Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Koty > Kotka szukała bezpiecznego kąta, by urodzić. Podziękowała w najpiękniejszy sposób
Antonina Zborowska
Antonina Zborowska 15.05.2024 10:12

Kotka szukała bezpiecznego kąta, by urodzić. Podziękowała w najpiękniejszy sposób

ciężarna kotka
Fot. facebook.com/ The Stray Cat Club

Bezdomna kotka dokarmiana przez poruszonego jej losem mężczyznę szukała bezpiecznego schronienia, w którym mogłaby urodzić kocięta. Niestety miłośnik mruczków nie mógł jej wziąć do siebie. Z pomocą pośpieszyła organizacja charytatywna, która przygarnęła zwierzę w ostatnim możliwym momencie. Stworzenie za dach nad głową odwdzięczyło się w niesamowity sposób. 

Bezdomne koty potrzebują naszej pomocy

W środku miasta, w zakamarkach ulicznych labiryntów, parków i podwórek, bezdomne koty przemierzają liczne terytoria. To widok, który towarzyszy mieszkańcom wielu metropolii. Obecność mruczków nieposiadających stałego dachu nad głową staje się nieodłączną częścią miejskiego krajobrazu. W poszukiwaniu ciepła, bezpieczeństwa i kęsa jedzenia, porzucone zwierzęta zmagają się z wyzwaniami, której stawiają przed nimi brutalne realia podwórkowego życia. 

Pewien mężczyzna dostrzegł w okolicy swojego domu bezdomnego kota. Dzięki pozostawianemu regularnie jedzeniu udało mu się zdobyć zaufanie zwierzęcia. Przez rosnący w nienaturalnym tempie stworzeniu brzuch odkrył, że ma do czynienia z ciężarną kotką. Przyszła mama potrzebowała pomocy, lecz doraźny opiekun nie mógł jej wziąć do siebie. Nie wyobrażał sobie jednak, że pozostawi ją bez opieki. Na szczęście pojawili się ratownicy, którzy znaleźli kotce tymczasowy dom i to dosłownie w ostatniej chwili. 

Szczeniak berneńczyka poznaje swoją ludzką siostrę. To nagranie rozczuli każdego "Ciotka nie dała mojej córce koperty na komunię". Prezent wywołał rodzinny konflikt

Weterynarze nie pomogli zaniepokojonemu mężczyźnie. Szybka akcja porodowa

Mężczyzna początkowo zabrał kotkę do weterynarza, licząc, że otrzyma tam potrzebną pomoc i nie będzie musiała wracać na ulicę. Lekarze po przebadaniu jej poradzili jednak, by wypuścić ją na wolność. Związany ze zwierzęciem opiekun był załamany. Nie chciał, aby jego przyjaciółce wydarzyła się jakaś krzywda. Udało mu się skontaktować z organizacją ratującą koty. Wolontariusze, choć nie mieli dla niej miejsca w ośrodku, szybko rozpoczęli akcję poszukiwawczą dobrej rodziny zastępczej. Tak przyszła mama trafiła do ludzi, którzy zapewnili jej wszystko, czego potrzebowała, aby urodzić i wychować swoje młode

Kotka została przygarnięta w ostatnim możliwym momencie. Następnego dnia, być może z powodu, że w końcu poczuła się bezpiecznie, rozpoczęła się u niej akcja porodowa. Dzielna mama zadziwiająco dobrze poradziła sobie z trudnym i wyczerpującym zadaniem. Podczas całego porodu w gotowości czuwali tymczasowi opiekunowie. Nie musieli jej jednak pomagać. Ich podopieczna samodzielnie urodziła trzy, zdrowe i piękne kocięta. 

kocięta
Fot. facebook.com/ The Stray Cat Club

Niespodziewana prośba o pomoc. Kotka odwdzięczyła się za okazaną miłość

Maluchy rosły, a Serniczek — bo takie imię otrzymała, dzięki bezpiecznemu miejscu, w spokoju i z należytą troską czuwała nad nimi. Niespodziewanie tymczasowi opiekunowie otrzymali telefon z ośrodka z prośbą o pomoc. Do organizacji zgłosili się ratownicy z trzema świeżo urodzonymi kociętami, które zostały odrzucone przez swoją mamę. Mruczki przyszły na świat za pomocą cesarskiego cięcia, co miało ogromny wpływ na reakcję kotki. Żeby ratować maluszki, wolontariusze postanowili zaryzykować i dołożyli ocalone kociaki do potomstwa przygarniętej kotki. To, jak zachowała się dzielna mama, zaskoczyło wszystkich miłośników zwierząt. 

Kotka niemal natychmiast przywitała i zaopiekowała się nowymi maluszkami. Kocięta przyssały się do jej mleka, a reszta przybranego rodzeństwa zdawała się na to nie protestować. Bezdomna kicia okazała się cudowną mamą, która na równi potraktowała zarówno swoje jak i przybrane dzieci. Dzięki jej reakcji odrzucone kotki zyskały ciepło i potrzebną troskę, której nie byliby w stanie zapewnić nawet najlepiej opiekujący się nimi wolontariusze. Ocalona przed ulicznym życiem kotka za okazaną miłość odwdzięczyła się, najlepiej jak potrafiła.