kotki w trawie
Źródło: facebook.com/bree.taylor.77

Spacerowała z psem, gdy coś poruszyło się w trawie. Ktoś porzucił 10 kociąt na pastwę losu

2 Stycznia 2021

Bree Taylor wybrała się na zwyczajny spacer z psem, jednak zakończył się on w niespodziewany sposób. Nagle zauważyła dziwny ruch w wysokiej trawie. Na początku przestraszyła się, jednak już po chwili zobaczyła, że to tylko 10 małych kociąt, porzuconych na pastwę losu.

Wszystko miało miejsce w Australii, w rodzinnej miejscowości Bree. Gdy w pierwszej chwili zobaczyła 10 kociąt, pomyślała, że w pobliżu musi być ich mama. Postanowiła więc zachować dystans, bała się bowiem, że opiekuńcza mama może zaatakować ją albo psa, Kodę. Szybko jednak zrozumiała, że koty zostały po prostu wyrzucone przez kogoś na pole.

Znalazła 10 porzuconych kociąt

Kiedy zorientowała się, że mamy kociąt nie ma nigdzie w pobliżu, dotarła do niej powaga sytuacji. Bree nie mogła uwierzyć, że ktoś po prostu postanowił pozbyć się maluchów, które ewidentnie potrzebowały matczynej opieki.

- Szczerze mówiąc, z początku sądziłam, że to małe dzikie koty, które wychodzą, by zaatakować mojego szczeniaka i wycofałam się, bo myślałam, że zaraz skądś wyjdzie kotka. Ale one podeszły do mnie od razu, więc usiadłam na ziemi, a kocięta mruczały jakby były bardzo głodne - wyjaśniła Bree w rozmowie z Animals Channel.

Wiedziała, że nie może zostawić maluchów na pastwę losu. Musiała jednak chwilę zastanowić się, jak przetransportować 10 kotków aż do domu oddalonego o trochę więcej niż kilometr.

Nie chciała ich rozdzielać, bała się bowiem, że gdy będzie krążyła między polem i domem, część kociąt może się zgubić albo ucierpieć. Problem szybko rozwiązał się sam.

Porażające wideo pokazuje, czemu nie wspierać pseudohodowców. Trudno patrzeć na nagranego szczeniaczkaPorażające wideo pokazuje, czemu nie wspierać pseudohodowców. Trudno patrzeć na nagranego szczeniaczkaCzytaj dalej

Kocięta poszły za nią

Widząc, że koty nie boją się ani jej, ani Kody, postanowiła sprawdzić, czy pójdą za nią. I udało się - wszystkie 10 maluchów podążyło krok w krok za Bree, gdy tylko pokazała im, że idzie do domu. Bree udało się nagrać niezwykły moment, w którym widać, jak biegnie za nią 10 kotków!

- Nie mogłam ich wszystkich unieść, więc zaczęłam po prostu iść w stronę domu i wszystkie poszły za mną około kilometra - mówi.

Jeden z kotków, najmniejszy z całej dziesiątki po drodze się zmęczył, kobieta wzięła go więc na ręce i wkrótce całe kocie rodzeństwo znalazło się bezpiecznie w jej domu. Gdy tylko nakarmiła maluchy, Bree natychmiast opisała całą sytuację na Facebooku, w nadziei, że kocięta znajdą nowe domy.

Tak też się stało - z pewnością nie spodziewała się zasięgu, jaki osiągnie jej post. Szybko znalazło się pod nim ponad tysiąc reakcji, a temat podchwyciły lokalne i krajowe media. Cztery kotki zostały przygarnięte niemal natychmiast.

- Byłam oburzona, że ktoś je porzucił. Jeśli nie możesz sobie pozwolić na sterylizację kota lub opiekowanie się nim i znalezienie domu dla kociąt, nie miej kota. Nie wyrzucaj zwierząt na drogę, kiedy już są uzależnione od ludzi - to okrucieństwo - podsumowuje Bree.

Zobacz zdjęcia i wideo:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: animalschannel.com

Następny artykuł