Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > Dysplazja u psa – przyczyny, objawy, leczenie
Tomasz Miecznikowski
Tomasz Miecznikowski 31.12.2020 01:00

Dysplazja u psa – przyczyny, objawy, leczenie

Piesek przed
Piesek przed

Dysplazja u psa – co to właściwie oznacza?

Czytając teksty poświęcone różnym rasom psów, docierając do tematu najbardziej powszechnych schorzeń natykamy się na określenie dysplazja. Dysplazja stawu biodrowego, dysplazja stawu łokciowego, a nawet dysplazja mieszków włosowych. Nazwa wywodzi się z języka greckiego i utworzona jest z dwóch słów: dys, czyli źle, niewłaściwie i plastos, czyli ukształtowanie. Po połączeniu te dwa wyrazy tworzą nowe znaczenie dotyczące czegoś, co jest źle lub wadliwie ukształtowane. 

Dysplazja stawu biodrowego oznacza w takim wypadku wadliwie uformowany staw. To schorzenie o podłożu ortopedycznym, które w jego ciężkim przebiegu pozbawia czworonogi radości życia i skazuje na nieustające leczenie, a w wielu przypadkach również na operację.

Wada polega na niedopasowaniu głowy kości udowej do panewki stawu biodrowego. Nie przylega on ściśle, tylko jest wysunięta za bardzo do przodu lub do tyłu przez co prowadzi do rozluźnienia i niestabilności stawu biodrowego. W momencie poruszania torebka stawowa i więzadła są zbyt mocno napinane urażając chrząstkę stawową, co może doprowadzić nawet do zwichnięcia stawu. Dotyczy to najczęściej stawów biodrowych po obu stronach, dysplazja jednostronna zdarza się rzadziej. Dlaczego w ogóle powstaje tego typu schorzenie i czemu jest tak powszechne?

Dysplazja u psa – przyczyny

Powszechne jest przeświadczenie, że dysplazja stawu biodrowego dotyczy przede wszystkim psów ras dużych. Rzeczywiście, te większe psy są narażone na te schorzenie najbardziej, takie rasy jak dog niemiecki, sznaucer olbrzymi, owczarek kaukaski, labrador retriever, owczarek niemiecki, buldog angielski są na nią wyjątkowo podatne. Czy stoi za tym jakaś konkretna przyczyna? A może u ras dużych to po prostu wada wrodzona?

W rzeczywistości dysplazja w postaci wady wrodzonej dotyczy jedynie jednego procenta psów. Jednak prawda jest taka, że skłonność do niej jest przekazywana właśnie w genach. Podatność na dysplazję wiąże się przede wszystkim z gwałtowną szybkością wzrostu psów ras dużych w wieku szczenięcym. W tym czasie pies jest wyjątkowo ruchliwy, tymczasem przynajmniej do wieku sześciu miesięcy powinniśmy ograniczać intensywność i formę zabaw, ponieważ one też są jedną z przyczyn dysplazji. 

Dopiszmy jeszcze do tego nieprawidłową dietę szczeniaka, który bardzo często jest przekarmiany. Skutkuje to zbyt szybkim przyrostem masy i tym samym obciążeniem stawów. Jeżeli w jego karmie jest zbyt dużo wapnia, to mamy kolejną cegiełkę, która przyczynia się w późniejszym wieku do powstania dysplazji. Szczeniak, który na etapie rozwoju i wzrostu jest otyły, jest tym samym najbardziej narażony na dysplazję, szczególnie jeśli w tym czasie osiąga już wielkość dorosłego psa. 

Widzimy zatem, że upilnowanie naszego pupila, zarówno pod względem aktywności jak i w kwestii żywienia jest jednym z najważniejszych zadań dla właściciela, jeśli ten chce mu zaoszczędzić poważnego problemu dysplazji w późniejszym wieku. Nie jest jednak powiedziane, że nie można objawów dysplazji zaobserwować już u szczeniaka.

Dysplazja u psa – objawy

Bardziej wyraźne objawy dysplazji stawu biodrowego pojawiają się w jej późniejszym stadium. Jednak już na wcześniejszym etapie możemy zaobserwować zmiany, które powinny nas zaniepokoić. Często błędnie je interpretujemy, przede wszystkim jako wahania nastrojów u pupila i szukam ich źródeł na przykład w błędnej diecie. 

Jednak jeśli zaobserwujemy u naszego psa skłonność do dziwnych ruchów, niechęć do wychodzenia na spacery i mniejszą na nich aktywność oraz problemy z wchodzeniem po schodach, możemy potraktować te objawy jako wczesny przejaw dysplazji. W każdym razie w każdym z tych przypadków powinniśmy skonsultować się z weterynarzem, który potwierdzi lub wykluczy dysplazję stawu biodrowego. 

Powyższe objawy to tak naprawdę początek problemów u psa. Jeżeli je zignorujemy i nie zdiagnozujemy dysplazji we wczesnym etapie, z czasem pojawią się kolejne i już poważniejsze objawy. Składają się na nie przeważnie: sztywny chód psa, wykrok, czyli nagłe wyrzucanie w górę tylnych kończyn (tzw. królicze skoki), problemy podczas kładzenia się, wstawania i siadania, problemy ze wskakiwaniem na różne powierzchnie, trudność z utrzymaniem zadu przy skrętach. 

Wraz z postępującą chorobą pies przenosi ciężar ciała na przednie łapy, co zazwyczaj skutkuje kulawizną tylnych kończyn i zanikiem w nich mięśni. Najgorzej, że dysplazję nie jest łatwo zdiagnozować, ponieważ psy podczas badania potrafią nie okazywać reakcji na ból i zaczynamy zajmować się na poważnie tym schorzeniem, kiedy jest już za późno na skuteczne leczenie. W zasadzie bardziej powinniśmy nazwać je przeciwdziałaniem, ponieważ dysplazja jest chorobą nieuleczalną i możemy jedynie powstrzymać u psa, czasami znacząco, jej postępy.

Dysplazja psa – diagnostyka 

Objawy dysplazji stawu biodrowego mogą pojawić się u szczeniaka między 4. a 15. miesiącem życia. Na to schorzenie coraz częściej narażone są również małe psy, szczególnie mopsy, spośród których aż 60% może zapaść na tę chorobę. Podczas wizyty u weterynarza z psem, u którego podejrzewamy dysplazję, musimy być przygotowani na bardzo szczegółowy wywiad i rozpoznanie, które pomogą lekarzowi w ocenie problemu. Pojawią się pytania otwarte, a następnie zamknięte, bardziej szczegółowe, dotyczące zachowania zwierzęcia podczas wielu jego codziennych czynności. 

Po wywiadzie nadejdzie czas badania palpacyjnego. Może ono przybrać różne formy, najczęściej kiedy jest podejrzewana dysplazja lekarz wykonuje badania ortopedyczne, które określane są jako próba Ortolaniego, próba Barlowa i próba Bardensa. Ostateczne potwierdzenie dysplazji uzyskuje się za pomocą zdjęcia rentgenowskiego. 

Zazwyczaj robi się je u psów w wieku między 18 a 24 miesiącem życia, ponieważ przy podejrzeniu dysplazji szansa na jej wykrycie przy pomocy RTG wynosi 95%. Natomiast zdjęcie RTG szczeniaka kilkumiesięcznego z podejrzeniem dysplazji jest niestety mało miarodajne i schorzenie można wykryć wtedy jedynie u 10 % psów w tym wieku.

Tagi: Polska