Swiatzwierzat.pl
policja

policja.gov.pl

Ktoś zakopał psa żywcem. Zwierzę próbowało się wydostać, nie udało się go uratować

4 Sierpnia 2022

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

Policja szuka osoby, która w połowie lipca zakopała psa w worku. Wciąż żywe zwierzę odnaleziono w pobliżu pętli tramwajowej na poznańskim Franowie. Mimo interwencji służb i przewiezienia go do kliniki weterynaryjnej, psa nie udało się uratować.

Do portalu Epoznan dotarła informacja o wstrząsającym zdarzeniu, jakie miało miejsce w połowie minionego miesiąca. 15 lipca w pobliżu pętli tramwajowej przechodzień natknął się na zwierzę częściowo zakopane pod ziemią.

Ktoś zakopał psa żywcem

Z ustaleń redakcji wynika, że kundelek został uwięziony w zawiązanym foliowym worku, a następnie sprawca wrzucił go do wcześniej wykopanego dołka i przysypał ziemią. Zwierzęciu udało się jednak częściowo wydostać na powierzchnię. Nie wiadomo, jak dużo czasu znajdowało się pod ziemią. Strach pomyśleć, co w tym czasie przeżywało.

Na miejsce zostali wezwani strażnicy z ekopatrolu, którzy przewieźli psa do weterynarza. Z niewypowiedzianym smutkiem informujemy, że pupila nie udało się uratować. Wielkopolski Inspektorat Ochrony Zwierząt przekazał, że ze względu na stan zdrowia pies musiał zostać uśpiony.

Lola i Lacy

Rodzina pożegnała 15-letniego yorka. Reakcja beagle'a na widok zdjęcia zmarłej przyjaciółki wyciska łzy

CZYTAJ DALEJ

Służby szukają oprawcy zwierząt

Komisariat Policji - Nowe Miasto prowadzi postępowanie pod kątem znęcania się nad zwierzętami. Czyn ten zagrożony jest karą 3 lat więzienia. 

Mimo, iż ustalenie tożsamości osoby, która zakopała psa, nie będzie łatwe, funkcjonariusze policji oraz inspektorzy ochrony zwierząt liczą na to, że i tym razem polscy internauci połączą siły i wskażą osobę odpowiedzialną za cierpienie niewinnego stworzenia.

Osoby, które rozpoznają psa ze zdjęć, mają jakiekolwiek informacje, które pomogłyby w zatrzymaniu sprawcy, bądź też widziały osobę kręcącą się w rejonie terenów przy pętli na Franowie 15 lipca, proszone są o kontakt z policjantami pod numerem telefonu 47 771 23 11 / 12.

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

7 ras kotów, które wyglądają jak tygrysy, lamparty i gepardy. W ich żyłach płynie "dzika krew"

Każdy kot ma w sobie coś z tygrysa, ale czy kiedykolwiek marzyłeś o posiadaniu kota przypominającego swoich dzikich krewnych? Jest to jak najbardziej możliwe! Poznaj 7 kocich ras, które w większym lub mniejszym stopniu przypominają lamparty, serwale, gepardy czy oceloty. (fot. unsplash/Kim Davies)

Zobacz galerię >

Czy wiesz wszystko o czarnych kotach? SPRAWDŹ, czym mogą Cię zaskoczyć

Pytanie 1 z 8

Nie ma na świecie dwóch kotów o identycznym:

Źródło: WIOZ Wielkopolski Inspektorat Ochrony Zwierząt, epoznan.pl

Tagi:

Ewa MatysiakAutor

Wydawczyni i redaktorka prowadząca w SwiatZwierzat.pl. Absolwentka Japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie rocznego wyjazdu stypendialnego prowadziła badania nad relacją człowiek-pies oraz rolą domowych pupili w japońskiej kulturze. W życiu prywatnym niestrudzona podróżniczka poszukująca szczęścia w licznych pasjach.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected]

Podobne artykuły

Europa bez futer, fot. screen z kampanii społecznej organizacji Otwarte Klatki

Pozostałe

Europa bez futer? To możliwe! Rusza zbiórka podpisów pod petycją

Czytaj więcej >

Pozostałe

Zwierzak panicznie boi się burzy i piorunów - jak go uspokoić?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Dlaczego komary latają w pobliżu naszych uszu?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Wakacje ze zwierzętami? Internauci podzieleni, padają zaskakujące argumenty

Czytaj więcej >

Pozostałe

Co wabi kleszcze? Jeden przedmiot przyciąga je jak magnes

Czytaj więcej >

Pozostałe

Pierwszy przypadek małpiej ospy w Europie. Czy mamy powody do obaw?

Czytaj więcej >