piesek
Źródło: Facebook/Lost & Found Pets Wa State

Niebywałe, co one zrobiły. Użyły podstępu, aby dostać się do psa, który budził strach wśród ludzi

29 Stycznia 2021

Dwie kobiety zdecydowały się odłowić psa, który budził niepokój wśród osób przechodzących obok Mount Rainier w stanie Waszyngton. Pies był nawet nazywany "małym niedźwiedziem", bo nie dał się do siebie zbliżyć, a także mógł zaatakować w każdej chwili. Amanda Guarascio i jej partnerka, Dylan Parkinson nie mogły patrzeć na to jak pies dziczeje. To nie był agresywny niedźwiedź, a zagubiony pies, któremu należało pomóc.

Pies był bardzo wrogo nastawiony do człowieka. Prawdopodobnie został przez niego skrzywdzony, więc unikał z nim kontaktu. Na każdą próbę zbliżenia reagował agresją, przez co spacerowicze bali się go spotkać. Jednak dwie kobiety widziały w nim więcej niż wystające, ostre zęby. Tam w środku był piesek, który potrzebował miłości i czułości.

Kobiety pomogły "niedźwiadkowi"

Kobiety podjęły próbę odłowienia czworonoga. Choć pierwsza z nich nie zakończyła się sukcesem, nie poddały się. Mało tego, wpadły na genialny sposób jak zbliżyć się do zwierzaka, który cały czas od nich uciekał. To nie było łatwe, bo choć pies był głodny, nie interesowało go nawet jedzenie!

Jedna z kobiet zdecydowała się "podejść" do psa małymi kroczkami. Położyła się na ziemi i powoli turlała w kierunku zwierzęcia. Nie chciała go wystraszyć, więc czołganie do psa zajęło jej godzinę! Kolejną godzinę leżała przy nim, próbując zdobyć jego zaufanie, dopiero po dwóch godzinach przytuliła się do "strasznego" zwierzaka.

„Pies myśliwski inaczej układa się niż pasterski czy obrończy”, czyli czym kierować się chcąc adoptować psa łowczego„Pies myśliwski inaczej układa się niż pasterski czy obrończy”, czyli czym kierować się chcąc adoptować psa łowczegoCzytaj dalej

Pies odzyskał wiarę w ludzi

Guarascio i Parkinson zawiozły zwierzaka do weterynarza. Nie bały się, bo pies już w samochodzie się odprężył, zaczął zachowywać jak typowy czworonóg. Niedźwiadek okazał się zwykłym psem, który merda ogonem, szczeka, cieszy się na widok człowieka. Ciężko było w nim odnaleźć bestię, której wszyscy się obawiali.

Pies trafił do nowej rodziny. Gdyby nie pomoc kobiet, nie wiadomo, co dalej by się z nim stało.

- Specjalne podziękowania dla Amandy i Dylan za zabezpieczenie psa i dla jego cudownej, tymczasowej rodziny za okazanie mu miłości - czytamy na Facebooku Useless Bay Sanctuary. - Szczęśliwego życia Niedźwiadku!

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Źródła: kochamyzwierzaki.pl, thedodo.pl

Następny artykuł