Swiatzwierzat.pl Psy Porzucone szczenię błaga o jedzenie. Dała mu znacznie więcej niż tylko karmę
fot. youtube.com/@caringanimalshelter

Porzucone szczenię błaga o jedzenie. Dała mu znacznie więcej niż tylko karmę

30 marca 2024
Autor tekstu: Joanna Kowalska

Sanjo to uroczy piesek, który swoje szczenięce czasy spędził na ulicy. Aby przeżyć, musiał wyjadać śmieci znalezione na ulicach. Przetrwania nie ułatwiał mu fakt, że miał częściowo sparaliżowane tylne łapy. Pomimo wielu przeciwności losu maleńki czworonóg dał sobie radę. Co więcej, w końcu natknął się na osobę, która postanowiła dać mu szansę na nowe życie. Było to bardzo wymagające przedsięwzięcie, między innymi dlatego, że szczeniak potrzebował operacji.

Niepełnosprawny szczeniak wylądował na ulicy

Uroczy wygląd i przyjazny charakter nie zawsze wystarczają do tego, aby mieć udane życie. Na własnej skórze przekonał się o tym wyjątkowo maleńki szczeniak. Stworzenie przypominające pluszową maskotkę już jako szczenię musiało radzić sobie samo . Czworonóg, aby przetrwać, jadł śmieci znalezione na ulicy i sypiał w obskurnych miejscach, których nie można było nazwać, chociażby namiastką domu.

Walki o życie nie ułatwiał mu fakt częściowej niepełnosprawności ruchowej. Piesek nie miał w pełni władzy nad swoimi tylnymi łapkami, przez co poruszał się nieporadnie i znacznie wolniej niż inni przedstawiciele jego gatunku. Na szczęście, pewnego dnia szczeniak natknął się na kobietę, która postanowiła mu pomóc.

dsfd.JPG
Szczenię było brudne i głodne, fot. youtube.com/@caringanimalshelter
fdsfd.JPG
Maluch wyjadał wszystko, co jego zdaniem nadawało się do jedzenia, fot. youtube.com/@caringanimalshelter
Konduktorka wyrzuciła kota z pociągu przy 30-stopniowym mrozie. Koszmarne wieści nadeszły 4 dni później
Nie miała z kim zostawić szczeniaka. Dyrektor szkoły postawił sprawę jasno i nie chciał słyszeć odmowy

Lekarz weterynarii nie miał dobrych wieści. Szczeniak potrzebował ryzykownej operacji

Kobieta wrażliwa na los zwierząt nie mogła przejść obojętnie obok cierpiącego szczeniaka, pomimo tego, że nie obdarzył on jej zaufaniem. Bał się, ale aktywistka się tym nie zraziła. Dała bezdomnemu czworonogowi na imię Sanjo, po czym zaniosła go do kliniki weterynaryjnej. Tam zwierzak został odpchlony i zbadany. Niestety, specjaliści nie mieli dobrych wieści.

dsfds.JPG
Sanjo nie ufał ludziom, fot. youtube.com/@caringanimalshelter

Sanjo cierpiał na dysplazję bioder . To właśnie to schorzenie spowodowało, że nieporadnie się poruszał. Lekarz weterynarii wyjaśnił, że problem może rozwiązać operacja . Jednak jej przeprowadzenie wiąże się z ryzykiem trwałego, całkowitego paraliżu tylnych łap. Alternatywą jest suplementacja preparatami wspomagającymi rozwój stawów. Jednak ta metoda nie zawsze okazuje się skuteczna. Nowa opiekunka szczeniaka stanęła przed trudnym dylematem. Potrzebowała trochę czasu, aby rozważyć wszystkie za oraz przeciw.

dsds.JPG
Szczeniak potrzebował porządnej kąpieli, fot. youtube.com/@caringanimalshelter

Opiekunka psa postanowiła zaryzykować

Mimo że operacja wiązała się z dużym ryzykiem oraz ogromnymi kosztami, nowa opiekunka Sanjo uznała, że to jest ta opcja, którą powinna wybrać. Na szczęście okazało się, że szczeniak doskonale zniósł zabieg i szybko zaczął odzyskiwać siły. Co więcej, wraz z upływającymi tygodniami, nawiązywał coraz silniejszą więź z kobietą, która go uratowała. Jego życie zmieniło się nie do poznania.

fdsg.JPG
Pierwsze kilka dni po operacji były ciężkie, ale Sanjo szybko zapomniał o bólu, fot. youtube.com/@caringanimalshelter

Sanjo mógł cieszyć się pełną sprawnością ruchową i życiem w bezpiecznym domu przy boku troskliwej opiekunki. Co więcej, ma możliwość zaznania życia podróżnika , ponieważ jego właścicielka postanowiła zabrać go ze sobą w podróż. Okazało się, że maleńki piesek doskonale odnalazł się w tej roli i stał się doskonałym kompanem w drodze w nieznane.

fds.JPG
Obecnie piesek cieszy się szczęśliwym życiem, fot. youtube.com/@caringanimalshelter
fdg.JPG
Sanjo uwielbia podróże tak samo, jak jego właścicielka, fot. youtube.com/@caringanimalshelter

Źródło: thepetneeds.com

Niewiele brakowało, a wyrzuciliby jajko z kurnika. Wyrosła z niego kura rekordzistka
Opiekun żyraf nagłe zmarł, kilka godzin później spada kolejny cios. Śmierć zebrała podwójne żniwo
Obserwuj nas w
autor
Joanna Kowalska

Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Technik weterynarii oraz zootechnik ze specjalizacją żywienia zwierząt gospodarskich. Prywatnie fanka ryb, aranżowania akwariów i nurkowania. 

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz do mnie na mail: joanna.kowalska@iberion.pl

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy