Pies był tak gruby, że ledwo mógł chodzić. Przeszedł niezwykłą kurację, dziś jest nie do poznania
Alaskan malamute o imieniu Trojan został okropnie skrzywdzony przez swojego właściciela. Pupil ważący 101,5 kilograma trafił pod opiekę ratowników zwierząt, którzy pomogli mu zrzucić zbędne kilogramy. Jego roczna przemiana udowadnia, że dla chcącego nic trudnego!
Poprzedni właściciel Trojana zaniedbał swoje obowiązki i, mówiąc bez ogródek, spasł go do niewyobrażalnych rozmiarów, narażając na szereg chorób i dolegliwości zdrowotnych. Kiedy opieka nad zniedołężniałym czworonogiem stała się zbyt kłopotliwa, jedynym wyjściem okazało się oddanie go do schroniska
Chorobliwie otyłe zwierzę znów chciało cieszyć się życiem
Trudno w to uwierzyć, ale w październiku 2020 roku, kiedy Trojan trafił pod skrzydła organizacji RSPCA, ważył mniej więcej tyle, co słoniątko. Ledwo chodził, nie mógł biegać czy zachowywać się, jak przystało na szczęśliwego psa. Co więcej, jego niegdyś piękne, puszyste futro zmieniło się w zmatowiały i brudny kołtun.
Nie ulegało wątpliwości, że miesiąca, a może nawet lata zaniedbać nie zostaną naprawione w ciągu doby. Przed Trojanem była długa droga ku powrotowi do formy. Musiał zrzucić co najmniej połowę swojej wagi, aby znów normalnie funkcjonować. Na szczęście miał wsparcie w wolontariuszach, którzy byli gotowi towarzyszyć mu w tej podróży.
Dzięki specjalnej diecie, reżimowi ćwiczeń i przede wszystkim troskliwej opiece nowych właścicieli, alaskan malamut szybko zaczął gubić zbędne kilogramy. Jego tusza dosłownie topniała w oczach! Wraz ze zmianą wyglądu polepszeniu ulegało również jego samopoczucie.
Efekt przemiany zwala z nóg
Po roku ciężkiej pracy przedstawiciele RSPCA podzielili się ze światem obecnymi zdjęciami Trojana. Gdyby nie jego rozpoznawalny pyszczek i mądre spojrzenie, trudno byłoby go rozpoznać! Teraz waży prawie połowę swojej pierwotnej wagi. Chociaż ma już 10 lat, nie stracił swojego charakteru. Może i jest całkiem sporym zwierzakiem, ale pod wieloma względami nadal zachowuje się jak szczeniak i nie ma zamiaru tak łatwo przejść na emeryturę! Uwielbia poznawać świat i już nie może się doczekać, kiedy znajdzie dom na stałe.
- Wciąż jest silny i lubi chodzić na krótkie spacery czy błąkać się po ogrodzie! Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami, ale uważamy, że najlepiej dla niego, by był jedynym psem w swoim nowym domu, aby mógł mieć całą uwagę i miłość, na którą naprawdę zasługuje - zapewniają wolontariusze. Trojan przeszedł wyboistą drogę pełną przeszkód i ma już swoje lata, a co za tym idzie, boryka się z artretyzmem i problemami z tarczycą, dlatego jego nowa rodzina będzie musiała być przygotowana na regularne wizyty u weterynarza. Poza tym potrzebuje tylko dużo towarzystwa i pieszczot!
Zobacz zdjęcia poniżej, aby ocenić jego metamorfozę!
Źródło: The Dodo
Dołącz do nas
Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami
Mija dekada od śmierci Violetty Villas. Co się stało z jej zwierzętami?
Oszałamiająca oferta w Biedronce z okazji Mikołajek. Twój zwierzak będzie zachwycony











