Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Koty > Jak uspokoić kota? 5 kroków ku ukojeniu nerwów twojego mruczka
Redakcja swiatzwierzat.pl
Redakcja swiatzwierzat.pl 08.02.2024 13:37

Jak uspokoić kota? 5 kroków ku ukojeniu nerwów twojego mruczka

Jak uspokoić przestraszonego kota?
Jak uspokoić przestraszonego kota? pixabay/rubyriojano

Większość właścicieli kotów na pytanie, czy ich pupil się czegoś boi, jednogłośnie odpowie twierdząco. Lęki u zwierzaków domowych to nie nowość, a sposoby na radzenie sobie ze stresem z czasem mogą się wyczerpywać. Zawsze warto skonsultować swoje obawy ze specjalistą w tej dziedzinie, a dodatkowo poprosić o poradę osoby, które zjadły zęby, ratując koty z przykrymi doświadczeniami. Jakie metody pomogą nam zapanować nad stresem mruczących przyjaciół? O kocich lękach rozmawiamy z Dominiką Płuzą z Fundacji KOT.

Dlaczego kot się boi?

Nie jest tajemnicą, że koty to specyficzne stworzenia, których cechy osobowości wciąż potrafią zaskakiwać niejedną osobę. Niezależne, dumne i czujne mruczki instynktownie przejmują zaoferowane im terytorium i czują się jego władcami, ale wśród udomowionych kotowatych znajdują się też takie osobniki, które boją się dosłownie wszystkiego. Nic więc dziwnego, że opiekunów czworonożnych przyjaciół często martwią problemy ich pupili w tym zakresie. 

Do niedawna nie wszystkie zachowania kotów były odpowiednio zbadane przez naukowców, a jedną z zagadek był lęk, który odczuwają koty. Jej rozwiązania podjął się Uniwersytet w Helsinkach i Centrum Badawcze Folkhälsan. W toku badań ustalono, że strach mruczków ma ścisły związek z ich socjalizacją. Jeżeli kot do 12 tygodnia życia miał niedostateczny kontakt z ludźmi — zarówno dorosłymi, jak i dziećmi — prawdopodobnie będzie miał o wiele większe problemy z lękiem, niż te osobniki, które od narodzin obracają się wokół dwunożnych opiekunów. 

Innym powodem, dla którego koty bywają bardziej strachliwe od innych zwierząt, może być genetyka. Mimo iż same są drapieżnikami, mruczki od zawsze musiały wykazywać się niezwykłą czujnością, aby odpowiednio wcześnie zlokalizować potencjalne zagrożenie ze strony innych oponentów i tym samym ujść cało z niebezpiecznej sytuacji.

Co zatem sprawia, że koty ogarnia wręcz paraliżujący strach? Na co opiekun powinien zwrócić szczególną uwagę? Zacznijmy od początku, a mianowicie przyzwyczajeń, upodobań i uwarunkowań środowiskowych naszych kocich przyjaciół. 

Znaleźli kota z chipem, to, co usłyszeli po wybraniu numeru, sprawiło, że zaniemówili. "Nasze serca pękły" Wystawiła przed domem tabliczkę, chodziło o smutnego kundelka. Teraz nie może się opędzić od sąsiadów

Kocie lęki - skąd się biorą? Pewne zachowania i dźwięki są przy nim zakazane

Mruczki jako zwierzęta o silnym instynkcie terytorialnym ponad wszystko nienawidzą reorganizacji przestrzeni, przeprowadzek, a także zmian wynikających np. z powiększenia się rodziny, obcych zapachów czy głośnych dźwięków. Nasi pupile mają zdecydowanie bardziej wyczulone zmysły, przez co odbierają dźwięki czy zapachy w znacznie szerszym zakresie niż ludzie. Cenią powtarzalność czynności, dlatego praktykowanie codziennych rytuałów i stopniowe wprowadzanie jakichkolwiek zmian to podstawa przy opiece nad tymi zwierzętami, by uniknąć stresujących sytuacji. Stres w przewlekłej formie może być dla nich śmiertelny.

Przyczyny strachu u zwierząt za każdym razem powinniśmy rozpatrywać indywidualnie. Na ten temat na pewno można napisać całą książkę, jednak uogólniając, możemy powiedzieć, że koty przede wszystkim boją się tego, co źle im się kojarzy z wcześniejszych doświadczeń lub wręcz przeciwnie, boją się tego, czego jeszcze nie znają. Nowe sytuacje, obrazy, dźwięki, a nawet po prostu nowe zapachy to bodźce, które mogą je pobudzić lub wywołać strach. Koty są bardzo wrażliwe, często nie potrzeba wiele, żeby je zestresować. Na bardzo duży stres narażone są koty, które zostają przeniesione do innego miejsca zamieszkania, czyli z punktu widzenia kota na nowe terytorium lub kiedy wprowadzamy do domu nowego kota lub psa - mówi nam Dominika Płuza z Fundacji KOT ratującej bezdomne koty od 2005 roku.

Koty najbezpieczniej czują się tam, gdzie znają każdy kąt, a ich codzienna rutyna nie ulega radykalnym modyfikacjom, bowiem nagłe i drastyczne zmiany w ich otoczeniu w postaci nowych osób, zwierząt, przedmiotów czy silnych bodźców mogą wywoływać u nich reakcje psychiczne, stany lękowe, a nawet zaburzenia ruchowe.

Niemniej popularność domowych pupili nie słabnie, a proporcjonalnie do niej rośnie świadomość skutków, jakie niesie ze sobą lękliwość u kota. Dlatego przedstawiamy pomocne wskazówki, dzięki którym można zapanować nad kocim lękiem, niwelując stresogenne bodźce. Postępując zgodnie z wytycznymi, zapewnisz zwierzakowi maksymalny komfort.

cat-4350752_1280.jpg
Jak uspokoić zestresowanego kota? źródło: pixabay/Ihtar

Jak uspokoić przestraszonego i zestresowanego kota? Wyjaśniamy krok po kroku

Krok pierwszy — ustalenie źródła problemu

Zgodnie z zaleceniami przedstawicielki Fundacji KOT, w pierwszej kolejności należy się dowiedzieć, co dokładnie powoduje strach u naszego mruczka, by móc podjąć konkretne działania ukierunkowane na trafnie zdiagnozowane źródło kociego problemu. Jest to bardzo trudne zadanie, a proces postępowania koniecznie powinien zostać omówiony z dobrym, kocim behawiorystą lub/i lekarzem weterynarii.

Behawiorysta może zlecić wizytę z kotem u weterynarza, który przeprowadzając badania wykluczy (lub potwierdzi) zdrowotne tło problemów behawioralnych kota. Koty mogą reagować nietypowym zachowaniem na problemy zdrowotne. Często w terapii wymagane jest wsparcie środkami farmakologicznymi, ich wprowadzenie powinniśmy skonsultować zarówno z behawiorystą, jak i lekarzem weterynarii - podkreśla Dominika Płuza.

Jednym z elementów, który może wywoływać stres u naszego pupila, jest zbyt ostre światło w miejscu jego przebywania. Spróbuj przez kilka dni korzystać z przygaszonego i stłumionego oświetlenia i obserwuj, czy wpływa to w jakiś sposób na zachowanie kota. Może okaże się to być kluczem do sukcesu?

Krok drugi — powolne oswajanie ze stresorem

Kolejnym krokiem jest podjęcie próby oswojenia zwierzęcia z przedmiotem lub osobą, która wywołuje u niego lęk. Należy sumiennie pracować nad tym, żeby kot przestał się go bać, a przy tym postępować bardzo ostrożnie, bo inaczej możemy wywołać skutek odwrotny od zamierzonego, a kocie zaufanie niełatwo odzyskać.

Zacznij od obserwowania reakcji kota. Jeśli zwierzę boi się na przykład konkretnego dźwięku, spróbujmy przenieść jego źródło do pomieszczenia, do którego ten nie ma dostępu. Sprawdźmy, czy taki krok poprawi samopoczucie mruczka. Sprawa komplikuje się w momencie, gdy zwierzę obawia się np. psa, innego kota czy dziecka. Zbyt pospieszna konfrontacja może doprowadzić nawet do tragedii.

Jeśli próby oswojenia nie mają żadnych pozytywnych skutków, w miarę możliwości należy odseparować zwierzę od stresora. Tylko cierpliwa praca może przynieść owoce. 

Największym błędem jest robienie czegokolwiek na siłę z przestraszonym, zestresowanym zwierzęciem. Jeśli kot się ukryje - nie wyciągamy go, dajemy mu czas na ostudzenie emocji. Jeśli kot szuka u nas ratunku i opieki, należy mu poświęcić uwagę i pobyć z nim. Nie konfrontujemy też kota z czynnikiem stresującym, nie straszymy go celowo. To zniszczy zaufanie kota do nas - radzi nasza rozmówczyni.

cat-5905011_1280.jpg
Nie naciskaj i do niczego nie zmuszaj. Tak ukoisz nerwy swojego kota. źródło: pixabay/VBlock

Krok trzeci — zapewnij kotu odskocznię od stresu

Kolejnym sposobem na pomoc zlęknionemu zwierzęciu może być budowanie jego pewności siebie. Jest na to kilka pomysłów, jednak najlepiej jest postawić na naukę poprzez zabawę. Pozwól kotu na trening umiejętności łowieckich, korzystając z teleskopowych wędek. Pokaż mu również, że jest w stanie wydobyć smakołyk z trudno dostępnego miejsca. Możesz też skorzystać z maty węchowej. Ten sposób jest prawdziwym hitem, a wciąż niewiele opiekunów kotów korzystania z niego w codziennym życiu.

Krok czwarty — okaż zwierzakowi wsparcie

To ostatni, a zarazem najbardziej istotny punkt w drodze do ukojenia zszarganych nerwów naszego kociego przyjaciela. Nie wrzucaj swojego podopiecznego od razu na głęboką wodę, oczekując niemożliwego. Tylko wyrozumiałość pozwoli Wam osiągnąć wspólny sukces, dlatego pokaż swojemu zwierzakowi, że stoisz po jego stronie. W końcu dla odpowiedzialnego opiekuna psa, kota czy innego zwierzątka domowego dobrostan milusińskiego jest najwyższym priorytetem.

BONUS: Krok piąty — niekiedy sprawdzi się koci przyjaciel

Mimo iż wcześniej poruszaliśmy temat “obcych” w domu oraz stresu wynikającego z pojawienia się nowego zwierzęcia na kocim terytorium, czasem warto stawić czoła lękom w większym towarzystwie. Jeśli masz ku temu warunki, możesz zastanowić się nad wprowadzeniem do swojego domu drugiego mruczka, gdyż paradoksalnie dwa zwierzaki mogą zaprowadzić większy spokój w twoim domu niż jeden pupil. Dokocenie może zdać egzamin w przypadku lęku separacyjnego związanego z wielogodzinną nieobecnością domowników.

Sprawdź jednak najpierw, czy zaleca to m.in. charakterystyka rasy zwierzęcia, jakim się opiekujesz, a także dokładnie przemyśl następstwa tej decyzji. Czy twój podopieczny wykazuje chęć nawiązywania kontaktu z innymi przedstawicielami swojego gatunku? Czy razem będą się dogadywać, a może wręcz przeciwnie — nowy zwierzak wprowadzi w domu chaos i pogłębi dotychczasowe problemy rezydenta z dłuższym stażem? Wszelkie wątpliwości należy zawsze skonsultować ze specjalistą.

W rozwiązywaniu problemów nie należy czerpać wiedzy z niesprawdzonych źródeł. Szukajmy pomocy u specjalistów. Rady udzielane na forach, grupach w mediach społecznościowych, a nawet te, które usłyszymy od naszych przyjaciół mających ogromne doświadczenie w opiece nad kotami mogą być dobre, ale nie zawsze sprawdzą się w sytuacji, która dotyczy naszego kota, często mogą nawet przynieść gorsze efekty i zwiększyć jego cierpienie. Jeśli nie jesteśmy specjalistami w danej dziedzinie, to poprośmy o pomoc kogoś, kto naprawdę się na tym zna i jego rady poparte są nie tylko doświadczeniem, ale i wiedzą naukową - podsumowuje Dominika Płuza.

Źródło: materiał autorski we współpracy z Dominiką Płuzą z Fundacji KOT.