Czarno-biały kot ze stacji
Źródło: instagram/dcim.ru

Każdej nocy o 22:40 na stacji zjawia się tajemniczy kot. Na pewno nie zgadniesz, dlaczego

17 Stycznia 2021

Czarno-biały kot od kilku lat pojawia się o regularnej porze na stacji w pewnym rosyjskim miasteczku. Fotograf, który go dostrzegł, nie mógł wyjść z podziwu. Zastanawiając się nad tym, skąd zwierzę pojawiło się między pociągami, spytał okolicznych mieszkańców. Okazuje się, że mruczek każdej nocy czeka tam na pewną osobę, która bynajmniej nie jest jego właścicielem.

Ponoć każde małe miasteczko trzyma w ukryciu własną, mroczną tajemnicę. Niewątpliwie każda lokalizacja, w której dotąd nie postanęła stopa dociekliwego wędrowca, może skrywać swoista zagadka. Biorąc pod uwagę naturalną ludzką ciekawość, nie powinno nas wcale dziwić, że co poniektórzy śmiałkowie przyjmują wyzwanie i postanawiają dociekać prawdy.

Kot czekający każdej nocy na stacji

Dmitry Markov jest rosyjskim fotografem, który pewnego razu znalazł się w miejscowości Stara Russa. To średniej wielkości mieścina w obwodzie nowogrodzkim, która swoją powierzchnią nie przekracza 19 kilometrów kwadratowych.

Z pozoru mogłoby się wydawać, że Stara Russa nie różni się niczym od pozostałych rosyjskich miast. Jednakże okazuje się, że zamieszkuje je tajemnicze zwierzę, które można spotkać każdej nocy o 22:40 przy stacji kolejowej.

Owym stworzeniem jest czarno-biały kot nazywany przez mieszkańców Feliks. Mruczek codziennie bez wyjątku zjawia się tuż obok torów, na których stoją pociągi i wygląda, jakby na coś czekał.

Niewyjaśnione przyczyny, dla których kot tak kurczowo trzyma się swojej wypracowanej rutyny, zaciekawiły podróżującego fotografa. Markov zaczął pytać ludzi w okolicy, dla których widok Feliksa nie był niczym nowym. Gdy poznał prawdę, postanowił uwiecznić fascynującego zwierzaka na jednej ze swoich fotografii.

Śmiertelny wypadek na stawie w Poznaniu. 21-latek nie wypłynął spod lodu, przy przeręblu czekał na niego piesŚmiertelny wypadek na stawie w Poznaniu. 21-latek nie wypłynął spod lodu, przy przeręblu czekał na niego piesCzytaj dalej

Punktualny smakosz

Feliks jest wyjątkowo inteligentnym zwierzakiem. Nie wierzycie? Okazuje się, że mruczek nauczył się, że codziennie około godziny 22:40 na stacji w Stara Russa zatrzymuje się pasażerski pociąg relacji Moskwa – Psków, a prowadzi go konduktor o wielkim sercu do zwierząt.

Kociak każdej nocy skrada się w okolice stacji, aby wyłudzić od zaprzyjaźnionych członków załogi pociągu ulubione przysmaki! Podobno wszyscy konduktorzy doskonale znają Feliksa i nie przegapią okazji, by rzucić mu smakowity kąsek przez uchylone okno. Wyuczony mruczek ma zatem świetny powód, żeby na stałe osiedlić się w okolicy stacji. W końcu nic nie smakuje lepiej, niż przekąska późną porą!

Czy udało Wam się odgadnąć powód zagadkowego pojawiania się Feliksa na stacji? Mamy nadzieję, że osoby pasjonujące się kryminałami nie miały z tym najmniejszego problemu.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

źródło: instagram

Następny artykuł