Świeczka
Źródło: unsplash/CHIRAG K

Z ostatniej chwili: Nie żyje Marta Karabela. 24-latka zaginęła podczas spaceru z psem, jej ciało znaleźli nurkowie

31 Grudnia 2020

Marta Karabela zaginęła przed kilkoma dniami w Gdańsku. Jak donoszą jej bliscy, zaledwie 24-letnia dziewczyna wybrała się na spacer z psem i od tamtej pory nie wróciła do domu. Tajemnicza sprawa zaginięcia dziewczyny poruszyła serca Polaków. Niestety, po 2 dniach poszukiwań świat obiegły tragiczne wieści. 24-latka z Gdańska została znaleziona martwa.

Marta Karabela zniknęła w nieznanych okolicznościach w nocy z 28 na 29 grudnia br. Młoda mieszkanka Gdańska wyszła z domu na spacer ze swoim buldogiem francuskim. Wkrótce potem pies został znaleziony w porcie bez swojej właścicielki. Natychmiast wszczęto poszukiwania. Losem dziewczyny przejął się cała Polska.

Tragiczne wieści w sprawie zniknięcia Marty Karabeli

Jak czytamy na Facebooku "Zaginieni przed laty", kobieta wyszła z domu między godziną 1 a 6 rano. Zostawiła w domu rzeczy osobiste, nie wzięła też telefou. Od tamtej pory 24-latka ani razu nie skontaktowała się ze swoją rodziną. Bliscy Marty Karabeli zapewniali, że to pierwsza taka sytuacja. Nigdy wcześniej nie mieli z nią żadnych problemów wychowawczych. Byli przekonani, że nie uciekła z domu.

Sprawa nabrała jeszcze więcej dramatyzmu po tym, jak poinformowano, że suczka Gdańszczanki została odnaleziona przez jednego ze spacerowiczów na terenie Wolnego Obszaru Celnego w okolicach portu. Zwierzak miał być cały przemoczony, zmarznięty, ponadto uporczywie próbował wrócić pod latarnię w okolice zachodniego falochronu.

Wydaje się, że żaden rozsądny właściciel zwierzęcia nigdy nie dopuściłby do tego, aby jego pupil znalazł się w tak wielkim niebezpieczeństwie. Tym bardziej nie chciałby, żeby pozostał w okolicach portu bez opieki. Wszystko wskazywało na to, że zniknięcie Marty nie było zwykłą ucieczką.

Kotka trafiła do schroniska z listem przy obróżce. Treść poruszyła wolontariuszy do łezKotka trafiła do schroniska z listem przy obróżce. Treść poruszyła wolontariuszy do łezCzytaj dalej

Według rzecznika policji Marta była widziana po raz ostatni na kamerze monitoringu między 2-3 w nocy. Znajdowała się wtedy w pobliżu falochronu w Gdańsku Brzeźnie. Poszukiwania Marty objęły cały rejon Pomorza, ze szczególnym uwzględnieniem portu w Gdańsku.

Teren w okolicy latarni został przeczesany przez policję i grupę poszukiwawczą. W akcji wykorzystano były łodzie motorowe, podwodny dron i quady.

- Kilkudziesięcioosobowa grupa poszukiwawcza, w skład której wchodzą m.in. policjanci z komisariatów, policyjni kontrterroryści oraz ratownicy z grup poszukiwawczych, przeszukują okolicę, w której kobieta ostatni raz była widziana - relacjonował asp. szt. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Nie żyje Marta Karabela

Dziś wiemy, że nagranie z kamer monitoringu jest prawdopodobnie ostatnim materiałem dowodowym na to, rankiem 29 grudnia 24-latka wciąż jeszcze żyła. Niestety, dzisiejszego popołudnia tj. 31 grudnia 2020 roku Grupa Specjalna Płetwonurków RP współpracująca z Wydziałem Kryminalnym III Komisariatu Policji w Gdańsku poinformowała o najgorszym. Nurkowie właśnie odnaleźli ciało młodej kobiety.

Od razu ustalono, że jest to zaginiona Marta Karabela, która ponoć miała wybrać się tylko na spacer z psem. Na obecną chwilę policja nie udzieliła oficjalnych informacji, co do przyczyn zgonu zaledwie 24-letniej dziewczyny.

Policja z Gdańska od teraz rozpocznie badanie okoliczności śmierci Marty Karabeli oraz przebieg wydarzeń z tragicznej nocy. To wyjątkowo smutne zakończenie roku 2020 dla wszystkich bliskich i osób, które znały zmarłą Gdańszczankę.

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Następny artykuł