Kotka wbiegała do komendy za każdym razem, gdy otwierały się drzwi. TAK zachował się komendant
Bezdomne zwierzęta obierają różne taktyki umożliwiające im przetrwanie życia bez opiekuna. Niektóre z nich z obawy o własne bezpieczeństwo omijają obcych ludzi szerokim łukiem. Inne wręcz przeciwnie - pełne ufności zaczepiają każdą napotkaną osobę z nadzieją na to, że ktoś im pomoże . Wiele wskazuje na to, że część potrzebujących czworonogów doskonale wie, że wsparcie mogą znaleźć u przedstawicieli prawa . Bezdomna kotka błąkająca się po Chojnicach uznała, że wproszenie się do komendy policji rozwiąże wszystkie jej problemy. Czy miała rację?
Bezdomna kotka wpraszała się do komendy policji
Pewnego dnia, w maju bieżącego roku, na progu Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach pojawił się nietypowy interesant . Miał cztery łapy i czarno-białe futro. Był łagodny ale jednocześnie bardzo niepewny siebie.
Kotka samotnie błąkająca się po mieście zaczęła przychodzić regularnie do regionalnej siedziby funkcjonariuszy policji. Na początku trzymała się z boku, jednak z dnia na dzień stawała się coraz odważniejsza. W pewnym momencie, korzystała z każdej okazji, aby wraz z interesantami wślizgnąć się do środka budynku.

Policjanci przekazali kotkę do schroniska
Wszystko wskazywało na to, że kotka odwiedzająca komisariat policji jest bezdomna. Pojawiała się tam często, ale ani razu w okolicy nie pojawił się ktoś kto by jej szukał. Dlatego funkcjonariusze policji, w trosce o jej bezpieczeństwo, postanowili przekazać ją do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Tam mogła liczyć na ciepły i suchy kąt oraz codzienną porcję jedzenia.
Pomimo tego, że kotka odznaczała się wyjątkowo przyjaznym usposobieniem, przez kilka miesięcy spędzonych w schronisku, nie zainteresowała się nią żadna rodzina adopcyjna.

Komendant policji nie mógł zapomnieć o wyjątkowej kotce
Czarno-biała kotka zrobiła na policjantach z Chojnic bardzo dobre wrażenie. Przedstawiciele prawa liczyli na to, że ten przyjazny czworonóg spragniony bliskości z człowiekiem szybko znajdzie kogoś, kto go pokocha. Niestety, nic nie wskazywało na to, że coś takiego się wydarzy. Dlatego kierownik jednostki, którą upatrzyła sobie bezdomna kotka, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce:
Po kilku miesiącach, gdy właściciel się nie odnalazł, Komendant podjął decyzję o adopcji kotki.
Internauci nie kryją zadowolenia z postawy przedstawiciela służb mundurowych. Obecnie trwają poszukiwania imienia dla kociej asystentki funkcjonariuszy.
Źródło: facebook.com @Komenda Powiatowa Policji w Chojnicach