Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > "Dla mojej umierającej żony mogłem zrobić wszystko". Przyłapała ich pielęgniarka
Antonina Zborowska
Antonina Zborowska 13.05.2024 16:13

"Dla mojej umierającej żony mogłem zrobić wszystko". Przyłapała ich pielęgniarka

kobieta w szpitalu
Fot. Canva/Andrea Picquadio z Pexels

Żona pewnego mężczyzny przeszła poważną operację, która nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Był gotów zrobić dla niej wszystko, byleby tylko wyzdrowiała. Kobieta walczyła z ogromnym bólem, a jej stan zdrowia z dnia na dzień się pogarszał. Poprosiła męża o ostatnią przysługę. Nie wahał się ani chwili, choć zadanie nie było łatwe do wykonania. Niestety na nielegalnych działaniach nakryła ich dyżurująca pielęgniarka. 

Trudna rozłąka z czworonogiem

Pobyt w szpitalu może być jednym z najtrudniejszych doświadczeń życiowych, szczególnie gdy oddziela nas od naszych najbliższych. Dla wielu osób, które cenią bliskość swoich czworonożnych towarzyszy, rozłąka z ukochanym psem może stanowić dodatkowe źródło emocjonalnego ciężaru. Ta nieuchronna separacja odbija się zarówno na nas, jak i na naszym pupilu, który również za nami tęskni. W trudnych chwilach brak ukochanego futrzaka wpływa na naszą psychikę i powodzenie rekonwalescencji. 

Pewien mężczyzna przeżywał bardzo ciężkie chwile. Jego żona przebywała w szpitalu po bardzo inwazyjnej operacji. Niestety zabieg nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a jej stan zdrowia pogarszał się z każdym dniem. Kobieta, która przyjmowała silne leki przeciwbólowe, w przypływie sił poprosiła swojego męża o zaskakującą rzecz. Ukochany chciał, aby wyzdrowiała, dlatego nie wahał się więc ani chwili, aby spełnić każdą, nawet najdziwniejszą jej prośbę. Zadanie jednak nie było łatwe. Naruszało bowiem szpitalny regulamin.

Szczeniak berneńczyka poznaje swoją ludzką siostrę. To nagranie rozczuli każdego "Ciotka nie dała mojej córce koperty na komunię". Prezent wywołał rodzinny konflikt

Ostatnia prośba kobiety

Kobieta w bardzo przekonującej mowie poprosiła swojego męża, aby przemycił do szpitala ich psa. Chciała zobaczyć go ten “ostatni raz”. Mężczyzna oczywiście niemal od razu zaprotestował, zapewniając swoją ukochaną, że jeszcze nie raz spotka się z ich suczką — Bellą. Mimo to zgodził się na nielegalne działanie. Liczył, że widok ulubionego czworonoga przywróci siły i chęci do życia jego żonie. 

Suczka ważyła około 23 kg i była energicznym owczarkiem australijskim. Patrząc na siedzącego przed nim pupila, mężczyzna obmyślił sprytny plan umożliwiający spełnienie prośby jego żony. Postanowił umieścić psa w turystycznej walizce. Spakował “kryjówkę” oraz Bellę do samochodu i całą drogę do szpitala wyjaśniał jej każdy etap tajemniczego działania. Po dotarciu na miejsce upewnił się, że czworonóg rozumie, co teraz się wydarzy i spakował go do torby. 

Za klika minut otworzę zamek błyskawiczny i zobaczysz swoją mamę - informował psa właściciel. 

Podczas wędrówki przez szpitalne korytarze pies zaskakująco zdawał się wiedzieć, że musi być cicho. Mijając dyżurkę pielęgniarską, mężczyzna zapewnił personel, że wiezie kilka rzeczy dla żony, aby lepiej się poczuła. Żadna z pielęgniarek nie podejrzewała czworonożnego prezentu, sprytnie kryjącego się w walizce.

Niewiarygodne, ani razu nie jęknęła, szczeknęła ani nie marudziła - zapewnił mężczyzna w opisywanej przez siebie historii.

Przyłapani na gorącym uczynku

Kiedy mężczyzna z tajemniczym pakunkiem wszedł do pokoju, jego żona spała. Rozpakował walizkę, a suczka niemal od razu wskoczyła na łóżko, aby przywitać się ze swoją długo niewidzianą właścicielką. Przyjmowane przez pacjentkę leki sprawiły, że nie zareagowała na pojawienie się czworonoga. Bella położyła się na jej piersi tak, aby mogła patrzeć swojej ukochanej pańci w oczy. Gdy kobietę po kilkunastu minutach wybudził okropny ból, pies, widząc cierpienie swojej “mamy” od razu zareagował.

Bella od razu zaczęła ją lizać i wydała cichy pomruk jakby wiedziała, że szczekanie na pewno ich zdradzi. Moja żona przytulała ją przez prawie godzinę, uśmiechając się przez cały czas - opisuje na portalu Reddit przejęty zdarzeniem mąż.

Niespodziewanie cała rodzina została przyłapana przez sprawdzającą samopoczucie pacjentów pielęgniarkę. Ich widok tak poruszył kobietę, że obiecała nie zgłaszać sytuacji, która znacząco naruszała regulamin. Kiedy żona mężczyzny ponownie zasnęła, spakował Bellę z powrotem do walizki i wrócił z pupilem do domu. 

Kobieta odeszła kilka dni później po opisanym zdarzeniu. Teraz, ilekroć bierze walizkę w rękę, pies myśli, że jedzie zobaczyć swoją ukochaną właścicielkę. Zarówno suczka, jak i jej opiekun nie mogą pogodzić się ze stratą. Próbują razem przeżyć żałobę, lecz pusty dom za bardzo przypomina im utraconą miłość ich życia.

owczarek australijski
Fot. canva.com/ Bru-nO