Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Wpływają do Bałtyku. Giganty pojawiły się w polskim morzu
Antonina Zborowska
Antonina Zborowska 08.06.2024 06:00

Wpływają do Bałtyku. Giganty pojawiły się w polskim morzu

Finwale
fot. canva.com/ New Light Visual

Bałtyk zaskoczył miłośników przyrody i naukowców. W spokojnych wodach naszego morza pojawiły się wieloryby giganty. Te ogromne ssaki, zazwyczaj spotykane w głębokich oceanach, niespodziewanie zawitały w nasze progi, wzbudzając tym niemałą sensację. Ci, którym udało się go zobaczyć na własne oczy, mogą mówić o wielkim szczęściu. Taka okazja nie zdarza się często.

Wieloryby w polskim morzu? To możliwe

Bałtyk, otoczony przez dziewięć krajów, od wieków odgrywał kluczową rolę w handlu, rybołówstwie i kulturze regionu. Jego unikalne cechy, takie jak niskie zasolenie, stosunkowo niewielka głębokość i sezonowe zamarzanie tworzą specyficzne warunki środowiskowe. Mimo że Bałtyk jest jednym z najmłodszych mórz na świecie, powstałym około 10 tysięcy lat temu po ostatnie epoce lodowcowej, tworzy ostoję dla rozmaitych gatunków roślin i zwierząt, które musiały przystosować się do wymagających warunków. 

Polskie morze zaskoczyło ostatnio naukowców i mieszkańców wybrzeża niesamowitym zjawiskiem — pojawieniem się finwali. Wieloryby, a więc stworzenia należące do największych ssaków na świecie, zazwyczaj występują w głębszych i chłodniejszych wodach oceanicznych. Ich obecność w Bałtyku jest niezwykle rzadkim i fascynującym wydarzeniem. 

Finwale
fot. canva.com/ serengeti130
Fotopułapka nagrała lisa. Uwagę zwraca jego zaskakujące ubarwienie. Leśnicy tłumaczą Hit w Pepco. Ta zabawka nie tylko sprawi psu frajdę, ale i rozwinie jego umiejętności

Finwal - co to za zwierzę?

Finwal, znany również jako płetwal zwyczajny, to drugi co do wielkości wieloryb po płetwalu błękitnym, osiągający długość nawet 27 metrów i wagę do 80 ton. Finwal jest imponującym mieszkańcem oceanów żywiącym się jedynie planktonem i małymi rybkami. Zwierzę to ma smukłe i opływowe ciało, co pozwala mu na osiąganie dużych prędkości. Potrafi przemieszczać się nawet do 37 km/h, co czyni go jednym z najszybszych stworzeń wśród dużych waleni. 

Charakterystyczną cechą finwali jest ich asymetryczne ubarwienie głowy. Prawa strona żuchwy jest biała, a lewa ciemniejsza. Ssaki odbywają dalekie podróże migracyjne między miejscami żerowania a miejscami rozrodu. W okresie letnim przebywają w chłodniejszych wodach polarnych, gdzie obficie występuje kryl, stanowiący ich główne źródło pożywienia. Na zimę wieloryby migrują do cieplejszych wód tropikalnych, gdzie rodzą młode. Płetwale zwyczaje są zwierzętami społecznymi, często tworzą małe grupy, a nawet większe stada, zwłaszcza na bogatych w pożywienie obszarach. 

Finwale w Bałtyku

Pojawienie się finwali w Bałtyku wzbudziło ogromne zainteresowanie zarówno wśród naukowców, jak i miłośników przyrody. Biolodzy morscy starają się zrozumieć przyczyny ich migracji do tych wód, spekulując na temat zmian klimatycznych, poszukiwań pożywienia lub zmian w prądach oceanicznych. Obserwacje tych majestatycznych stworzeń stanowią wyjątkową okazję do prowadzenia badań i zdobycia nowych informacji o ich zachowaniach i adaptacjach. 

Finwale
fot. canva.com/ serengeti130

To nie pierwszy raz kiedy te gigantyczne ssaki pojawiły się w polskim morzu. 23 sierpnia 1874 roku została zapisana pierwsza wzmianka o dostrzeżeniu finwala w naszych wodach. Od tamtej pory płetwal zwyczajny pojawiał się w Bałtyku kilkukrotnie. W 1899 roku w Dziwnowie, a w 1930 w Zatoce Puckiej. Wydarzenie z okresu międzywojennego było wielką sensacją szeroko opisywaną w gazetach. Pierwsze zarejestrowane nagranie pochodzi z 2009 roku. To ostatni raz kiedy żywe zwierzę było u nas widziane. W 2015 roku młody, martwy osobnik został wyrzucony na brzeg niedaleko Stegny. Ci, którym tym razem uda się zobaczyć na własne oczy pływającego w naszym morzu finwala będą mogli mówić o wielkim szczęściu. Następna taka okazja może przydarzyć się dopiero za kilka lat.

finwal
fot. canva.com/ JG1153