Pantera
Źródło: unsplash/harshtank

Znany łowca zachęca do odstrzału zagrożonych gatunków zwierząt. WWF bije na alarm

15 Lutego 2021

Zagrożone gatunki zwierząt znalazły się w jeszcze większym niebezpieczeństwie. Wszystko za sprawą apelu znanego brytyjskiego łowcy, który zachęca swoich klientów, aby udali się na krwawe safari do RPA. Myśliwy zapewnia, że w związku z panującą sytuacją epidemiologiczną zwierząt jest bardzo dużo. Odmiennego zdania są przedstawiciele organizacji WWF.

Carl Knight z Epsom w Wielkiej Brytanii jest właścicielem Take Aim Safari w Johannesburgu i Zimbabwe. Oferowane przez niego usługi zawierają w sobie nie tylko wyjazd na safari i podziwianie z bliska egzotycznych zwierząt, ale również celowanie do nich z broni.

Zagrożone gatunki zwierząt na celowniku

Okrutna i krwawa rozrywka, jaką jest połączenie safari z polowaniem, jest stanowczo krytykowana przez środowiska ekologiczne i prozwierzęce. Okazuje się jednak, że wyjazdy organizowane przez brytyjskiego łowcę trofeów od ponad dekady cieszą się dużym zainteresowaniem.

- Polowałem na RPA i Zimbabwe intensywnie przez ostatnie 38 lat. Take Aim Safaris jest liderem na rynku safari z doświadczeniem obejmującym ponad 11 lat pełnoetatowej pracy w branży łowieckiej, która do chwili obecnej zarezerwowała i/lub przeprowadziła ponad 400 polowań na grubego zwierza - reklamuje się Knight na stronie internetowej.

W ostatnim czasie Knight rozesłał najnowszy biuletyn e-mailowy do ponad 3000 klientów na całym świecie. W wiadomości zachęcał ich do wyruszenia w podróż do Republiki Południowej Afryki, gdzie wspólnie mogliby polować na dzikie gatunki zwierząt.

- Jest dużo słoni, bawołów, hipopotamów i krokodyli. Tereny są wypoczęte, ruch zwierząt jest fantastyczny. Mam dostępny limit dużych kotów: lamparta i lwa oraz samców słonia w bezkonkurencyjnych cenach - pisze Knight w mailu.

Zdumiewające fakty o niebieskich oczach u kota. Poznaj wszystkie sekrety mruczkówZdumiewające fakty o niebieskich oczach u kota. Poznaj wszystkie sekrety mruczkówCzytaj dalej

Myśliwy w ogniu krytyki

Knight wywołał swoimi słowami prawdziwą burzę wśród ekologów, polityków oraz miłośników dzikiej natury. Odzew ze strony środowisk prozwierzęcych na skandaliczne zapewnienia łowcy pojawił się niemal natychmiastowo.

Okazuje się, że pomimo twierdzeń o "obfitości" zwierząt w Afryce, obecnie na wolności żyje jedynie około 415 000 słoni afrykańskich, a gatunek ten jest zagrożony wyginięciem. Natomiast brytyjski tabloid Sunday People skrupulatnie przyjrzał się działalności firmy łowieckiej Knighta i doniósł, że jego klienci płacą nawet 10 000 funtów za zabicie słonia oraz 14 500 za zabicie lwa, plus opłaty za polowanie.

- Carl Knight sprzedaje lukratywne polowania na zagrożone zwierzęta, aby zarobić na siebie i wywołać chory uśmiech na twarzach tych, którzy lubią zabijać zwierzęta dla zabawy - napisał na Twitterze Eduardo Goncalves, założyciel Campaign To Ban Trophy Hunting.

Warto podkreślić, że obecnie bezpośrednie podróże z Republiki Południowej Afryki do Wielkiej Brytanii są zabronione ze względu na ogólnoświatową pandemię. Wyłącznie obywatele brytyjscy i irlandzcy mogą wjechać do Wielkiej Brytanii z RPA, po czym muszą poddać się 10-dniowej izolacji.

- To szczyt nieodpowiedzialności podczas pandemii i kiedy południowoafrykański wariant wirusa jest poddawany intensywnym testom. To jest złe na tak wielu poziomach - działanie Knighta skomentowała posłanka brytyjskiej Partii Pracy, Rupa Huq.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł