kotka i list
Źródło: facebook.com/Effingham County Animal Shelter & Control

Kotka trafiła do schroniska z listem przy obróżce. Treść poruszyła wolontariuszy do łez

4 Stycznia 2021

Urocza i wyraźnie przestraszona syjamska kotka trafiła do schroniska w Illinois. Widać było, że miała wcześniej właściciela - na jej szyi była postrzępiona, różowa obróżka, do której ktoś przyczepił karteczkę. Gdy jedna z wolontariuszek przeczytała notkę, jej oczy wypełniły się łzami.

Kotka była zestresowana w schronisku. Wolontariuszka z Effingham County Animal Shelter & Control szybko zauważyła, że mimo strachu kocica była bardzo przyjazna i uwielbiała być głaskana. Jednak jej przeszłość musiała być burzliwa. Świadczył o tym list przyczepiony do jej obróżki.

Ktoś przyczepił list do obróżki kotki

Wszyscy w schronisku byli poruszeni do łez, gdy przeczytali list. Po charakterze pisma i błędach w pisowni widać było, że napisało go dziecko.

- Żegnaj Violet. Myślę, że to imię Cię wybrało. Chciałabym Cię zatrzymać. Żegnaj Violet, mam nadzieję, że znajdziesz dobrego właściciela. Do właściciela: Proszę, dbaj o nią. Nawiasem mówiąc, to ja nadałam jej imię. Dziękuję Ci! Całusy, Lacey.

Trudno było sobie wyobrazić, co musiała czuć Lacey, gdy oddawała kotkę. Violet była bardzo spokojna, ale widać było, że jest zestresowana całą sytuacją i zupełnie obcym otoczeniem.

Wolontariusze od razu się nią zajęli. Jedna z pracownic schroniska w rozmowie z The Dodo przyznała, że ich serca były złamane po przeczytaniu listu napisanego ręką dziecka.

- Kiedy go ściągnęliśmy i przeczytaliśmy, po prostu ścisnęło nas za serce. Wyobrażam sobie tylko, że jakieś dziecko kochało tego zwierzaka, ale wiedziało, że nie może go zatrzymać - mówiła Vanessa Skavlem, funkcjonariuszka ds. kontroli zwierząt w schronisku.

Łódź: Codzienny spacer zakończył się dramatem. Właściciele są zrozpaczeni, Łódź: Codzienny spacer zakończył się dramatem. Właściciele są zrozpaczeni, "Łapy jak w ogniu, psy w szale"Czytaj dalej

Kotka nie miała czipa

Po sprawdzeniu czipa okazało się, że kotka go nie posiada. Nikt się po nią nie zgłosił, a poszukiwania poprzednich właścicieli były bezowocne.

Pracownicy uznali, że podzielą się wzruszającą historią kotki na swoim profilu na Facebooku. Obserwujący byli równie poruszeni i zasmuceni, co wolontariusze. Wszystkim szkoda było zarówno kotki, jak i dziewczynki, która nie mogła jej zatrzymać.

Kiedy Cindy Murray przeczytała historię zwierzaka, nie mogła powstrzymać łez. Natychmiast wysłała zdjęcie i napisała do swojego męża, żeby odwiódł ją od adopcji kotki, jednak on powiedział, że wcale nie dziwi się jej wzruszeniu - i uznał, że powinni ją przygarnąć.

- Można było wywnioskować, że list został napisany przez dziecko. Widać, że kochało tego kota, ale po prostu nie było już w stanie go zatrzymać i chce, żeby trafiło do dobrego domu - powiedziała Murray The Dodo.

Akurat miała dzień wolny, szybko pojechała więc do schroniska. Od razu zauważyła, że Violet była zestresowana w obcym otoczeniu, załatwiła więc wszystkie formalności i jeszcze tego samego wieczoru kotka była już u niej w domu, gdzie poczuła się lepiej. Cindy marzy, by dać w jakiś sposób znać małej dziewczynce, że jej podopieczna jest bezpieczna.

- Pomyślałam o nagraniu krótkiego filmu dla tej dziewczynki, powiedzieć: „Droga Lacey, adoptowałam twoją piękną Violet. Będzie miała wspaniałe życie - pełne smakołyków, przytulanek i wszystkiego, co możemy jej dać” - powiedziała Cindy, nie wiadomo jednak, czy filmik dotarłby do dziecka.

Zobacz zdjęcia:

kotka

list znaleziony przy kotce

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: thedodo.com

Następny artykuł