Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Weterynarz miał operować zwierzęta bez znieczulenia. Odniósł się do zarzutów: "To zemsta byłej partnerki"
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 17.08.2022 10:11

Weterynarz miał operować zwierzęta bez znieczulenia. Odniósł się do zarzutów: "To zemsta byłej partnerki"

Zdjęcie z kliniki
facebook/Maja Maja

W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, jakoby znany lekarz weterynarii z Poznania znęcał się nad swoimi pacjentami. Post z dołączonym nagraniem wywołał skrajne emocje wśród internautów. Mężczyzna stanowczo zaprzecza oskarżeniom i informuje, że jest to zemsta byłej partnerki, z którą się rozstał.

Poznański weterynarz miał usypiać zdrowe zwierzęta i operować bez znieczulenia brudnymi narzędziami - taka informacja pojawiła się 8 sierpnia w mediach społecznościowych wraz ze wstrząsającym nagraniem z gabinetu weterynaryjnego. Świadek udokumentował uchybienia podczas przeprowadzanych zabiegów operacyjnych.

Weterynarz znęcał się nad zwierzętami? Zaalarmowano odpowiednie służby

Materiał filmowy przedstawia cierpiące zwierzęta, które prawdopodobnie wybudziły się z narkozy w trakcie nieukończonego zabiegu. "To jest morderca-psychopata, który czerpie przyjemność z patrzenia na krzywdę i śmierć zwierząt" - podpisano opublikowane nagranie.

9tBJHmYVBbXXF6B2vMAHmERmF2Mui5YL gallery

Post zamieszczony przez użytkownika Maja Maja wywołał lawinę krytycznych komentarzy, przepełnionych obawami o los bezbronnych stworzeń. Internauci domagali się niezwłocznego powiadomienia prokuratury i surowego ukarania weterynarza.

W odpowiedzi na żądania internetowej społeczności redakcja „Głosu Wielkopolskiego” skontaktowała się z Powiatowym Lekarzem Weterynarii. Wówczas lek. wet. Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii przyznał, że w jego ocenie wykonanie nacięcia bez znieczulenia jest niemożliwe. - Dla mnie jest to rzecz niewykonalna fizycznie, już nie patrząc pod względem dobrostanu - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami. "Głos Wielkopolski" usiłował skontaktować się z weterynarzem, którego dotyczą skargi, ale bezskutecznie. Wielkopolska Izba Lekarsko-Weterynaryjna także odmówiła udzielenia informacji na ten temat, zapewniając, że jeśli wpłynęłaby do nich informacja o znęcaniu się nad zwierzętami przez lekarza weterynarii, to rzecznik odpowiedzialności zawodowej po przeanalizowaniu skargi ma obowiązek wszcząć postępowanie.

Oskarżenia pod adresem weterynarza mogą być zemstą

Tymczasem dziennikarzom "Gazety Wyborczej" udało się porozmawiać z mężczyzną widocznym na filmie. Jarosław Paryzek (zgodził się na ujawnienie personaliów) w ciągu ostatniego tygodnia usłyszał wiele niewybrednych epitetów i niecenzuralnych słów pod swoim adresem, dlatego postanowił zabrać głos w sprawie i zdementować plotki, jednocześnie zgłaszając sprawę do prokuratury.

Mężczyzna twierdzi, że nagrania pochodzą sprzed kilku lat, a rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji ma na celu zdyskredytowanie go w oczach opinii publicznej przez byłą partnerkę, z którą się rozstał. Odniósł się także do nagrania, na którym zwierzę rzekomo jest operowane bez znieczulenia. Wyjaśnił, że pod koniec zabiegu, część pacjentów się wybudza, a zabieg należy zakończyć, jak najszybciej, ponieważ podanie kolejnej dawki narkozy może skutkować śmiercią zwierzęcia. Słowa te potwierdza Powiatowy Lekarz Weterynarii. Kobieta, która jest w posiadaniu materiałów, w sieci korzysta z pseudonimu - Wioletta Kot. Oskarża weterynarza m.in. o molestowanie seksualne klientek, picie alkoholu w miejscu pracy oraz przemocowe zachowanie.

Jednocześnie Łukasz Jakubowski, inspektor Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane w Poznaniu, do której także wpłynęła skarga na weterynarza, podkreśla, że żadna inna osoba nie potwierdziła tych oskarżeń. - Wszystkie nagrania, które krążą w Internecie, są autorstwa jednej osoby. Ta pani zgłosiła się do nas, obiecała wysłać listę świadków i materiały dowodowe. Po tej deklaracji się jednak z tego wycofała, twierdząc, że nie chce ponosić konsekwencji prawnych. Do tej pory nie otrzymaliśmy od niej żadnych konkretnych materiałów, które potwierdzałyby jej słowa - wyjaśnił, cytowany przez "Głos Wielkopolski".

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Źródło: Głos Wielkopolski, Wyborcza