uratowana suczka
Źródło: humanesociety.org

Suczka całe życie spędziła zamknięta w piwnicy. Gdy w końcu ujrzała światło dzienne, nie przypominała psa

8 Lutego 2021

Suczka została uratowana z pseudohodowli, gdzie panowały straszne warunki. Nigdy w życiu nie widziała na własne oczy światła słonecznego, a jedyne co znała, to piwnica, w której mieszkała zamknięta w małej klatce. Biedna sunia nie wyglądała i nie zachowywała się jak pies, gdy w końcu została uwolniona przez wolontariuszy.

Suczka nigdy nie zaznała choćby widoku świata zewnętrznego, nie mówiąc już o miłości i zwykłej uprzejmości. Ratownicy znaleźli ją w piwnicy szopy, zamkniętą w za ciasnej, brudnej klatce. Ratownicy Humane Society of the United States uratowali nie tylko ją, ale również 150 innych zwierząt (w tym psy, koty i kozy), przechowywanych w równie urągających warunkach.

Suczka całe życie spędziła w piwnicy

Biedna B.B, jak nazwali suczkę ratownicy, była w okropnym stanie. Maleństwo było wyraźnie niedożywione i bardzo, bardzo przestraszone.

- Była bardzo mała i wyglądała na zupełnie bezradną istotę. Położyłam dłoń na klatce, a ona podeszła i ją wąchała. Była bardzo bojaźliwa i nie wiedziała, jak się zachowywać – mówiła dla TheDodo Jessica Lauginiger, dyrektor ds. przestępczości na zwierzętach w Humane Society of the United States.

Przestraszona suczka nie chciała zbliżyć się za bardzo do Jessiki, jednak wystarczyło trochę cierpliwości, by maleństwo nabrało zaufania i dało się zabrać z klatki. Kiedy zrozumiała, że jest bezpieczna i nikt nie chce zrobić jej krzywdy, przytuliła się nawet do swojej wybawczyni.

Suczka, której wiek ciężko było z początku określić, trafiła do kliniki weterynaryjnej, gdzie miała dojść do siebie. Gdy zobaczyła ją jedna z recepcjonistek, wiedziała, że gdy tylko maleńki, przestraszony pudelek wróci do pełni sił, musi zamieszkać razem z nią.

- Niestety przez to, że B.B prawie całe życie spędziła w klatce, nie wiedziała, jak się zachowywać. Kręciła się, nie biegała jak jej koledzy, bała się dalej wypuszczać. Dlatego postanowiłam, że stworzę jej taką klatkę tylko znacznie większych rozmiarów. Mieszkają ze mną dwie wnuczki, dlatego B.B na początku spała u jednej w pokoju - mówiła Brenda Tortoreo, która tak zakochała się w nieporadnej psinie.

Dobre wieści dla psich łapek. W Krakowie zamiast soli na ulicę rzucą fusyDobre wieści dla psich łapek. W Krakowie zamiast soli na ulicę rzucą fusyCzytaj dalej

Maleństwo stanęło na nogi

Sam powrót do zdrowia nie był łatwą sprawą, ale jeszcze trudniejsze okazało się zmierzenie ze światem zewnętrznym. Suczka nie wiedziała, jak reagować na jakiekolwiek bodźce, jednak Brenda postanowiła zrobić wszystko, by jak najszybciej oswoić ją z naturą, słońcem i ludźmi.

Świetnym sposobem na przywrócenie B.B równowagi okazały się maskotki. Suczka otworzyła się nieco na świat poprzez zabawę z nimi.

- To te pluszaki sprawiły, że moje maleństwo w końcu cieszy się z bycia psem. Biega po domu, szaleje, zaczęła jeść, kocha bawić się na trawie i nie boi się innych psów... Już nawet nie wyobrażam sobie, jak wyglądałoby życie bez tej małej pociechy. Około trzech tygodni temu zaczęła mnie lizać nigdy wcześniej tego nie robiła. To są dla mnie powody do radości, bo wiem, ile ją to kosztuje - cieszy się jej nowa pani.

Cudownie, że suczka znalazła tak kochającą osobę, która zrobi dla niej wszystko. Miejmy nadzieję, że już nie pamięta o swojej smutnej przeszłości w piwnicy!

Zobacz zdjęcia:

uratowana suczkaTak wyglądała suczka, gdy znaleźli ją ratownicy.

suczkaZmiana jest ogromna.

uratowana suczka

Teraz B.B w końcu może cieszyć się życiem!\

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

źródło: thedodo.com

Następny artykuł