Swiatzwierzat.pl
Zdjęcie ilustracyjne

pixabay/PublicDomainPictures

Pies myśliwski wtargnął do zagrody i pogryzł daniele. Właściciele niewzruszeni, „byli w dobrych humorach"

29 Października 2021

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

W niedzielę, 24 października pies myśliwski wtargnął na prywatną posesję w Leszczance (woj. lubelskie), po czym zaatakował przebywające tam daniele. Jedno ze zwierząt nie przeżyło. Po wszystkim opiekun czworonoga umniejszał wagę tragicznego zdarzenia i nawet nie przeprosił. Zdaniem świadków był pod wpływem alkoholu.

Małgorzata Kozakiewicz, właścicielka posesji, gdzie trzymane są daniele, w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" przybliżyła przebieg wstrząsającego incydentu. Opowiedziała, że gdy była w domu, usłyszała szczekanie psa. W panice wybiegła na podwórku, aby zobaczyć, co się stało.

Pies myśliwski zagryzł daniele, właściciele nie widzą problemu

Kobieta, która od ponad dekady zajmuje się hodowlą zwierząt, zobaczyła, że do zagrody z danielami wtargnął pies, który brał udział w pobliskim polowaniu. Czworonóg był agresywny, gryzł zwierzęta.

Pani Małgorzata ruszyła na niego z kijem, aby go odstraszyć, a następnie zwróciła się o pomoc do sąsiada, który zajmuje się polowaniami. Po kilku minutach na miejsce przyjechało kilku myśliwych. Wśród nich znajdował się opiekun agresywnego psa. Niestety, było już za późno. Na skutek ataku śmiertelnie zagryziona została jedna łania, pogryziony został cielak i druga łania.

Jak udało się ustalić, mężczyzna, do którego należał pies, to prezes Koła Myśliwskiego „Jeleń”, Jerzy Mańko. W rozmowie z "Radiem Lublin" całe zajście nazwał "wypadkiem losowym".

- My możemy polować z psami, a to miejsce nie było dokładnie zabezpieczone. Nie mamy obowiązku powiadamiać o polowaniu każdej osoby prywatnej z osobna, tylko powiadamiamy urząd gminy. Pies, który wtargnął do zagrody, był ubezpieczony. W związku z tym właściciel danieli dostał polisę i sprawa będzie rozpatrywana przez ubezpieczyciela - powiedział.

Karakal w kuchni

Udomowiony karakal zakradł się do kuchni. Niebywałe, czego się domagał

CZYTAJ DALEJ

Czy myśliwym wszystko wolno?

Zdaniem pana Marcina, drugiego z opiekunów danieli w Leszczance, myśliwi zachowywali się niegrzecznie, a opiekun psa "definitywnie był pod wpływem alkoholu". Co więcej, miał nie poczuwać się do odpowiedzialności za to, co wyrządził jego podopieczny i nawet nie przeprosić.

 – Panowie byli w dobrych humorach. Umniejszali całe to tragiczne zdarzenie. Powiedzieli, że trwało polowanie i stracili psa z pola widzenia. A ja przecież czułam się zagrożona – podkreśla pani Małgorzata.

Konflikt pomiędzy myśliwym a właścicielami stada danieli zaostrzyła również rekompensata za wyrządzoną szkodę. Jak twierdzi Jerzy Mańko, obie strony dążyły do polubownego załatwienia sprawy, lecz rozbieżność kwotowa była bardzo duża, by dojść do konsensusu.

Jak potwierdziła komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, sprawa została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze ustalili, że pies myśliwski wszedł na prywatną posesję przez dziurę w płocie, po czym zaatakował przebywające tam zwierzęta. Jego właściciel był trzeźwy, co potwierdziły przeprowadzone przez służby badanie. Teraz policja jest w trakcie ustalania dokładnych okoliczności zajścia.

Zobacz zdjęcie:

Źródło: Dziennik Wschodni, Radio Lublin

Przetestuj swoją wiedzę o wilkach!

Pytanie 1 z 9

Jak mówi się na samca wilka?

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected] Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!



Tagi:

Ewa MatysiakAutor

Wydawczyni i redaktorka prowadząca w SwiatZwierzat.pl. Absolwentka Japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie rocznego wyjazdu stypendialnego prowadziła badania nad relacją człowiek-pies oraz rolą domowych pupili w japońskiej kulturze. W życiu prywatnym niestrudzona podróżniczka poszukująca szczęścia w licznych pasjach.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected]

Podobne artykuły

Europa bez futer, fot. screen z kampanii społecznej organizacji Otwarte Klatki

Pozostałe

Europa bez futer? To możliwe! Rusza zbiórka podpisów pod petycją

Czytaj więcej >

Pozostałe

Zwierzak panicznie boi się burzy i piorunów - jak go uspokoić?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Dlaczego komary latają w pobliżu naszych uszu?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Wakacje ze zwierzętami? Internauci podzieleni, padają zaskakujące argumenty

Czytaj więcej >

Pozostałe

Co wabi kleszcze? Jeden przedmiot przyciąga je jak magnes

Czytaj więcej >

Pozostałe

Pierwszy przypadek małpiej ospy w Europie. Czy mamy powody do obaw?

Czytaj więcej >