Swiatzwierzat.pl
BeFunky-collage - 2021-07-19T162616.093

Photo by Jordan Ling on Unsplash

Chcieli zrobić pokaz pirotechniczny w środku obszaru chronionego. Groziła katastrofa

19 Lipca 2021

Autor tekstu:

Emil Hoff

Udostępnij:

Saska Kępa w Warszawie, brzeg Wisły. Wspaniały, cudem uchowany w wielkim mieście kawałek dzikiej przyrody, pełen ćwierkających ptaków i przemykających chyłkiem saren. Spokój tego miejsca i wszystkich jego mieszkańców miał zostać brutalnie zakłócony.

Aktywiści ze Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków (STOP) wprost nie mogli uwierzyć własnym oczom. Zupełnie przypadkiem jeden z działaczy dostrzegł, że zwierzętom i potencjalnie ludziom grozi śmiertelne niebezpieczeństwo... przez organizowany nad Wisłą ślub!

BeFunky-collage - 2021-07-19T153444.955

Czy Azyl Nad Doliną Noteci został podpalony? Nowe fakty w sprawie dramatycznego pożaru

CZYTAJ DALEJ

Fajerwerki w rezerwacie?

Restauracja Boathouse, zlokalizowana nad Wisłą, blisko chronionego obszaru Natura 2000, gościła bawiący się na weselu mały tłumek. Gwoździem programu wesela miał być, jak się okazało, pokaz pirotechniczny.

I miał to być pokaz nie byle jaki. Całe baterie petard i fajerwerków zostały wystawione poza teren restauracji i przygotowane do odpalenia.

Problem polegał na tym, że organizatorzy wesela - firma Kraina Ślubów - rozstawili swoje fajerwerki na terenie rezerwatu Natura 2000, pełnego dzikich zwierząt. Ogrodzili kawałek terenu taśma, jakby byli na swoim. Nie interesowało ich, że zamierzają ostrzelać pirotechniką teren chroniony, pełen dzikiej zwierzyny, i to latem, gdy rodzą się młode.

Mogło dojść do katastrofy

Działacze organizacji STOP poinformowali policję, która szybko przybyła na miejsce i udaremniła pokaz fajerwerków. Organizatorzy ślubu i właściciele restauracji byli bezgranicznie zaskoczeni, że teren pod ich oknami jest obszarem chronionym.

- W takim miejscu trzeba mieć zgodę od Regionalnego Dyrektora Ochrony Przyrody, żeby płoszyć zwierzęta - piszą działacze STOP w poście opublikowanym na Facebooku. - Przecież te fajerwerki przeraziłyby wszystkie zwierzęta i ptaki, które żyją na tym terenie. Co by było, gdyby spłoszone sarny wybiegły nagle na ruchliwą ulicę - Wał Miedzeszyński?

Rzeczywiście, nagłe spłoszenie zwierząt, które w pani wypadłyby na ruchliwą drogę, mogłoby stanowić zagrożenie nie tylko dla saren, ale też dla ludzi.

- Czy opamiętanie przyjdzie dopiero wtedy, gdy w wypadku z przerażoną sarną zginą ludzie?! - pytają działacze STOP.

Miejmy nadzieję, że zarówno restauratorzy jako i organizatorzy podobnych imprez będą w przyszłości zwracać więcej uwagi na to, gdzie zamierzają zorganizować swoje popisowe pokazy.

Zobacz zdjęcia, które wykonali aktywiści STOP. Widać na nich całe baterie fajerwerków i petard, gotowe do odpalenia na obszarze chronionym Natura 2000.

Źródło: Facebook.com @Stoleczne.Towarzystwo.Ochrony.Ptakow

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Podobne artykuły

motor

Aktualności

Mężczyzna ciągnął psa za motorem, interweniowali świadkowie. Sprawa przybrała jednak nieoczekiwany obrót

Czytaj więcej >
dinozaur

Aktualności

Internet oszalał na punkcie dziwnego nagrania. Mieszkanka Florydy nie ma wątpliwości: "To był dinozaur"

Czytaj więcej >
motory

Aktualności

Muskuły, brody, grzmiące silniki i wielkie serca. Ruszył coroczny rajd charytatywny dla zwierząt

Czytaj więcej >

Aktualności

Potrącił psa i nawet się nie zatrzymał. Internauci wzięli sprawy z swoje ręce, czy pozostanie bezkarny?

Czytaj więcej >

Aktualności

Tragiczny finał wizyty u psiego fryzjera. Suczka odeszła w męczarniach, zatrważające szczegóły

Czytaj więcej >
smutek

Aktualności

Odszedł wierny przyjaciel prezydenta USA Joe Bidena. Biały Dom wydał wzruszające oświadczenie

Czytaj więcej >