Słonie
Źródło: unsplash/Sebastian Canaves

Tragiczny wypadek w parku narodowym. Słonie nagle straciły nad sobą panowanie, na pomoc było już za późno

29 Stycznia 2021

Słonie uciekły ze słynnego parku narodowego Virunga w Demokratycznej Republice Konga i zawędrowały na pobliskie pola uprawne. Zwierzęta napotkały na swojej drodze dwóch starszych farmerów, którzy stali się ich ofiarami. Niestety, nikt nie przybył im na ratunek. O śmiertelnym wypadku poinformowały władze parku.

Do szokującego zdarzenia doszło w czwartek 28 stycznia br. w kongijskiej prowincji Kiwu Północne. To właśnie tam mieści się jeden z najbardziej znanych rezerwatów przyrody w Afryce, który zamieszkuje blisko sto dwadzieścia dzikich słoni.

Dwie starsze osoby zabite przez słonie

Mimo że masywne zwierzęta stanowią główną atrakcję parku narodowego, jednocześnie stanowią ogromne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Zawsze istnieje ryzyko, iż słoni uciekną z zabezpieczonego terenu i zapuszczą się na tereny zamieszkałe przez ludzi w poszukiwaniu pożywienia.

Tym razem niedopatrzenie pracowników rezerwatu doprowadziło do śmierci dwóch osób. Zwierzęta pochodzące z Parku Narodowego Virunga zabiły dwóch farmerów, których napotkały podczas wędrówki po polach uprawnych.

Dokładniejsze okoliczności ataku wciąż pozostają nieznane. Można przypuszczać, że starsze osoby zginęły, gdyż nie miały szans na ucieczkę przed rozdrażnionymi słoniami. Rozpędzone zwierzęta są w stanie biec z szybkością nawet 20 km/h.

Wstrząsające zdarzenie wzbudziło gniew i rozżalenie okolicznych mieszkańców. Mieli oni w planach zorganizowanie protestu przeciwko władzom parku, jednak manifestacja została powstrzymana przez lokalnych urzędników.

Kociątko nie zgadza się na kąpiel. Rozżalony mruczek wszczął awanturę wszechczasów, wszystko się nagrałoKociątko nie zgadza się na kąpiel. Rozżalony mruczek wszczął awanturę wszechczasów, wszystko się nagrałoCzytaj dalej

Mieszkańcy w ciągłym niebezpieczeństwie

Po śmiertelnym wypadku z minionego czwartku władze PNVi poinformowały, że planują zadbać o dokładniejsze zabezpieczenie parku. Zapowiedzieli, że w planach mają przedłużenie mającego obecnie 156 km ogrodzenia elektrycznego, które rozciąga się wokół rezerwatu.

- Mamy nadzieję znaleźć trwałe rozwiązanie, aby zwierzęta nie mogły już opuszczać parku – powiedział w rozmowie z AFP rzecznik rezerwatu Olivier Mukisya.

Nowe rozwiązanie w postaci ogrodzenia elektrycznego ma na celu zabezpieczyć obszar parku narodowego, by ostatecznie zapobiec ucieczkom dziko żyjących zwierząt z przeznaczonych im terenów oraz zapewnić bezpieczeństwo rolnikom żyjącym w pobliżu Virungi. Miejmy tylko nadzieję, by przed zakończeniem instalacji ogrodzenia nie doszło do podobnego wypadku.

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: o2.pl

Następny artykuł