Swiatzwierzat.pl
Hanna i Antoni Gucwińscy

TOMASZ ZUKOWSKI/East News

Skandal z Mago zniszczył karierę Gucwińskich. Co się z nim stało?

8 Grudnia 2021

(Ostatnia zmiana: 17 Stycznia 2022)

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

Udostępnij:

Zmarł Antoni Gucwiński, były dyrektor wrocławskiego ZOO i współtwórca popularnego programu "Z kamerą wśród zwierząt", który prowadził wraz z żoną Hanną. Mówi się, że karierę Gucwińskich zniszczyła sprawa znęcania się nad misiem Mago. Czego faktycznie doświadczyło zwierzę i jak potoczyły się jego losy?

8 grudnia 2021 roku media obiegła smutna informacja o śmierci Antoniego Gucwińskiego, polskiego doktora nauk weterynaryjnych i wieloletniego dyrektora wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Prezydent Wrocławia zwrócił uwagę na zasługi zmarłego eksperta w poprawę losu zwierząt.

Chociaż przez lata Antoni Gucwiński wraz z żoną angażował się w ochronę i opiekę nad dzikimi stworzeniami, a także stanowił wzór dla wielu widzów ich wspólnego programu, najgorsze miało dopiero nadejść. W ułamku sekundy stracił reputację i przeszedł przez piekło. Wszystkiemu miał być winny skandal wokół niedźwiedzia Mago.

Niedźwiedź Mago przyszedł na świat zimą 1991 roku w Tatrach. Wraz z nim urodziła się dwójka rodzeństwa - brat i siostra. Latem ich matka Magda wędruje w pobliże ludzkich domostw w poszukiwaniu pożywienia. Zostaje notorycznie dokarmiana przez turystów i w konsekwencji przyzwyczaja się do podchodzenia zbyt blisko ludzi. Samica staje się niebezpieczna, grozi jej odstrzelenie.

Czym zawinił niedźwiedź Mago?

Jesienią Antoni Gucwiński, ówczesny dyrektor wrocławskiego ZOO, postanawia ratować życie niedźwiedziej rodziny. Organizuje przewóz zwierząt do ogrodu, dzięki czemu 21 września 1991 roku stają się jego nowymi podopiecznymi. Niestety, tuż po wypuszczeniu niedźwiedzi na wybieg Magda przeskakuje ogrodzenie. Nie potrafiła żyć w niewoli. Trafiona pociskiem usypiającym, obudziła się na chwilę, po czym umarła. Rok później dołącza do niej brat Mago.

Mago, który żył wraz z siostrą Manią na jednym wybiegu, wyrósł na agresywnego niedźwiedzia o niekontrolowanym popędzie seksualnym. Kilka lat później doczekał się trójki potomstwa wskutek kazirodczych wybryków. Wówczas Gucwiński, tłumacząc, iż Mago stanowi cenny materiał genetyczny, doszedł do wniosku, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie izolowanie Mago od reszty rodziny, niżby kastrowanie zwierzęcia. Tym sposobem miś zmienia wybieg na niewielkich rozmiarów betonowy bunkier, ukryty z dala od ciekawskich spojrzeń zwiedzających, gdzieś na tyłach ZOO.

Znana jest również inna wersja wydarzeń. Powodem uwięzienia Mago miała być agresja wobec personelu ZOO, która z biegiem lat stale się pogłębiała. Raz zaatakował pracownika, boleśnie raniąc go w stopę. Mimo to, Gucwińscy nie chcieli skazywać go na śmierć. Odizolowali go, wydawałoby się, dla jego własnego dobra.

Wstrzymanie adopcji

Pies pod choinkę? Schroniska wstrzymują adopcje na czas świąt

CZYTAJ DALEJ

Pracownicy ZOO o Mago: "Przez lata było nam go żal"

W betonowym karcerze, ciemnym, ciasnym i tak niskim, że niedźwiedź nie mógł stanąć na tylnych łapach, zwierzę spędza blisko 10 lat. Jego zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne, zaczyna podupadać. Obrońcy praw zwierząt uznali, że to przejaw znęcania się.

We wrześniu 2006 roku, na kilka miesięcy przed planowanym przejściem Antoniego Gucwińskiego na emeryturę, o losie Mago dowiedziały się media. "Gazeta" ujawniła wówczas skandaliczne warunki, w jakich przetrzymywano misia. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa ówczesny dyrektor placówki zostaje odwołany oraz oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami.

W grudniu 2006 roku prokuratura badająca sprawę nie dopatrzyła się w działaniu Gucwińskiego przestępstwa i umorzyła sprawę. Fundacja Viva! wniosła zatem sprawę z oskarżenia prywatnego i przegrała. Sąd rejonowy oraz okręgowy uniewinnił Antoniego Gucwińskiego. Po stronie aktywistów na rzecz ochrony praw zwierząt opowiedział się sąd najwyższy, który zlecił ponowne zbadanie sprawy.

Następca Gucwińskiego zdecydował o podwiązaniu Mago nasieniowodów. 9 lutego 2007 roku niedźwiedź brunatny Mago po raz pierwszy od dziesięciu lat opuścił betonowy bunkier i wyszedł na wybieg we wrocławskim zoo. Jego pierwszemu spacerowi na wolności towarzyszyli reporterzy, aktywiści oraz miłośnicy dzikich zwierząt. Znów spotkał się z siostrą i córkami, a następnie w ciągu tygodnia zdemolował ponadhektarowy wybieg.

- Widać po nim skutki tego długotrwałego zamknięcia - powiedziała w rozmowie z "Wyborczą" Agnieszka Sergiel, doktorantka na Uniwersytecie Wrocławskim badająca temat zachowań niedźwiedzi w ogrodach zoologicznych. - Ma bardzo zmęczone, przekrwione oczy. Wolno się porusza, bo ma bardzo słabe mięśnie. No i ponieważ ma zaburzony cykl życiowy, teraz ma sierść letnią. Ale tej zimy i tak nie zmarznie.

Jesienią 2014 roku weterynarze zaobserwowali u misia objawy mogące świadczyć o nowotworze. Podejrzenia okazały się trafione - Mago stawał się coraz słabszy, brakowało mu apetytu. Niecały rok później, w kwietniu 2015 roku zarząd Miejskiego Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu opublikował wpis informujący o śmierci podopiecznego.

"Mago był pretekstem, żeby się nas pozbyć"

10 stycznia 2011 decyzją Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieście roku Antoni Gucwiński został uznany winnym znęcania się nad Mago. Sąd odstąpił jednak od wymierzania kary ze względu na dorobek oskarżonego i zasługi w pracy ze zwierzętami. Zawyrokował tylko wpłatę grzywny w wysokości 1000 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Skandal kosztował małżeństwo o wiele więcej. Stali się ofiarami ostracyzmu społecznego i na długie lata zniknęli z życia publicznego.

- Mago był tylko pretekstem, żeby się nas pozbyć - wyznał Antoni Gucwiński w marcu 2021 roku, kilka miesięcy przed tym, jak media ponownie obiegły doniesienia o rzekomym znęcaniu się nad końmi.

Zobacz zdjęcie:

Źródło: Ekostraż, polityka.pl, wroclaw.wyborcza.pl

Sprawdź swoją wiedzę o dzikich zwierzętach Polski!

Pytanie 1 z 8

Jaka część żyjących w Polsce gatunków dzikich zwierząt jest zagrożona wyginięciem?

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami



Ewa MatysiakAutor

Wydawca portalu swiatzwierzat.pl

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl

Podobne artykuły

Inne zwierzęta

Dzień Bez Futra. Jak wygląda rzeczywistość ferm futrzarskich?

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Znaki zodiaku i ich zwierzęta mocy. Znasz swoje?

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Fala przypadków wścieklizny na Mazowszu, rusza akcja szczepień

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Szukasz opiekuna dla psa lub kota? Oto serwis, któremu możesz zaufać

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Troszczmy się o jeże. Jak im pomóc w okresie jesienno-zimowym?

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Właściciele długo czekali na tę decyzję. Od stycznia leki dla zwierząt domowych bez recepty

Czytaj więcej >