Mieszkanie jednego ze zbieraczy zwierząt
Źródło: youtube/Fundacji dla Szczeniąt Judyta

Kraków. Wolontariusze zastali scenę jak z horroru. Oto jak wygląda wnętrze domu patologicznego zbieracza zwierząt

5 Lutego 2021

Członkowie Fundacji dla Szczeniąt Judyta opisali na mediach społecznościowych szczegóły przeprowadzonej interwencji na jednej z podkrakowskich posesji. Koszmar zwierząt nie był widoczny na pierwszy rzut oka, lecz od razu po wejściu do mieszkania, odkryto istne cmentarzysko zwierząt. Na posesji znaleziono zwierzęce szczątki, wśród gór toksycznych odpadów odnaleziono martwe psy. Wolontariusze postanowili ujawnić, czym skutkuje obsesyjne zbieractwo zwierząt.

Obsesja może przybrać postać obsesyjnych myśli, obsesyjnych lęków, ale też ujawnia się w wielu innych formach. Jedną z nich jest zespół patologicznego zbieractwa, nazywany profesjonalnie syllogomanią. Charakteryzuje się on nabywaniem rzeczy nieużytecznych bądź o małej dla innych osób wartości, a także trudnością z pozbywaniem się ich. Niestety, dotyczy to również zwierząt.

Zwierzęta pogrzebane w śmieciach

Wolontariusze należący do Fundacji dla Szczeniąt Judyta opublikowali na oficjalnym facebookowym fanpage'u obszerny opis tego, co zastali po wejściu do mieszkania nieopodal stolicy Małopolski. Aktywiści odpowiedzi na apel Fundacji Dla Zwierząt La Fauna, która otrzymała zgłoszenie, że na podkrakowskiej posesji mieszka osoba, która jest w posiadaniu niepokojąco dużej liczby zwierząt.

Inspektorzy wraz z kilkoma lokalnymi organizacjami rozpoczęli działania mające na celu uratowanie prawie 60 psów. Jak wspominają, już po przekroczeniu bramy posesji ugięły się pod nimi kolana, jednak wspólnymi siłami od razu ruszyli do pracy. Smród i widok zaniedbanych zwierząt musiał być nie do zniesienia.

Po kilku godzinach na posesji zostały już tylko zwierzęta najbardziej dzikie i wymagające wyłapania na klatki łapki lub palmery. Na całe szczęście ostatecznie wszystkie psy trafiły do transporterów i zostały rozwiezione po klinikach weterynaryjnych.

Jak podkreślają członkowie fundacji, opiekunem blisko 60 czworonogów był "dobry, ale chory na zbieractwo człowiek". Wolontariusze nie chcieli osądzać jednak osoby, która niecelowo wyrządziła tym stworzeniom ogromną krzywdę. Zamiast tego, postanowili wytłumaczyć, jakie są konsekwencje nieleczonego zbieractwa zwierząt.

Golden retriever ćwiczy przed lustrem groźne miny. Można się popłakać ze śmiechu (WIDEO)Golden retriever ćwiczy przed lustrem groźne miny. Można się popłakać ze śmiechu (WIDEO)Czytaj dalej

Ofiary kompulsywnego zbieractwa przeżywają horror

Aktywiści zwrócili uwagę na to, że nieleczone patologiczne zbieractwo może ujawniać się w obsesyjnym przygarnianiu potrzebujących.zwierząt. Ich opiekun, nie zdając sobie konsekwencji swoich czynów, doprowadza do ich masowego rozmnażania, a w efekcie walki o przetrwanie.

- Z biegiem czasu ich otoczenie staje się jednym wielkim wysypiskiem, na którym żyją, śpią, jedzą. Jest to wielki dramat człowieka. Jeśli jednak pod opieką tak chorego człowieka znajdują się zwierzęta – zaczyna się prawdziwy horror. Dlaczego? Bo w świadomości takiego człowieka ZWIERZĘ JEST JEDNĄ Z GROMADZONYCH RZECZY – tak dla niego cenną, że nie wyobraża sobie, by kierować się czym innym, jak chęcią jej posiadania - wyjaśniają członkowie Fundacji dla Szczeniąt Judyta.

Niekontrolowany rozród zwierząt pod dachem osoby chorującej na zespół patologicznego zbieractwa prowadzi do występowania wad genetycznych u szczeniąt i ich wysokiej śmiertelności. Część z nich umiera jeszcze podczas porodu, lub wskutek późniejszych chorób.

Ponadto, stworzenia nie mają zapewnionej opieki weterynaryjnej. Nie są odrobaczane, szczepione, kastrowane, a w razie potrzeby diagnozowane. Żyją w skandalicznych warunkach, które nie są odpowiednie do hodowli żadnych zwierząt. Zdziczałe czworonogi żywią się tym, co uda im się znaleźć między śmieciami, a w trakcie ciągłej walki o przetrwanie nasilają się zachowania agresywne.

- Psy zagryzają się, walcząc o jedzenie, sukę lub eliminując te osobniki, które są słabsze. W każdym domu zbieracza, w jakim byliśmy spotkaliśmy rozkładające się zwłoki oraz kości padłych lub zagryzionych zwierząt, często zjadanych przez towarzyszy niedoli! - podkreślają wolontariusze.

Obrońcy zwierząt podkreślają w zakończeniu wpisu, że winą za zgotowanie niewinnym stworzeniom piekła nie powinna być obarczana osoba chora psychicznie. Aby zapobiec podobnym incydentom, najważniejsza jest stała współpraca gmin, ośrodków pomocy społecznej i organizacji działających na rzecz zwierząt.

Zobacz zdjęcia:

x

x

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

źródło: facebook

Następny artykuł