Swiatzwierzat.pl
pixabay/couleur

pixabay/couleur

Pies z tęsknoty za właścicielem zamieszkał na cmentarzu w Bydgoszczy. „Czuwa tutaj jak na posterunku"

4 Maja 2021

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

Udostępnij:

Na jednym z bydgoskich cmentarzy kręci się pies o biszkoptowym umaszczeniu przypominający husky'ego. Regularnie pojawia się przy nagrobku, Odwiedzający nekropolię przypuszczają, że zwierzak opłakuje swojego zmarłego właściciela, który pochowany jest w tym miejscu.

Wzruszającą historię psa z bydgoskiego cmentarza jako pierwsza opublikowała "Gazeta Pomorska". Jak wynika z relacji niektórych mieszkańców Bydgoszczy, wierny pupil od dwóch lat nie potrafi pogodzić się ze śmiercią właściciela i stale wraca na jego grób.

Dowód psiej miłości. Pies po śmierci właściciela zamieszkał na cmentarzu

Wszystko wskazuje na to, że biszkoptowy psiak zamienił dom czy też schroniskowy boks na cmentarz. Od dłuższego czasu regularnie nocuje przy rzędzie mogił, gdzie prawdopodobnie spoczywa jego pan lub pani. Zachowuje się, jakby strzegł miejsca spoczynku bliskiej mu osoby.

- Nie wiemy, w którym dokładnie grobie został pochowany jego pan, ponieważ zwierzę krąży między kilkoma mogiłami. Jeśli tak jest, to tę tajemnicę pan zabrał do grobu. Zarządca cmentarza nie interesuje się psem, ale nam los biszkopciaka nie jest obojętny – można przeczytać w „Gazecie Pomorskiej.

Dla mieszkańców okolicy oraz odwiedzających nekropolię los bezdomnego psa nie jest obojętny. Starają się go dokarmiać, jednak zwierzę pozostaje nieufne wobec nieznajomych. Zawsze ucieka i nie daje się złapać.

- Mówię do niego. On słucha. Leży sobie wtedy za jednym z pomników albo siedzi. Kilkakrotnie próbowałam podczas takiej naszej "rozmowy" podejść do niego. Płoszył się. Do miski z karmą się zbliża, gdy ja się oddalam - opowiada "Pomorskiej" jedna z kobiet, która odwiedza cmentarz w Bydgoszczy.

Pies w siatce

Ciało psa zawinięte w worek i porzucone w lesie. Aktywiści ostrzegają: „Sprawco, miej się na baczności"

CZYTAJ DALEJ

Zarząd cmentarza uniemożliwia pomoc? Na terenie nie ma miejsca na psią budę

Bydgoszczanie bezradnie rozkładają ręce, niepokojąc się o zdrowie psychiczne i fizyczne "strażnika cmentarza". Niektórzy zauważyli, że zimą pies chowa się w wykopanej norze, aby schronić się przed przeszywającym zimnem. Niemniej jednak pupil nikomu nie sprawia kłopotu.

Mieszkańcy wyszli z inicjatywą zbudowania budy przed płotem cmentarza, co jednak spotkało się z odmową ze strony zarządu nekropolii. Pomysł uznano za niestosowny. W zamian przyniesiono specjalne legowisko, które jednak szybko zniknęło z terenu.

Nie ma innego wytłumaczenia: on tęskni za panem, dlatego czuwa tutaj, jak na posterunku - mówią mieszkańcy Bydgoszczy.

Na miejscu wezwano już straż miejską, weterynarza oraz pracowników schroniska dla zwierząt. Wszelkie próby złapania biszkoptowego psiaka spaliły na panewce. Im również nie dał się do siebie zbliżyć.

Bydgoszczanie nadal się nie poddają i szukają sposobu na poprawę dobrostanu zwierzęcia. W związku z tym rozpoczęły się poszukiwania eksperta w zakresie psiego behawioryzmu, który podjąłby się pracy z cmentarnym czworonogiem.

Zobacz zdjęcie:

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami



Podobne artykuły

FB/DIOZ

Psy

Z ulicy trafił do domu alkoholiczki. Później sąsiad zrobił z niego żywą tarczę

Czytaj więcej >
Facebook/Clinica Veterinaria Anubis

Psy

Nietypowe narodziny szczeniąt. Potrzebna była liczna pomoc

Czytaj więcej >
Pies

Psy

Tragicznie zaniedbany pies odebrany interwencyjnie. Karygodne, co go spotkało

Czytaj więcej >
yt

Psy

Pies "dołączył" do sztafety. Nagranie bije rekordy popularności

Czytaj więcej >
twitter/KW_PSP_GDANSK

Psy

Tragiczny wypadek na Pomorzu. Strażacy uratowali psa, jego właściciel nie żyje

Czytaj więcej >
zrzutka/ufw8hk

Psy

Husky zjadł mięso nafaszerowaną gwoździami. Cudem przeżył, ale leczenie jest niezwykle kosztowne

Czytaj więcej >