Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Aktualności > Straszliwe znalezisko w lesie pod Słupskiem, aktywiści oburzeni. Chodziło o zemstę?
Emil Hoff
Emil Hoff 16.08.2021 02:00

Straszliwe znalezisko w lesie pod Słupskiem, aktywiści oburzeni. Chodziło o zemstę?

BeFunky-collage - 2021-08-16T160649.767
YouTube.com @zwyczajny50

Gdzieś pomiędzy Siemianicami a Jezierzycami spacerujący po lesie ludzie natknęli się na dziwne znalezisko. Był to plastikowy worek, który w tak dziwnym miejscu od razu wydał im się podejrzany.

Gdy w którymś momencie worek się poruszył, dla wszystkich stało się jasne, że doszło do najgorszego. Ktoś porzucił zwierzę!

Dwa plastikowe worki i drut na szyi

Kiedy znalazcy podeszli bliżej i zaczęli ostrożnie rozplątywać plastik, okazało się, że w worku znajduje się drugi worek. W nim zaś uwięziony był kot - słychać było jego rozpaczliwe miauczenie.

To nie był koniec horroru. Gdy udało się odwiązać drugi worek, wystawił z niego łebek dorodny kocurek. Ku przerażeniu wszystkich świadków, zwierzę miało zawiązany wokół szyi kawał drutu. Być może jego oprawca chciał je udusić, a gdy nie udało mu się, wrzucił kota do dwóch worków i wywiózł do lasu.

"To bestialstwo!"

Zwierzę zostało szybko przewiezione do najbliższej lecznicy. Trafiło pod opiekę wolontariuszy ze schroniska należącego do Towarzystwa Ochrony Zwierząt, oddział w Słupsku. To oni poinformowali o tej bulwersującej sprawie, publikując post na Facebooku.

- To bestialstwo! - czytamy w poruszającym poście. - Szukamy sprawcy tego bezdusznego czynu, niezwłocznie powiadomimy organy ścigania!

Sprawa przybrała zaskakujący obrót, gdy okazało się, że kot jest zaczipowany. Szybko udało się ustalić tożsamość jego właścicieli, a także imię kocurka: Tygrys.

Ktoś chciał się zemścić?

Właściciele ucieszyli się, że kot, który niedawno im zaginął, został znaleziony. Przyjechali go odebrać. Wszystko wskazuje na to, że ktoś porwał kota, może dla zemsty, lub znalazł go gdzieś, zabłąkanego, a potem postanowił go udusić.

- Tygrys wrócił do domu - piszą działacze TOZ ze Słupska. - Dla wszystkich to, co się wydarzyło, jest ogromnie trudnym przeżyciem. Tygrys jest nadal zestresowany, w schronisku nic nie jadł i był bardzo smutny.

Nie wiadomo, jak tak potężny stres odbije się na zdrowiu Tygrysa. Wszyscy właściciele zwierząt powinni mieć się na baczności - najwyraźniej nie brakuje ludzi, którzy nie cofną się przed skrzywdzeniem psa czy kota.

Sprawa Tygrysa, jego zaginięcia lub porwania oraz bestialskiego potraktowania przez nieznanego jeszcze sprawcę, będzie wyjaśniana przez policję.

Zobaczcie poruszające wpisy na Facebooku Schroniska dla Zwierząt TOZ w Słupsku:

Źródło: Facebook.com @Schronisko-dla-Zwierząt-TOZ-w-Polsce-oddział-Słupsk

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami