Swiatzwierzat.pl Koty Pielęgniarka przygarnia kotkę z ulicy. Wkrótce z brzydkiego kaczątka zmienia się w księżniczkę
facebook/Nur Hamizah Had

Pielęgniarka przygarnia kotkę z ulicy. Wkrótce z brzydkiego kaczątka zmienia się w księżniczkę

31 stycznia 2023
Autor tekstu: Kamila Sabatowska

Pewnego dnia Nur Hamizah Had znalazła nieopodal swojego domu kota w opłakanym stanie. Zwierzę ledwo stało na nogach, było mocno wychudzone, odwodnione, a po jego białym futerku zostało jedynie kilka kępek sierści. Wtedy pielęgniarka przyrzekła sobie, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby mu pomóc.

19 czerwca 2021 roku 30-letnia pielęgniarka Nur Hamizah Had z Sarawak w Malezji opublikowała wpis na Facebooku przedstawiający roczną przemianę adoptowanego zwierzęcia. Metamorfoza, jaką przeszedł ten schorowany, porzucony na ulicy kot , ukazuje, jak szczera miłość może wpływać na polepszenie życia i zdrowia zwierząt. Porównując zdjęcia z pierwszego spotkania z obecnymi, aż trudno uwierzyć, że to ta sama istota.

Zabiedzony kot błąkał się po okolicy, zatrzymała się tylko jedna osoba

Przełom w historii bezimiennej kotki nastąpił w maju 2020 roku, kiedy to podczas żebrania o jedzenie natrafiła na obcą kobietę z sąsiedztwa. Widok kota w tragicznym stanie mocno chwycił za serce Nur. Nie dość, że zwierzę przypominało sam szkielet pokryty cienką skórą, to dodatkowo jego ciało pokrywały zainfekowane rany, z których unosił się paskudny smród. Być może to właśnie dlatego nikt inny nie zechciał mu pomóc i omijał go szerokim łukiem.

Meimei
facebook/Nur Hamizah Had
Pielęgniarka przygarnia kotkę z ulicy. Wkrótce z brzydkiego kaczątka zmienia się w księżniczkę (1)
facebook/Nur Hamizah Had

Kobieta nie mogła dłużej patrzeć na jego cierpienie i zaczęła rozglądać się za pudełkiem, w którym mogłaby przenieść zwierzę do kliniki weterynaryjnej. Ku jej zdziwieniu, bezbronna istota szybko obdarzyła ją zaufaniem, jakby wiedziała, że chce jej pomóc i wskoczyła do wnętrza kartonu.

Niestety po przybyciu do lecznicy i wstępnych badaniach rokowania specjalistów nie były najlepsze . U kotki zdiagnozowano liczne choroby skóry , które można było pokonać wyłącznie dzięki intensywnemu leczeniu. Co gorsza, ważyła wtedy zaledwie 2 kilogramy.

- Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, byłam tak poruszona, że postanowiłam, że jeśli przeżyje, zaopiekuję się nią i będę ją tak mocno kochać, jak tylko mogę - wyznała kobieta i zdecydowała, że odtąd kotka, którą postanowiła się zaopiekować będzie nazywała się Meimei.

Meimei
Nur Hamizah Had / Facebook

Schorowana kotka zmieniła się w prawdziwą księżniczkę

Mruczek miał szczęście, że trafił na osobę o anielskim sercu i ogromnych pokładach cierpliwości, która nie tylko pomogła mu odzyskać dawny wygląd, ale również zapewniła dach nad głową i wszystko, czego potrzebował, by czuć się bezpiecznie. Początkowo przestraszona kotka pozostawała ostrożna w stosunku do swojej opiekunki i jej męża, dlatego podejrzewano, że doświadczyła wcześniej przemocy bądź innej formy nadużycia. Pielęgniarka zdawała sobie sprawę, że przed nią długa droga pełna wyzwań, zanim nowa pupilka obdarzy ją zaufaniem i zmieni się w potulnego baranka.

Dzięki sumiennej opiece i wdrożeniu odpowiedniego leczenia, stan zdrowia podopiecznej poprawiał się z dnia na dzień. Mruczek wracał do zdrowia, nabierał sił, a jego śnieżnobiałe futerko zaczęło odrastać. Kiedy Nur pokazała zdjęcia Meimei po sześciu miesiącach, aż trudno uwierzyć, że to ta sama kotka. Puszyste, zadbane futerko, urocza obróżka na szyi - wygląda jak zupełnie inne zwierzę.

Z czasem po zabiedzonej i śmierdzącej przybłędzie nie było już ani śladu. Meimei rozkwitła, a opiekunka kotki założyła jej nawet własny profil na Facebooku. Widać, że zwierzę jest jej niezmiernie wdzięczne za daną szansę, a zdaniem właścicielki sekret puszystej i lśniącej sierści polega na cotygodniowych kąpielach i codziennym szczotkowaniu.

Meimei
Nur Hamizah Had / Facebook

W roli kota domowego Meimei odnajduje się znakomicie. Uwielbia spędzać czas ze swoją panią, wylegiwać się na pościeli i pozować do zdjęć. Bez dwóch zdań do tak szybkiego powrotu do zdrowia przyczyniło się również uczucie, jakim Nur obdarzyła swoją podopieczną.

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl . Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta . Bądź z nami!

źródło: wamiz.pl; sea.mashable.com

Obserwuj nas w
autor
Kamila Sabatowska

Magister filologii polskiej, od kilku lat pracuje jako redaktorka. Prywatnie fanka sportu – zwłaszcza siatkówki i miłośniczka zwierząt. Szczęśliwa posiadaczka cavaliera. Chcesz się ze mną skontaktować?Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy