Swiatzwierzat.pl
żałoba

Facebook.com @DIOZ.pl

Pokazał nam, co znaczy walka z przeciwnościami. Odszedł dziś w nocy

29 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Emil Hoff

Udostępnij:

Ta informacja spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nasze nadzieje okazały się płonne, ale ludzkie okrucieństwo zwyciężyło tym razem. Ale czy na pewno? Może historia Mayora będzie nauką dla nas wszystkich.

Pisaliśmy o tej porażającej sprawie przed tygodniem. Drastyczne zdjęcia mówiły same za siebie, aż trudno było patrzeć.

Dramat w Krzyżowej

Sprawą zajmował się Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ). Wolontariusze odebrali byłej sołtysowej wsi Krzyżowa skrajnie zaniedbanego psa. Był w fatalnym stanie, wyglądał jak żywy szkielet, zmagał się z licznymi zwyrodnieniami i rakiem.

Dziś wiemy, że nazywał się Mayor. Odebrany z piekła, jakie zgotowała mu sołtysowa, trafił do ośrodka DIOZ. Przez tydzień wolontariusze i najlepsi weterynarze walczyli o życie dla biednego psiaka. Tej nocy przegrali.

"Podjęliśmy bardzo trudną decyzję"

- Po wielu konsultacjach z radiologami i sztabem lekarzy podjęliśmy bardzo trudną decyzję - napisali działacze DIOZ w przejmującym poście na Facebooku. - Mayor odszedł dziś za tęczowy most.

Nie udało się przywrócić Mayora do życia po latach zaniedbań przez poprzednią właścicielkę. Pies cierpiał na zapalenie mózgu i móżdżku, znajdował się w stanie wegetatywnym.

- To dla nas wielki zaszczyt, że mogliśmy Cię poznać i nie pozwolić skonać bez żadnej pomocy u wiejskiej oprawczyni - czytamy w poście pożegnalnym.

Internauci żegnają Mayora

Profil DIOZ na Facebooku zalały kondolencje od internautów z całej Polski.

- Pies już się nie męczy. Oby była "właścicielka" została ukarana za los, jaki mu zgotowała - czytamy w jednym z komentarzy pod postem.

- Dziękuję, że walczyliście o Mayora do końca i że w ostatnich chwilach miał wokół siebie ludzi, którzy otoczyli go miłością - napisała jedna z internautek.

Wolontariusze DIOZ podziękowali za pomoc i dary, jakie otrzymali od ludzi dobrej woli na leczenie Mayora. Zebrane środki zostaną wykorzystane do pomocy innym podopiecznym DIOZ.

Poruszający post wolontariuszy można przeczytać tutaj. Zachęcamy też do obejrzenia pożegnalnego filmu na cześć Mayora, zamieszczonego pod postem.

Moje psie niebo

My żegnamy Mayora wierszem "Moje psie niebo" poetki Barbary Borzymowskiej:

Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże,
Mnie tam także iść nie potrzeba.

Ja poproszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miękkie sierści,
Nosy, łapy ogony i kły.
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy

Źródło: Facebook.com @DIOZ.pl

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami

Emil HoffAutor

Miłośnik historii ludzi i zwierząt, autor książek, artykułów i poradników (w prasie i Sieci). Redaktor portalu swiatzwierzat.pl. Team koty.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl

Podobne artykuły

Aktualności

Rośnie liczba skazanych za złe traktowanie zwierząt. Czy zaostrzenie kar rozwiąże problem?

Czytaj więcej >

Aktualności

Choroba czy zaniedbanie? Aktywiści udowodnili, że troska może zmienić psa nie do poznania

Czytaj więcej >

Aktualności

Zwą go polskim dr Dolittle. Ostrowski policjant przyciąga zwierzęta jak magnes

Czytaj więcej >

Aktualności

Pandemia odbija się na budżecie legendarnej stadniny koni? Są milionowe straty

Czytaj więcej >

Aktualności

Inspektorzy DIOZ uratowali zaniedbane psy „Nigdy nie były przytulane i kochane"

Czytaj więcej >

Aktualności

Niezwykła ekspozycja pod Sejmem. Tak wygląda przyszłość bez chowu przemysłowego zwierząt

Czytaj więcej >