Swiatzwierzat.pl
BeFunky-collage - 2021-10-05T090143.686

Facebook.com @FundacjaJestemGlosem

Zapadł wyrok ws. zoofila, który dręczył swojego psa. Czy to wystarczająca kara?

5 Października 2021

Autor tekstu:

Emil Hoff

O tej bulwersującej sprawie pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Aż trudno uwierzyć, jakie piekło przeszedł amstaff Antoś. Jego właściciel dopuścił się najgorszego. Wreszcie zapadł wyrok, tylko czy kara jest sprawiedliwa? Obrońcy zwierząt mają mieszane uczucia.

Grzegorz K. z gminy Czerwionka-Leszczyna nie tylko sam wykorzystywał amstaffa Antosia, by zaspokajać swoje zoofilskie żądze, ale też wynajmował psa do świadczenia usług seksualnych! W końcu doszło do tragedii, przez którą proceder wyszedł na jaw.

swiatzwierzat-1

Rozpoczął się Wielki marsz dla zwierząt w Warszawie. Uważajcie na mieście

CZYTAJ DALEJ

Antoś przeszedł piekło

Jeden z klientów Grzegorza K. dostał zawału serca po odbyciu stosunku z Antosiem. Padł martwy na ziemię. Kiedy policja przesłuchiwała Grzegorza K., na jaw wyszły wszystkie szczegóły procederu, uprawianego przez zoofila.

Grzegorz K. przyznał się także, że nie tylko wynajmował psa zoofilom, ale też sam wykorzystywał zwierzę seksualnie.

Sprawa toczyła się długo, ale wreszcie, po miesiącach postępowania, zapadł wyrok. Poinformowała o nim na Facebooku Fundacja Jestem Głosem Tych, Co Nie Mówią. Jej wolontariusze od początku zajmowali się sprawą Antosia, przejęli psa od zwyrodniałego właściciela i zapewnili mu opiekę.

Aż do ogłoszenia wyroku nie mieli pewności, czy sąd nie nakaże zwrotu psa jego prawnemu opiekunowi, zoofilowi Grzegorzowi K.

Wreszcie zapadł wyrok

Tak się na szczęście nie stało. Obrońcy zwierząt przyjęli wyrok z ulgą, ale też mieszanymi uczuciami.

- W naszym mniemaniu prawo nie przewiduje kary, która byłaby satysfakcjonująca - czytamy w poście opublikowanym na profilu Fundacji JGTCNM. - Nie ma kary, która zadośćuczyniłaby za krzywdy temu psu. Niemniej jednak, jesteśmy zadowoleni z wyroku.

Grzegorz K. został skazany przez sąd w Rybniku na rok pozbawienia wolności, a do tego obowiązujący przez 10 lat zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt.

Amstaff Antoś został mu odebrany i przekazany Fundacji JGTCNM. Grzegorz K. musi też zapłacić Fundacji 5 tys. złotych jako zwrot kosztów opieki nad Antosiem.

Wyrok nie jest prawomocny

- Wyrok nie jest jeszcze prawomocny - uprzedzają obrońcy zwierząt. - Cieszymy się, że Antoś nie wróci już do swojego oprawcy. Zrobimy teraz wszystko, co w naszej mocy, by znaleźć mu najlepszy dom.

Zobaczcie post Fundacji JGTCNM wraz ze zdjęciami Antosia.

Co sądzicie o wyroku sądu na zoofila Grzegorza K.? Czy to dla niego wystarczająca kara? Dajcie znać w komentarzach na naszym Facebooku!

Źródło: Facebook.com @FundacjaJestemGlosem

Sprawdź swoją wiedzę o wężach!

Pytanie 1 z 8

Jak nazywa się nauka zajmująca się wężami?

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected] Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Tagi:

Emil HoffAutor

Miłośnik historii ludzi i zwierząt, autor książek, artykułów i poradników (w prasie i Sieci). Redaktor portalu swiatzwierzat.pl. Team koty.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected]

Podobne artykuły

Pozostałe

Zwierzęta a przesądy. Czym możemy sprowadzić na siebie nieszczęście?

Czytaj więcej >
Europa bez futer, fot. screen z kampanii społecznej organizacji Otwarte Klatki

Pozostałe

Europa bez futer? To możliwe! Rusza zbiórka podpisów pod petycją

Czytaj więcej >

Pozostałe

Zwierzak panicznie boi się burzy i piorunów - jak go uspokoić?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Dlaczego komary latają w pobliżu naszych uszu?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Wakacje ze zwierzętami? Internauci podzieleni, padają zaskakujące argumenty

Czytaj więcej >

Pozostałe

Co wabi kleszcze? Jeden przedmiot przyciąga je jak magnes

Czytaj więcej >