Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > Pies znajduje w lesie tajemnicze jajo. To, co się wykluło, zadziwia wszystkich
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 29.06.2022 10:24

Pies znajduje w lesie tajemnicze jajo. To, co się wykluło, zadziwia wszystkich

BeFunky-collagew3hrbs - 2022-06-29T094024.737
ERICA LAURENZI

Suczka o imieniu Stella przyniosła do domu tajemnicze jajko. Właścicielka postanowiła dać pisklakowi szansę na życie i opiekowała się nim aż do wyklucia. Niesamowite, jakie zwierzę wkrótce powitano na świecie.

Erica Laurenzi z Bostonu w Stanach Zjednoczonych postanowiła przeprowadzić pewien eksperyment. Gdy należący do niej pies przyniósł do domu jajo, postanowiła dołożyć wszelkich starań, by wykluło się z niego pisklę. Nie miała jednak pewności, jaki gatunek zwierzęcia kryje się w środku.

Pies odnalazł ptasie jajo w lesie

Suczka o imieniu Stella to przedstawicielka rasy west highland white terrier. Jak przystało na "westie", tak i ona odznacza się wysokim poziomem inteligencji, a przy tym nie znosi stagnacji i zawsze garnie się do zabawy, spacerów i aktywności na świeżym powietrzu. Nic więc dziwnego, że gdy Stella bawiła się przed domem z drugim psem i przypadkiem znalazła tajemnicze jajo, od razu zapragnęła pokazać je swojej pani. Erica dostrzegła, że suczka bawi się czymś, co nie przypomina żadnej z jej zabawek, dlatego szybko poszła zbadać sprawę. Wówczas dokonała zaskakującego odkrycia i wraz ze swoim chłopakiem zaczęła rozglądać się za gniazdem, w którym czekałaby reszta ptasiej rodziny. Bezskutecznie.

scale (26)

Właścicielka Stelli nie potrafiła zlokalizować gniazda, dlatego zabrała jajko ze sobą do domu. Szczęśliwym trafem kobieta miała przynajmniej trochę doświadczenia w opiece nad ptakami, ponieważ wcześniej zajmowała się ich rehabilitacją.

- Wychowałam wiele wróbli i rudzików, ale nigdy dotąd nie opiekowałam się jajkiem, ani nie pomagałam w ich wykluciu - wyznaje Laurenzi w rozmowie z "The Dodo".

Przed włożeniem jajka do inkubatora sprawdziła, czy jest ono zapłodnione. Okazało się, że osąd w tej kwestii nie jest niczym skomplikowanym. Wystarczy pod lampą sprawdzić, czy na pod skorupką jajka znajduje się mała żyłka.

scale (27)

Pierzasty członek rodziny

Erica włożyła jajo do inkubatora i przez najbliższe 25 dni codziennie je doglądała i się o nie troszczyła. Kobieta sprawdzała, czy jajo ma odpowiednią temperaturę oraz kilka razy dziennie je obracała.

W dniu urodzin Erici rozpoczął się długo wyczekiwany proces klucia. Stella zdawała się być zahipnotyzowana tym widokiem. Suczka z zapartym tchem obserwowała zmiany zachodzące w środku urządzenia, chcąc pomóc swojej pani powitać malucha na świecie.

scale (28)

- Postawiliśmy inkubator wysoko na kuchennym blacie poza zasięgiem jakichkolwiek potencjalnych zagrożeń. Pod koniec dnia, ona i ja siedziałyśmy obok siebie na stołkach przy ladzie, podczas gdy skorupka jajka pękała. Całą noc bacznie je obserwowała - relacjonuje Laurenzi.

W końcu rodzina powitała niewielkich rozmiarów istotkę na świecie. Mieszkańcem jajka okazał się malutki indyczek.

- Po wszystkich naszych badaniach nad jajkami byliśmy prawie pewni, że to indyk. Mimo to, nadal byliśmy oszołomieni i zdumieni, że wszystko, czego potrzebował mały ptaszek, znajdowało się w jajku, na które patrzyliśmy przez prawie miesiąc – powiedział Laurenzi.

scale (29)
scale (30)

Mały indyk radzi sobie świetnie, a jego przygody można śledzić za pośrednictwem konta na Tiktoku. Niemniej jednak opiekunowie planują przywrócić go do naturalnego środowiska, gdy tylko będzie już wystarczająco silny i samowystarczalny.

@lostmileorganic 4 days old and landed his first job as head of Pest Patrol 🐛🦃❤️ #babyturkey #MadewithKAContest ♬ The Journey - Sol Rising

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Źródło: The Dodo