Nie tylko statuetka za wygraną. Narciarka otrzymała żywe zwierzę, nie wszystkim się to podobało
Tegoroczny Puchar Świata w narciarstwie alpejskim wywalczyła Jasmine Flury. Reprezentująca Szwajcarię narciarka otrzymała w nagrodę nie tylko puchar. Podczas ceremonii wręczania nagród we francuskim Val d'Isere w jej ręce przekazano… cielę. Ten pomysł nie spodobał się części kibiców oraz internetowej społeczności. W sieci zawrzało. Wiadomo już, co stanie się z żywym trofeum.
Została mistrzynią świata. W nagrodę dostała żywe zwierzę
Narciarstwo alpejskie to sport, w którym sukcesy nie są zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety również osiągają w tej dziedzinie zdumiewające wyniki. Jedną z nich jest Jasmine Flury. To tegoroczna zwyciężczyni zawodów w narciarstwie alpejskim organizowanych we Francji w Val-dlsere.
W tym przypadku sprawdza się powiedzenie: “do trzech razy sztuka”, bowiem narciarka już dwa razy wcześniej stawała na podium, ale dopiero w tym roku wywalczyła pierwsze miejsce w Pucharze Świata w narciarstwie alpejskim. Z całą pewnością ten sukces zapamięta do końca życia — tym bardziej że podczas ceremonii wręczania nagród zwyciężczyni otrzymała nietypowe trofeum. Było nim żywe zwierzę.
Statuetka, nagroda pieniężna i... cielę. Kibice skrytykowali organizatorów konkursu PŚ w narciarstwie alpejskim
Podczas tradycyjnej ceremonii wręczania nagród zdobywczyni Pucharu Świata, poza samym pucharem, dostała… krowę! Funkcję nagrody pełnił młody osobnik należący do rasy kojarzonej z terenami, na których miało miejsce wielkie wydarzenie sportowe. Zapewne dlatego organizatorzy konkursu uznali tego typu nagrodę za adekwatne wyróżnienie dla wybitnej atletki.
Entuzjazmu nie wykazali się z kolei internauci oburzeni pomysłem sprowadzania żywego zwierzęcia do roli trofeum. W sekcji komentarzy pod wpisem w mediach społecznościowych wielu otwarcie wyraziło swoją dezaprobatę i negatywną opinię na temat traktowania żywych zwierząt jak prezenty .
- “Dajmy puchar, medal, podarujcie czekoladę, ale nie zwierzę! Szkoda, że wciąż widzę taką praktykę”;
- “Przecież to jeszcze dziecko i chciałoby być ze swoją mamą”;
- “Co za hipokryzja… Teraz cielę jest ładne, ale za kilka lat skończy na talerzach”;
-
“Ludzie są okropni. To zwierzę jest przerażone”.
Wiadomo, co stanie się z krową wręczoną jako nagroda
Sam udział w hucznym wydarzeniu musiał być dla krowy stresujący, a jeszcze więcej pytań rodzi się na myśl o tym, kto o nią zadba. Z całą pewnością zawodowa narciarka nie planowała posiadania cielęcia. Z tego względu organizatorzy odnieśli się do licznych zapytań internautów i w wydanym oświadczeniu podkreślili, że ten gest miał charakter symboliczny i jest tradycją praktykowaną od lat.
Krowy wręczane zwyciężczyniom Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim wiodą później spokojne życie na farmie, natomiast najlepsza na świecie narciarka ma prawo nazwać swojego podopiecznego, a także jest zawsze mile widziana w gospodarstwie, jeśli będzie miała ochotę je odwiedzać. Krowy mają pełnić jedynie funkcję symbolu Alp, czyli miejsca, w którym co roku narciarki walczą o tytuł mistrzyni świata.
Źródło: rmf.fm, facebook.com/Eurosport, sport.tvp.pl