Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Koty > Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Lena Tomaszewska
Lena Tomaszewska 19.08.2023 08:50

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Kotka wypadła z dziewiątego piętra. Nie z własnej winy, fot. ratujemyzwierzaki.pl/naratunekfiszce

Każdy właściciel pupila powinien zdawać sobie sprawę z tego, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie okien i balkonów. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii. Przekonali się o tym właściciele kotki, która wypadła z 9. piętra budynku. Stan kotki był tragiczny. Ratownicy obawiali się, że nie przeżyje pierwszej nocy.

Kotka wypadła z 9. piętra. "Wszyscy obawiali się, że może nie przeżyć nocy"

Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt "Arkadia" w Głownie (woj. łódzkie) otrzymało wyjątkowy telefon. Klinika weterynaryjna zgłosiła się do nich z prośbą o pomoc. Ważyły się losy kotki, która potrzebowała, żeby ktoś się nią zaopiekował.

– Kiedy usłyszeliśmy jej historię, nie mogliśmy odmówić pomocy. Fiszka – bo tak ją nazwaliśmy – przeżyła upadek z DZIEWIĄTEGO PIĘTRA! Nie mamy słów, by wytłumaczyć taki brak odpowiedzialności ze strony właścicieli… Przez takie właśnie zaniedbania wiele zwierząt trafia pod naszą opiekę.

Kotka cudem przeżyła upadek z 25 metrów. Wszyscy bali się, że nie przetrwa pierwszej nocy w klinice. Fiszka pokazała, że ma duszę wojowniczki, mimo że upadek pozostawił po sobie ślady nie do zagojenia.

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Fiszka wypadła z dziewiątego piętra przez zaniedbanie właścicieli, fot. ratujemyzwierzaki.pl/naratunekfiszce

Roztrzaskana miednica, stłuczone płuca. Kotka cudem przeżyła upadek z 9. piętra

Mimo że kotce cudem udało się przeżyć, wypadek pozostawił po sobie rany. Na początku liczyło się, tylko żeby przeżyła. Operowaniem uszkodzonych kości lekarze mieli zająć się później.

– Niestety dopiero po badaniach w klinice weterynaryjnej okazało się, że miednica była ROZTRZASKANA a PŁUCA STŁUCZONE… Ból, jaki odczuwała, był nie do opisania! Każdy dotyk łapek sprawiał, że miauczała z bólu…

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Kotka przy upadku z dziewiątego piętra roztrzaskała miednicę w proch, fot. ratujemyzwierzaki.pl/naratunekfiszce

Dzięki całodobowej opiece Fiszka dochodziła do siebie. Leki przeciwbólowe pozwoliły jej normalnie funkcjonować mimo przeraźliwego cierpienia.

W końcu stan kotki ustabilizował się na tyle, żeby lekarze mogli pomyśleć o operacji miednicy. Kiedy wolontariusze usłyszeli cenę operacji, osłupieli. Pieniądze nie były jednak przeszkodą, liczyło się zdrowie Fiszki.

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Stan Fiszki pozwolił w końcu na operację roztrzaskanej miednicy, fot. ratujemyzwierzaki.pl/naratunekfiszce

"Zabezpieczenie okna kosztuje kilkadziesiąt złotych", a operacje kotki – tysiące

Wolontariusze usłyszeli, że operacja miednicy będzie kosztować 4 tys. zł. Kwota wprawiła ich w osłupienie, jednak nie wahali się ani przez chwilę.

Chociaż był to duży wydatek dla Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt "Arkadia", zdecydowali się na opłacenie operacji Fiszki, która zdążyła się już odbyć, i to z powodzeniem. Wystarczyły dwa dni, żeby zobaczyć pierwsze efekty zabiegu – kotka zaczęła unosić się na tylnych łapkach.

– To, co ją spotkało nie było jej winą. To jej ukochani „właściciele” zgotowali jej taki los. Zabezpieczenie okna kosztuje kilkadziesiąt złotych. Operacje, rekonwalescencja, zabiegi, badania to koszt kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych. Ból, cierpienie, stres… czy to wszystko było warte, by zaoszczędzić te kilkanaście złotych? 

Miednica roztrzaskana, płuca stłuczone. Kotka wypadła z 9. piętra, ale nie z własnej winy, "Nie mamy słów"
Upadek Fiszki z dziewiątego piętra nie był jej winą. Zawiedli właściciele, fot. ratujemyzwierzaki.pl/naratunekfiszce

Chociaż organizacja pokryła już koszty operacji kotki, nie ukrywa, że był to poważny cios finansowy. Pod swoją opieką mają wiele zwierząt wymagających opieki. Żeby nadal móc zajmować się istotami w potrzebie, potrzebują Twojej pomocy.

– Prosimy o każdy grosik, który pomoże nam dalej pomagać. Staramy się pomóc każdemu w potrzebie. Niedługo My sami będziemy w potrzebie, ale mimo wszystko będziemy walczyć o każdego niewinnego zwierzaka, o każdą złamaną łapkę, o każdy niedożywiony pyszczek i o każde pozostawione na pastwę losu istnienie.

Fiszkę można wesprzeć na stronie internetowej zbiórki. Na razie zebrano ledwo 25% celu, brakuje jeszcze ponad 3 tys. złotych.

Źródło: ratujemyzwierzaki.pl

Lena Tomaszewska
O autorze
Lena Tomaszewska
Redaktor Swiatzwierzat
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: Kot Polska