Worek na środku rzeki
Źródło: youtube/CBS Boston

Kajakarze dostrzegli worek dryfujący w rzece. Zajrzeli do środka i zamarli, natychmiast popłynęli do brzegu

30 Grudnia 2020

Kajakarze trenujący na rzece Blackstone w stanie Massachusetts przypadkiem zauważyli, że na tafli wody unosi się jutowy worek. Zaintrygowani sportowcy zdecydowali się podpłynąć bliżej. Wtem ich uwagę zwrócił fakt, że worek się rusza, a ponadto, ze środka wydobywają się odgłosy przypominające wołanie o pomoc. Po wciągnięciu torby na kajak okazało się, że w środku znajdowały się wciąż żywe stworzenia.

Dwaj kajakarze, którzy chętnie zapuszczali się na wspólne wiosłowanie blisko wschodniego wybrzeża, podczas jednego z wypadów dokonali wstrząsającego odkrycia. Płynąc rzeką Blackstone w stanie Massachusetts, spostrzegli worek po ziemniakach. Nietypowe znalezisko zasiało w nich ziarno niepewności. Skąd w takim miejscu znalazła się porzucona torba?

Kajakarze usłyszeli dziwne dźwięki

Sportowcy spływający po rzece byli zbyt zaciekawieni zawartością worka, aby przemieścić się obok niego obojętnie. Gdy byli już wystarczająco blisko, zaalarmowały ich nietypowe odgłosy dochodzące z zaciśniętej torby. Instynkt podpowiadał im, że są świadkami niewyobrażalnego dramatu.

Kajakarze szybko połączyli fakty. W tej sytuacji liczyła się każda chwila, dlatego nie mogli czekać ani minuty dłużej, nim upewnią się do tego, co znajduje się w środku podejrzanej "zguby". Wiosłując z całych sił, dopłynęli wprost do worka i od razu wciągnęli go na pokład. Jak wkrótce odkryli, jego zawartość sprawiła, że momentalnie wytrzeszczyli oczy ze strachu i zdumienia.

Okazało się, że ktoś bezczelnie wrzucił do worka sześć tygodniowych szczeniaków, po czym porzucił go w wodzie! Psy miały niewyobrażalne szczęście, że były tak lekkie, iż nie utonęły. Tylko cud sprawił, że sportowcy spostrzegli dryfujący na tafli jeziora wór po ziemniakach, w którym uwięzione były malutkie zwierzęta.

Bohaterowie nie czekali jednak na oklaski za swój heroiczny czyn. Od razu popłynęli do brzegu, aby jak najszybciej udać się na pobliski posterunek policji. Tam przekazali uratowane szczenięta w ręce równie zaskoczonych funkcjonariuszy.

Rodzina nie miała pojęcia, co opiekun wyrabia z suczką pod ich nieobecność. Gdy obejrzeli wideo, odebrało im mowęRodzina nie miała pojęcia, co opiekun wyrabia z suczką pod ich nieobecność. Gdy obejrzeli wideo, odebrało im mowęCzytaj dalej

Policja wyznaczyła nagrodę

Szef policji w Uxbridge także był w szoku po poznaniu okoliczności znalezienia szczeniąt. To był pierwszy przypadek w jego karierze, żeby oprawca zwierząt ukartował przestępstwo z taką precyzją. Doskonale wiedział, że niewiele osób pływa po tamtejszych rzekach, dlatego z premedytacją porzucił bezbronne zwierzęta na pewną śmierć.

Policjantowi nawet przez myśl nie mogło przejść, jak ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógł wyrządzić im tak straszną krzywdę. W mieście natychmiast rozpoczęto poszukiwania sprawcy, a także ogłoszono, że osoba, której uda się wskazać winnego okrucieństwa wobec psiaków, zostanie uhonorowana nagrodą w wysokości 5 tysięcy dolarów.

Przerażone i głodne psiaki znalazły się pod opieką pracowników Uxbridge Animal Control, którzy dokładają wszelkich starań, aby rosły zdrowe. Na obecną chwilę wymagają karmienia z butelki, lecz za kilka tygodni niewykluczone, że cała szóstka rodzeństwa trafi do nowych rodzin.

Jesteśmy pod wrażeniem szlachetnej postawy kajakarzy. Aż strach pomyśleć, co by się stało ze szczeniętami, gdyby nie zainterweniowali. Pamiętajmy, aby nigdy nie ignorować sygnałów, które mogą świadczyć o tym, że w pobliżu znajduje się porzucone zwierzę. Nawet jeśli wydaje nam się, że przesadzamy i to tylko nasza wyobraźnia płata nam figle, w niektórych przypadkach warto zaufać instynktowi.

Zobacz nagranie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: planetapl.info

Następny artykuł