Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Aktualności > Kobieta mieszka w ruinie z 20 kotami i 2 psami. „To, co tam zastaliśmy, to była tragedia"
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 11.08.2021 02:00

Kobieta mieszka w ruinie z 20 kotami i 2 psami. „To, co tam zastaliśmy, to była tragedia"

Koty w mieszkaniu
facebook/Robert Stępniewski

W zaledwie 32 metrowym mieszkaniu w Kutnie przebywało aż kilkadziesiąt zwierząt domowych. We wszystkich pomieszczeniach panowały opłakane warunki, a na klatkę schodową wydobywał się fetor kociego moczu i odchodów. Sąsiedzi stracili resztki cierpliwości i zwrócili się o pomoc do radnych oraz prezydenta miasta.

Jak twierdzą lokatorzy kamienicy przy ulicy Kochanowskiego, podejrzenia zaniedbywania niezliczonej ilości zwierząt, przebywających w mieszkanie na pierwszym piętrze, były zgłaszane służbom wielokrotnie. Zgłoszenia nie przynosiły jednak żadnego skutku. W końcu wściekłość sąsiadów się skończyła.

Horror w kutnowskiej kamienicy

Właścicielka zwierząt rzadko przebywała w mieszkaniu, potrafiła znikać na kilka miesięcy. Kiedy do niego wracała, nie dokładała starań, by zapewnić swoim podopiecznym odpowiednie warunki bytowe oraz przywrócić porządek. W pomieszczeniach było tak brudno, że zaczęła rozwijać się tam pleśń.

W opiekę nad zwierzętami zaangażowany był pan Krzysztof, syn lokatorki z mieszkania na pierwszym piętrze. Chociaż starał się ze wszystkich sił, by zwierzęta nie były głodne, obowiązek zajmowania się kilkudziesięcioma zwierzętami pod nieobecność ich pełnoprawnej właścicielki przerósł jego możliwości.

W weekend niezadowolenie sąsiadów sięgnęło apogeum. Po licznych wezwaniach do interwencji, w sobotę, 7 sierpnia br. na miejsce przysłano przedstawicieli Stowarzyszenia Życie dla Zwierząt, policję, straż miejską oraz dwóch lekarzy weterynarii. 

- To, co tam zastaliśmy, to była tragedia. Wszędzie obecne było robactwo. Zwierzęta może na pierwszy rzut oka nie wyglądały najgorzej natomiast były pochowane w łóżkach, pod wanną - opowiada Angelika Morawska ze Stowarzyszenia "Życie dla zwierząt" w Łodzi w rozmowie z "TVP".

Weterynarze nie wydali decyzji o zabezpieczeniu zwierząt

Działania służb ostatecznie nie rozwiązały problemu. Na pomoc lokatorom kamienicy przy ul. Kochanowskiego ruszyli członkowie Rady Miasta Kutno. Radni Robert Stępniewski i Michał Łucki w imieniu poszkodowanych złożyli interpelację do prezydenta miasta w sprawie ponownej interwencji w mieszkaniu.

Jak czytamy w treści interpelacji, lekarz weterynarii nie stwierdził, że zwierzęta są w złym stanie, pomimo wydania oceny, że przebywają w opłakanych warunkach. W konsekwencji nie wydał decyzji o ich natychmiastowym odebraniu psów i kotów spod opieki właścicielki.

Kilka dni później wreszcie nadeszła długo wyczekiwana zmiana. Zwierzęta trafiły do schroniska w Łodzi, natomiast kobieta do aresztu. Obecnie służby prowadzą dochodzenie w kierunku ustalenia podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Zobacz zdjęcia:

Źródło: TVP.info

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami

Powiązane
wieloryb
Quiz o głębinowych "potworach". Ile wiesz o stworzeniach mórz i oceanów?