materiał z rejestratora jazdy
Źródło: youtube.com/Tomasz Łebkowski

Pasażer prosi, by kierowca zwolnił: „Wybiegnie łoś i mnie zabije”. Po chwili dzieje się niewiarygodna rzecz

9 Stycznia 2021

Pasażer jadący ze znajomymi prosił, by kierowca zwolnił. Prowadzący auto kpił sobie z ostrożnego kolegi, mimo że na drodze rzeczywiście było ciemno i niebezpiecznie. Szybko okazało się, że obawy pasażera nie są bezpodstawne, a wszystko zostało uchwycone na niewiarygodnym nagraniu.

Zdarzenie zarejestrowane przez polskiego kierowcę jest świetną przestrogą dla wszystkich. Słyszany na nagraniu pasażer jadący ze swoimi znajomym próbował przekonać ich do ostrożniejszej jazdy po ciemnej, leśnej drodze. Argumentował to między innymi obawiając się zderzenia z łosiem, jednak nie mógł przewidzieć, co wydarzy się za moment.

Nagrana rozmowa pasażera z kierowcą

Nagranie z rejestratora jazdy to hit sieci. Trudno się dziwić, bo o taki zbieg okoliczności naprawdę ciężko!

Zatroskany pasażer próbuje przekonać kierowcę, by ten zwolnił do 70 km/h. Próbuje mu wyjaśnić, że nie chce zginąć i sam zawsze w takich warunkach jeździ wolniej.

- Nic nie widać, zwolnij, proszę cię. Wbiegnie łoś i mnie zabije, zwolnij. Ja akurat lubię swoje życie- słychać zmartwionego pasażera.

Niestety, jego znajomy nie ugina się pod presją, a inni pasażerowie wyśmiewają obawy kolegi. Kierowca twierdzi, że przy prędkości około 90 km/h będzie w stanie wyminąć potencjalnie znajdującego się na jezdni łosia, na co pasażer odpowiada:

- No to jedź 70, to będziesz miał szansę zdecydować, czy chcesz go wyprzedzić, czy chcesz przed nim wyhamować. A jak jedziesz ku*** 90...

Tomasz Manjura bohatersko uratował potrąconą suczkę. Teraz przekazał wspaniałe wieściTomasz Manjura bohatersko uratował potrąconą suczkę. Teraz przekazał wspaniałe wieściCzytaj dalej

Niesamowity zbieg okoliczności

Nie udało mu się dokończyć tego zdania, ponieważ nagle na drodze pojawił się nie łoś, a... mała sarna. Na szczęście kierowca rzeczywiście chwilę wcześniej odrobinę zwolnił i dzięki temu zatrzymał się przed zwierzęciem, które popatrzyło chwilę na auto i przestraszone wróciło do lasu.

- Taki łoś? - pyta rozbawiony kierowca na widok sarny.

Wszyscy zgromadzeni w aucie nie mogli uwierzyć, wybuchają głośnym śmiechem. Jak się okazało, pasażer od początku miał rację - leśne zwierzęta na drogach to częste zjawisko, jednak tutaj przypadek był wręcz niewiarygodny.

W komentarzach większość osób przyklaskuje pasażerowi i zdecydowanie krytykuje zachowanie kierowcy. Pamiętajmy, że jadąc z kimś powinniśmy uszanować jego życzenia dla komfortu tej osoby. Zwłaszcza gdy jest ciemno albo droga jest niebezpieczna! Gdyby nie przezorny pasażer, który zmusił kolegę do zwolnienia przynajmniej do 80 km/h, mogliby ucierpieć i pasażerowie i Bogu ducha winna sarna.

Zobacz wideo:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: YouTube.com

Następny artykuł