jasne.
Suczka mastifa pobiła absolutny rekord. Gdy zaczął się poród jej szczeniąt, właściciele przecierali oczy ze zdumienia! Nie mogli wprost uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Dzielny pies zostanie zapamiętany przez wielu. Tak wyjątkowy poród nie zdarza się zbyt często!Suczka mastifa była w ciąży. Jej właściciele sądzili, że są na to przygotowani. Pies zaczął rodzić i wtedy właśnie okazało się, że sprawa nie będzie taka prosta! Właściciele najpierw przeżyli szok, a potem zwierzę szybko trafiło do weterynarza.
Golden retriever był w ciąży, kiedy go porzucono. Biedny psiak stracił dom niedługo przed swoim oszczenieniem się. Na szczęście przygarnęli ją wolontariusze ze schroniska. Gdy pies zaczął rodzić, jej wybawcy nie mogli uwierzyć, jak wyglądają małe szczeniaki!Golden retriever był w ciąży, gdy został porzucony. Wolontariusze ze schroniska postanowili zaopiekować się psem i dać mu godne warunki do porodu. Przeżyli prawdziwy szok, gdy zobaczyli, jak wyglądają szczenięta!
Suczka zaczęła nerwowo szturchać w brzuch swoją ciężarną panią. Gdyby nie ona, kobieta mogłaby już nie żyć. Właścicielka zaufała intuicji psa i poszła do szpitala, gdzie dowiedziała się, że pies uratował jej życie!Gdyby nie suczka, strach pomyśleć co mogłoby się stać. Psina uratowała swoją właścicielkę i jej nienarodzone dziecko od śmierci. Alhanna Butler i jej narzeczony Ricky do końca życia będą wdzięczni suczce o imieniu Keola. Uratowała ich rodzinę! Zachowała się bardzo bohatersko.
Suczka postanowiła udawać nieżywą, bo nie chciała iść do weterynarza. Była pewna, że w ten sposób nabierze swoją właścicielkę. Niestety, pani była nieugięta.Suczka bardzo bała się iść do weterynarza. Psiak postanowił przechytrzyć swoją panią i… udawać, że nie żyje. Niestety plany małej shiby inu zostają spalone na panewce, bo właścicielki nie udaje się nabrać.
Suczka przez pociechy swoich właścicieli została potraktowana w bestialski sposób. Dzieci w ramach zabawy postanowiły wyrzucić ją z drugiego piętra. Powód, który podały, jest wprost niewiarygodny. Nie chcemy jej, jest brzydka – mówiły niewzruszone dzieciaki. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale każdego dnia tysiące zwierzaków cierpi przez zachowanie swoich bezmyślnych właścicieli. Tym razem o mały włos życia nie straciła bezradna suczka, którą dzieciaki wyrzuciły z balkonu swojego mieszkania. Nie po raz pierwszy okazuje się, że ludzie czworonożnych przyjaciół traktują jak zabawki, zapominając, że te mają uczucia i rozumieją o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Suczka została wyrzucona z drugiego piętra Celia, ponieważ tak nazywa się suczka, padła ofiarą bezmyślnego zachowania dzieci swoich właścicieli. W wyniku upadku doznała poważnego złamania jednej z łapek. Pewnie wam też będzie ciężko w to uwierzyć, ale dzieci uznały, że nie chcą już dłużej się nią zajmować, ponieważ… jest brzydka. Jak doszło do wypadku? Otóż jedno z dzieci stanęło a balkonie, a drugie czekało dokładnie pod. Niestety Celia zamiast w rękach dziewczynki stojącej na zewnątrz… wylądowała na chodniku. Jej łapka dosłownie roztrzaskała się na pół. Rodzice natychmiast wezwali pracowników PETA, czyli People for the Ethical Treatment of Animals. Konieczna była amputacja łapki Kiedy pracownicy zobaczyli psiaka, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Pomimo niewiarygodnego bólu, jakiego doświadczyła, jej ogonek nie przestawał merdać. Niezwłocznie zabrali ją ze sobą. Okazało się, że złamanie przedniej łapki jest na tyle poważne, że konieczna będzie amputacja. Nic innego nie zdoła uśmierzyć bólu zwierzęcia. Całe szczęście historia pomimo dramatycznego początku zakończyła się happy endem. Suczka w szybkim tempie wyzdrowiała i w pełni pogodziła się z faktem, że nie ma jednej łapki. Trafiła również do rodziny zastępczej, która zapewniła jej bezpieczeństwo, którego tak bardzo potrzebowała. ZOBACZ FILM Z UDZIAŁEM SUCZKI: Biedna sunia została skrzywdzona przez dzieci.
Suczka nie chciała ruszyć się ze swojego miejsca. Choć leżała w śniegu, miała ważny powód, dla którego nie mogła wstać. Całą sytuację zobaczyli przypadkowi ludzie. Od razu zadzwonili po pomoc. Nie było żadnej możliwości, aby bezbronne zwierzę poradziło sobie same. Zwłaszcza że skrywało tajemnicę. Suczka i jej szczeniaki otrzymali ciepłe posłanie, a do tego oczywiście wodę i jedzenie. Po kilku dniach spędzonych w ośrodku stan zdrowia matki poprawił się. Suczka ponownie zaczęła karmić swoje dzieci mlekiem.ZOBACZ ZDJĘCIA: Akcja ratunkowa Uspokajamy, że wszystkie pieski przeżyły. Co ciekawe, suczka otrzymała na imię Snowbelle, czyli Śnieżka. Fot. Facebook / Red Lake Rosie’s Rescue Psina walczyła o życie sześciu szczeniaków. Zobaczcie, jak suczka dzielnie walczyła o swoje szczeniaki. Całe szczęście, ten koszmar jest już za nią!Srogie zimy Opiekunowie podzielili się zdjęciami psów w swoich mediach społecznościowych. Wyznali, że nie mają pojęcia jak suczka i jej dzieci przetrwały. Nie wszystkie zwierzęta są w stanie poradzić sobie zimą. Ważne, aby ich wtedy nie zostawiać na pastwę losu. Suczka prawie zamarzła tej zimy. Całe szczęście, zmarznięte zwierzę uratowali przypadkowi ludzie, którzy zobaczyli czworonoga w jamie śnieżnej. Z początku nie mogli zrozumieć, czemu pies nie ucieka przed zimnem. Dopiero gdy podeszli bliżej, poznali powód. – To zdjęcie pokazuje wielką potrzebę schronienia i jedzenia w trakcie naszych bardzo surowych zim – czytamy na stronie schroniska na Facebooku.Suczka i jej dzieci już czują się dobrze. Najprawdopodobniej niedługo będzie można je adoptować. Nie wiadomo, czy są już chętni na szczeniaki i ich matkę. Ale nie mamy wątpliwości, że ci szybko się znajdą. Gdy przechodzący obok psa ludzie podeszli do niego bliżej, zobaczyli, że wymarznięta suczka ogrzewa ciałem swoje szczeniaki. Przechodnie zawiadomili lokalną fundację Red Lake Rosie’s Rescue w stanie Minnesota w USA. Opiekunowie od razu zajęli się bezbronnymi psami. Stwierdzili, że sześć 3-tygodniowych szczeniaków było wygłodzonych. Niestety, przemarznięta i zmęczona matka nie miała już dla nich mleka. Fot. Facebook / Red Lake Rosie’s Rescue Wszystkie pieski zostały uratowane. Fot. Facebook / Red Lake Rosie’s Rescue Niedługo malutkie pieski trafią do adopcji. ZOBACZ TEŻ: Dziecko ruszyło w stronę Husky’ego. Reakcja psa rozkłada na łopatki, tata wszystko nagrał Husky podszedł do małego chłopca. Gdy tylko otworzył pysk, mama chwyciła za telefon Owczarek niemiecki reaguje na tajemniczy gest policjanta. Odpowiedź psa odbiera mowę Kotka z najgroźniejszą miną na świecie. Jej pyszczek budzi grozę i uśmiech jednocześnie Golden retriever, który wygląda jak jednorożec. Cały świat zakochał się w piesku z jednym uchem
Wieść o śmierci suczki zasmuciła jej fanów. Smutnymi informacjami postanowiła podzielić się ze światem właścicielka Marnie. Kobieta opublikowała post na Instagramie zwierzaka. Marnie obracała się wśród prawdziwych gwiazd. Suczka znalazła się w ramionach takich sław jak Demi Lovato, Ed Sheeran, Selena Gomez, Betty White czy Neil Patrick Harris, a to tylko nieliczni, którzy mieli zaszczyt poznać wyjątkową suczkę. @marniethedog, Instagram Marnie poznała wiele sławnych osobistości, a zdjęcia ze swoimi nowymi przyjaciółmi publikowała na swoim Instagramie. Widać, że Demi Lovato pokochała psa. @marniethedog, Instagram Suczka zasłynęła dzięki swojej wyjątkowej urodzie. @marniethedog, Instagram Pies w dużej mierze przyczynił się adopcji starszych zwierząt. Wraz z suczką zachęcał do tego sławny aktor Neil Patrick Harris. ZOBACZ TEŻ: ZOBACZ ZDJĘCIA: Syn zobaczył pod domem dziwnego psa. Gdy tata wyszedł sprawdzić, zauważył, że grozi im wielkie niebezpieczeństwo Szczeniak, który wygląda jak śmieszny kot. Internauci szaleją na jego punkcie Koty i mity na ich temat. 7 najczęściej powielanych mitów Pies ciągle szczekał na dziecko. Gdy matka pewnego razu weszła do jego pokoju zamarła źródło: nytimes.comMarnie odeszła ze starości w domu, w czwartek 5 marca. Sławna suczka miała już 18 lat. Żyła po to, by przynosić uśmiech na twarzach innych, a dzięki niej ludzie decydowali się na adopcję starszych psów. Suczka o nietypowej urodzie była prawdziwą gwiazdą internetu. Uwielbiany przez miliony piesek, odszedł kilka dni temu. Uroczy pyszczek i wystający język był jej wizytówką i przepustką do świata Hollywood. Ludzie długo nie zapomną o tym wyjątkowym zwierzaku. Suczkę o imieniu Marnie na poświęconym jej Instagramie obserwowały prawie 2 miliony osób. Psina zrobiła prawdziwą furorę i mogła chwalić się przyjaźniami z prawdziwymi sławami, a do tego pomogła wielu zwierzętom. Kim była sławna shih tzu? Marnie: sławna suczka shih tzu Sławna suczka shih tzu o imieniu Marnie, nie zawsze żyła jak prawdziwa gwiazda. Wyjątkowy pies przez wiele lat czekał na swoją kolej w schronisku, jednak kiedy już została dostrzeżona, pokochali ją wszyscy i już nikt nie nazywał jej śmierdzielem – jak to wcześniej bywało. Marnie została zaadoptowana, kiedy miała już 11 lat. Suczka nie była najmłodszym psem, lecz kiedy Shirley Braha zobaczyła jej zdjęcie zamieszczone na Facebooku schroniska w Connecticut, wiedziała, że jest jej przeznaczona. Już niebawem uroczy pyszczek i charakterystyczny, długi, zwisający język suczki miał kojarzyć cały świat. Dlaczego pies obraca się w kółko zanim się położy? Mało kto zna prawdę, to nawyk od przodków Kot namawia pana, by wpuścił do domu nowego kolegę. Nie ma pojęcia, kogo naprawdę spotkał Nie żyje sławny pies