Suczka dobijała się do psiego przedszkola. Tylko tak mogła uratować opiekunkę

3-letnia suczka jak szalona dobijała się do drzwi psiego przedszkola, do którego uczęszczała jako szczenię. Pracownik obiektu od razu rozpoznał dawną podopieczną. Nigdzie jednak nie było jej właścicielki. Gdy zadzwonił na jej numer telefonu, od razu zrozumiał, co zwierzę chciało mu przekazać. Aries desperacko próbowało sprowadzić pomoc dla swojej pani.
Pies najlepszym przyjacielem człowieka
Psy nieustannie zaskakują nas swoją miłością i oddaniem. Czworonogi o bliskim pokrewieństwie z wilkami niemal na każdym kroku udowadniają, że dla swojego człowieka zrobiłyby wszystko. Towarzyszą nam zarówno w prostych codziennych czynnościach, jak i w tych trudniejszych chwilach jak utrata bliskiej osoby czy niepowodzenia w życiu miłosnym. Mają też ogromny dar rozweselania i pocieszania nas, a czasem po prostu ratują nam życie.
Melissa Fickle wybrała się na wycieczkę do parku ze swoim ukochanym czworonogiem. 3-letni mieszaniec pitbulla o imieniu Aries uwielbia jeździć samochodem ze swoją właścicielką, dlatego zawsze otwierano dla niego okno i pozwalano psu na obserwowanie mijanych widoków. Niestety tego dnia nadjeżdżający z naprzeciwka samochód nie ustąpił im pierwszeństwa i doszło do wypadku.
W wypadku nikt nie ucierpiał. Kobieta martwiła się o swojego pupila
Przerażona suczka wyskoczyła przez okno samochodu i pognała przed siebie. Opiekunka była przekonana, że więcej już nie zobaczy swojej podopiecznej. Na całe szczęście wypadek nie okazał się groźny dla zdrowia ludzi i zwierząt biorących w nim udział, jednak Melissa musiała poświęcić sporo czasu na załatwienie formalności z udziałem policji. Nie mogła zatem pójść szukać swojego zaginionego psa, choć całym sercem tego pragnęła.
Niespodziewanie odebrała telefon z informacją, w którą nie mogła uwierzyć. Aries pobiegła po pomoc dla swojej właścicielki. Zwierzę przebiegło ponad 1,5 kilometra do miejsca, które bardzo dobrze znało. W psim przedszkolu są przecież ludzie, którzy rozumieją psi język i pamiętają ją z czasów, kiedy była jeszcze szczenięciem.
Suczka przybiegła do psiego przedszkola. Szukała pomocy wśród ludzi
Pies skakał jak szalony, dobijając się do szklanych drzwi psiego przedszkola. Gdy zaskoczony trener szczeniaków dostrzegł go na obrazie z monitoringu, od razu wybiegł na ulicę. Bez problemu rozpoznał roztrzęsione zwierzę, które nie potrafiło się uspokoić. Jednak po troskliwej opiekunce, która zawsze przychodziła z psem, nie było ani śladu.
Przekonany, że Aries uciekła swojej właścicielce, wykonał do niej telefon, aby uspokoić ją i dać znać, że jej ukochany czworonóg jest bezpieczny u nich. Wtedy usłyszał, że kobieta miała wypadek i zrozumiał, dlaczego pies tak dziwnie się zachowywał.
Aries i jej pani wróciły po trudnych przeżyciach razem do domu. Na szczęście stłuczka nie przestraszyła dzielnego czworonoga. Nadal uwielbia jeździć samochodem i choć minęło już trochę czasu od zdarzenia, kobieta nadal nie może uwierzyć, że ma tak wiernego i odważnego przyjaciela.

Źródło: youtube.com/ WXYZ TV Detroit













