kot wącha
Źródło: pixabay.com/CatCrazy

Co się dzieje z kotem na kocimiętkowym haju? Najnowsze wyniki badań zaskoczą wiele osób

21 Stycznia 2021

Kocimiętka wprawia zwierzęta w stan podobny do działania narkotyków. Zdaniem naukowców wywołuje u nich euforię i rozluźnienie. Jak się ostatnio okazało to nie jedyne skutki jej zażywania. Naukowcy z Japonii i Wielkiej Brytanii zbadali tajniki działania tej rośliny i jej wpływ na mruczki. Przełomowe odkrycie znalazło się w czasopiśmie "Science Advances".

Kocimiętka przyciąga koty uzależniającym zapachem, który w konsekwencji wywołuje u nich stan przypominający narkotyczne upojenie. Już wcześniej zauważono, że substancja znajdująca się na liściach rośliny działa kusząco na koty, jednak w ostatnim czasie badaczom udało się wyizolować z roślin kilka składników, które miało największe szanse na wprowadzenie zwierzaków w narkotyczny trans. Choć od lat wiedzieliśmy, że koty uwielbiają przebywać w pobliżu krzaczków kocimiętki, dopiero niedawno poznaliśmy wszystkie sekrety tej rośliny.

Kocimiętka jest dla kota jak narkotyk

Kocimiętką nazywamy zbiorczo dwie rośliny, które, choć nie są ze sobą dość blisko spokrewnione, wykazują podobne działanie na koty. Mowa tu o kocimiętce właściwej (Nepeta cataria) i rosnącej w Azji Wschodniej aktinidii ussuryjskiej (Actinidia polygama), zwanej też kocimiętką japońską.

Fakt, że koty czują się w jej otoczeniu świetnie, możemy zaobserwować gołym okiem. W biologii rzadko kiedy coś dzieje się jednak bez konkretnej, możliwej do zbadania przyczyny. Naukowcom udało się ustalić, że "haj" nie jest jedyną korzyścią, jaką obcowanie z tą rośliną przynosi naszym milusińskim.

By przekonać się, który konkretnie składnik obecny w kocimiętce wywołuje u kotów stan uniesienia, wyizolowali oni z matatabi, czyli jej japońskiej odmiany, różne związki chemiczne i nasączyli nimi papierki. W teście przeprowadzonym na 18 kotach laboratoryjnych, 17 dzikich oraz kilku innych gatunkach kotowatych takich, jak rysie czy lamparty, wyniki były jednoznaczne. Wszystkie przebadane mruczki zgodnie wskazały kartkę nasączoną nepetalaktolem.

To związek chemiczny bardzo zbliżony do substancji używanej w preparatach odstraszających owady - nepetalaktonu. Z badań wynika, że oddziałuje on na receptory opioidowe kotów, a więc ten sam obszar mózgu, który odpowiada za ludzkie odczucia związane ze stosowaniem substancji psychoaktywnych (w tym alkoholu).

Coraz więcej osób chce mieć w domu pupila. Ceny psów znacznie poszybowały w góręCoraz więcej osób chce mieć w domu pupila. Ceny psów znacznie poszybowały w góręCzytaj dalej

Kocimiętka chroni koty przed owadami

Nepetalaktol metabolizowany w organizmie zwierzaka działa podobnie do niemal bliźniaczej substancji w produktach przeznaczonych do odstraszania komarów. Kocimiętka nie tylko więc wprawia koty w euforię, ale także pełni funkcje naturalnej ochrony przed natrętnymi insektami.

Naukowcy dostrzegali, że na kotach, które miały kontakt z substancją, siadało dużo mniej owadów. Zasada działania substancji była taka sama niezależnie od gatunku i pochodzenia zwierzaka. Japońscy i brytyjscy eksperci sądzą więc, że udało im się wyjaśnić fascynacje mruczków kocimiętką.

Ich zdaniem zażywanie tej rośliny przez koty stanowi połączenie przyjemnego z pożytecznym. Uzyskiwany dzięki niej haj jest jedynie efektem ubocznym, zaś podstawową funkcją jest zapewnienie zwierzakowi okazji do odpoczynku w spokoju z dala od kąsających go insektów.

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł