Czy skończy się przemyt zwierząt w Brazylii? Nowy pomysł robi wrażenie: użyją mocy atomu
Brazylia od lat zmaga się z plagą przemytników zwierząt. Ludzie obdarzeni sprytem, za to pozbawieni serc, porywają z dżungli dzikie zwierzaki i starają się je sprzedać jako hodowlane. W ręce policji i aktywistów ze stanu Amazonas trafiła jednak nowa technologia, która ma położyć kres tym praktykom.
Nagminną praktyką brazylijskich przemytników jest tzw. "pranie" porwanych dzikich zwierząt, czyli sprawianie, by przypominały okazy hodowane w niewoli. Sprzedaż zwierząt hodowlanych, nawet bardzo rzadkich i egzotycznych, jest w Brazylii legalna. W ten sposób przemytnicy "piorą" więc zwierzęta tak, jak mafia pierze pieniądze. Nielegalne porwanie wygląda jak legalna hodowla.
Atomem w przemytników zwierząt
Siły prawa, sprzymierzone z naukowcami i aktywistami prozwierzęcymi, planują uderzyć w przemytników zwierząt... atomem. Nie spuszczą jednak bomb na losowo wybrane lokacje w amazońskiej puszczy. Na pomoc zwierzętom przybędą stabilne izotopy.
Badając wzorce rozpadu atomowego stabilnych izotopów w pazurach i zębach zwierząt, naukowcy są w stanie odróżnić te, który były hodowane w niewoli, od tych, które porwano i przemycono z dżungli.
- Przemytnicy są sprytni, ale my jesteśmy sprytniejsi - cieszy się Gabriela Bielefeld Nardotto z Uniwersytetu Brazylijskiego. - Możemy teraz porównać izotopy z zębów i sierści danego zwierzęcia z tymi z wody i pokarmu, które podaje mu "hodowca". Jeśli wzorce atomowe nie będą do siebie pasować, oznacza to, że wcześniej zwierzę piło i jadło coś zupełnie innego, a więc zostało uprowadzone, a "hodowca" to tak naprawdę porywacz i przemytnik. Nie jest to jednoznaczny dowód, ale wystarczy policji do wszczęcia śledztwa.
Inwestycja posłuży ratowaniu zwierząt
Co więcej, badając izotopy zawarte w drewnie znalezionym np. w drzazgach pod paznokciami porwanych zwierząt lub w próbkach z ich klatek i koszy, badacze mogą określić, z którego dokładnie miejsca przemytnik uprowadził dany okaz. Dzięki temu zwierzę będzie można wypuścić na wolność dokładnie w jego własnym domu.
- Jesteśmy pierwszym oddziałem policji federalnej, który dysponuje tą technologią - chwali się Alexandre Silva Saraiva, który do niedawna pełnił funkcję komendanta głównego policji stanu Amazonas.
Sprzęt do badania izotopów, zaawansowany spektrometr, nie był tani. Kosztował policję stanu Amazonas ponad 500 tys. dolarów. Ogromna większość kosztów została jednak sfinansowana z mandatów wystawianych przemytnikom zwierząt.
Teraz zaawansowana technologia pomoże łapać ich na gorącym uczynku łatwiej i szybciej.
Źródło: Mongabay
Dołącz do nas
Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!
Obrońcy praw zwierząt uwijają się jak w ukropie. Już jutro „święto" psiego mięsa w Chinach
Agresywny pies sieje postrach w Łodzi. Trudno uwierzyć w słowa właściciela