Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Koty > Wypadła z 4. piętra, szczęka pękła na pół. Nad czarnym kotkiem czuwał więcej niż jeden anioł stróż
Joanna Kowalska
Joanna Kowalska 18.11.2023 10:03

Wypadła z 4. piętra, szczęka pękła na pół. Nad czarnym kotkiem czuwał więcej niż jeden anioł stróż

Kot ze złamaną szczęką
Kot ze złamaną szczęką, źródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News, Goddard Veterinary Group

Opiekunka kota nigdy nie zapomni dnia, w którym wyjrzała przez okno i zdała sobie sprawę z tego, że jej ukochany zwierzak wypadł z okna z wysokości czwartego piętra. Kiedy kobieta zbiegła na dół, zastała pod blokiem krwawiącego pupila z szeroko otwartymi oczami. Natychmiast udała się z nim do kliniki weterynaryjnej. Tego dnia wydarzył się nie jeden, a dwa cudy. 

Ukochany kot wypadł z 4. piętra

Mieszkająca w Londynie Alisha Pati-Alam jest właścicielką dwuletniego kota o imieniu Atlas. Kobieta już od początku wspólnego życia nawiązała ze zwierzakiem wyjątkową więź. Przykładała dużą uwagę do samopoczucia swojego podopiecznego i chciała, aby jej pupil miał jak najprzyjemniejsze życie. Pomimo dokładanych starań nie przewidziała potencjalnego zagrożenia wynikającego z pozostawienia otwartego okna w mieszkaniu.

Pewnego dnia Atlas zbyt mocno wychyliła się z okna, co skutkowało wypadnięciem z wysokości 4. piętra. Kiedy opiekunka kotki zauważyła nieobecność zwierzęcia w domu, natychmiast zbiegła na dół. Alisha zastała ranne stworzenie pod blokiem. Atlas mocno krwawiła i patrzyła szeroko otwartymi oczami prosto przed siebie, jakby nie był do końca świadoma tego, co się stało. 

Kobieta nie mogła uwierzyć w to, że zwierzę przeżyło upadek. Natychmiast zabrała kota do najbliższej kliniki weterynaryjnej Wanstead Veterinary Hospital należącej do Goddard Veterinary Group.

"Błagam, nie zostawiajcie nas". Przystań Ocalenie w ogniu, kilkaset zwierząt zostało bez jedzenia

Zwierzę miało połamaną szczękę i uraz płuc, ale nie wszystko jeszcze stracone

Atlas została przyjęta przez dyżurującego lekarza weterynarii Johna Gardnera w trybie natychmiastowym. Specjalista szybko ustalił, co jest największym problemem zwierzaka. Okazało się, że w wyniku upadku szczęka pacjentki uległa złamaniu. Poważnie uszkodzone zostały też stawy zapewniające ruchomość tej części szkieletu. 

Po bardziej szczegółowej diagnostyce stwierdzono, że Atlas ma również uraz płuc. Lekarz weterynarii nie owijał w bawełnę. Wprost powiedział opiekunce połamanego kota, że konieczna jest operacja. Jednocześnie nie mógł zapewnić, że zabieg przyniesie oczekiwane rezultaty. Przyznał jednak, że ma pomysł, który może zdać egzamin. 

Okazało się, że dzięki wdrożeniu nowoczesnych technologii, kot ma szansę na odzyskanie zdrowia. Specjalista nie miał pewności, czy zasugerowany zabieg jest trafiony, ponieważ nigdy wcześniej nie miał styczności z tak poważnym urazem szczęki, ale warto było spróbować.

Atlas-with-Wanstead-Veterinary-Hospital-vet-John-Gardner_crop.jpg
Kotka otrzymała profesjonalną pomoc w gabinecie weterynaryjnym. źródło: Goddard Veterinary Group

Lekarz weterynarii zaproponował druk 3D. Zapewniał, że to zwiększy szansę na uratowanie Atlas

Lekarz, który przyjął połamanego mruczka, od pewnego czasu praktykował wykorzystywanie druku 3D w leczeniu zwierząt. Jednak dotychczas technologia ta przydawała mu się jedynie podczas operacji kończyn. Nigdy nie miał okazji sprawdzić, czy metoda ta sprawdza się w przypadku urazów szczęki. Na przykładzie czarnego kota miał się o tym przekonać. 

1697039830748.png
Kotka miała szczęście, że trafiła do bardzo nowoczesnej kliniki, źródło: Goddard Veterinary Group

Alisha wyraziła zgodę na ryzykowny zabieg. Wiedziała, że to jedyny możliwy sposób, który da jej ukochanemu kotu szansę na normalne życie. 

Okazało się, że wdrożona strategia przyniosła zaskakująco dobre rezultaty. Zabieg odbył się bez komplikacji. Skany szczęki Atlas wykorzystano do stworzenia trójwymiarowych replik jej kości, które posłużyły jako wskazówki podczas operacji, a dzięki zastosowaniu druku 3D trudną procedurę można było skrócić o ponad godzinę. 

Operacja ta wymagała zastosowania metalowych płytek i śrub, aby przywrócić pierwotną strukturę szczęki, ale na szczęście wydrukowane elementy mające na celu utrzymanie szczęki we właściwej pozycji były perfekcyjnie dopasowane do Atlasa. Kotka spędziła najbliższe dni w klinice, gdzie była otoczona całodobową opieką oddanego zespołu szpitalnego, a obecnie jest na dobrej drodze do pełnego wyzdrowienia. 

Jestem naprawdę zadowolony z przebiegu operacji Atlas. Pooperacyjne zdjęcia rentgenowskie wykazały, że udało nam się ustawić szczękę w idealnej pozycji i dziewczynka wróciła już do domu, gdzie dobrze się odżywia i przybiera na wadze - przyznaje dr Gardner.

Atlas już po czterech dniach została wypisana do domu. Obecnie kotka może i ma bardziej wysuniętą szczękę, niż przed wypadkiem, ale przynajmniej może normalnie funkcjonować. 

Źródło: lastampa.it, Goddard Veterinary Group