Psie łapy
Źródło: Unsplash/engin akyurt

Zwierzę nie zawsze spadnie na cztery łapy. Jak rozpoznać uraz i udzielić pierwszej pomocy?

16 Stycznia 2021

Jak rozpoznać, że zwierzak skręcił albo złamał kończynę? Czasami objawy mogą umknąć uwadze opiekuna, zwłaszcza jeśli jest to niewielki czworonóg. Zwykle jednak da się je łatwo rozpoznać, a wtedy trzeba jak najszybciej reagować. Co należy zrobić?

Jak rozpoznać, że zwierzak zrobił sobie krzywdę? Jeżeli to dotyczy kończyny (a tak bywa najczęściej), to przede wszystkim pojawia się kulawizna. Przy złamaniu jest bardzo wyraźna, natomiast przy zwichnięciach to już zależy od gatunku zwierzęcia. Jednak nawet te najmniejsze zwierzaki potrafią kuleć, jak np. chomiki.

Jak rozpoznać uraz u zwierzaka i jak zareagować?

- Uraz u zwierzaka można rozpoznać w prosty sposób. Oprócz widocznej kulawizny, zwierzak w takiej sytuacji jest mało aktywny, apatyczny, ma objawy bólowe czy niechętnie przemieszcza się. Niektóre gatunki zwierząt przestają nawet jeść! W ten sposób sygnalizują ból, a mowa tu o m.in. królikach, świnkach morskich, koszatniczkach czy szynszylach. Co ciekawe, mięsożercy szybciej pokazują, że coś je boli i że coś się dzieje. Natomiast roślinożercy często ukrywają urazy, ponieważ w swojej naturze mają nieokazywanie słabości – wyjaśnia Magdalena Supińska, lekarz weterynarz ze specjalistycznej przychodni weterynaryjnej Pulsvet.

Jeśli dojdzie do złamania lub skręcenia możemy zaobserwować puchnięcie kończyny. Natomiast jeżeli głowa kości udowej wypadnie z panewki, to tu czworonóg może nawet obciążać kończynę czy lekko kuleć, a żadnej opuchlizny nie widać. A jak wygląda udzielanie pomocy zwierzętom, kiedy przydarzy im się kontuzja?

- Wszystko zależy od gatunku. Ale tutaj przede wszystkim apeluję do wszystkich ludzi, żeby nie czekali z tym tydzień (bo to się zdarza!), gdyż po tym czasie już nic się nie da zrobić. Właściciele, którzy nie zaglądają do małych zwierzaków (takich jak chomiki) tak często jak powinni, potrafią przynieść do kliniki czworonoga z dosłownie uschniętą kończyną, objętą martwicą. Co więcej, w takiej sytuacji niektóre osobniki potrafią sobie nawet same odgryzać kończyny – dodaje.

Właściciele psów i kotów często zauważają urazy u swoich pupili, ponieważ te cały czas są przy nich. Niestety, wciąż zdarza się, że odkładają wizyty weterynaryjne "na potem", co często okazuje się tragiczne w skutkach. U psa, kota czy królika można złożyć kość, jednak nie zawsze.

- Oczywiście nie zawsze da się "złożyć" kość u zwierzęcia, ale z reguły jest to możliwe. Wtedy bardzo liczy się czas, każda godzina. Jeśli operacje wykona się możliwie jak najszybciej, jest bardzo duża szansa, że kości zrosną się prawidłowo. Natomiast w przypadku maluchów, u których wystąpiły złamania bez szansy na zrośnięcie, bo jest to np. typ z przemieszczeniem i z odłamkami, to często nawet zaleca się amputację - wyjaśnia Supińska.

Kobieta pierwszy raz zabrała szczeniaka do marketu. Wszyscy pękali ze śmiechu, widząc, co nawyrabiałKobieta pierwszy raz zabrała szczeniaka do marketu. Wszyscy pękali ze śmiechu, widząc, co nawyrabiałCzytaj dalej

Jak zabezpieczyć zwierzę na czas transportu do kliniki?

W przypadku średniej wielkości zwierząt można się pokusić na opatrunek usztywniający, ale jedynie pod warunkiem, że zwierzę współpracuje z opiekunem i się nie wyrywa. Ważnym jest też, aby pod żadnym pozorem nie był to opatrunek uciskowy! Jeśli pupil zbyt późno dojedzie do lekarza, przestanie dopływać krew, a taki opatrunek tylko pogorszy sprawę. Prawidłowo wykonany opatrunek powinien być lekki. Może być to wata pod gips, którą można kupić w każdej aptece.

- Poza tym warto mieć na uwadze, że opatrunek zakłada się tylko na czas podróży. Zwierzak w trakcie transportu będzie się ruszał albo nawet przewracał, a w takiej sytuacji może dojść do dodatkowego przemieszczenia kości. Opatrunek zdoła temu zapobiec. Jeżeli jednak jest to krótka podróż, a ma się kogoś do pomocy i niezwłocznie ruszy się z czworonogiem do weterynarza, to nie ma większej potrzeby zakładania opatrunku. Poza tym nie każdy potrafi go założyć właściwie, a jeśli zrobi się to źle, może to przynieść więcej szkody niż pożytku – wyjaśnia weterynarz.

Jeśli opiekun nie ma możliwości skorzystania z kliniki weterynaryjnej, która jest czynna w nocy, powinien postarać się ograniczyć pupilowi ruch. Jeśli zwierzę nie boi się zamknięcia można spróbować je umieścić w klatce czy w transporterze. Niemniej jednak, jeśli pupil będzie próbował się z niej wydostać, powinniśmy mu na to pozwolić. Zamykanie go może wyrządzić więcej szkód niż pożytku.

- Samodzielne próby pomocy zwierzęciu nie wchodzą w grę. Nie zawsze można łatwo określić, co dokładnie się stało. Dla przykładu, jeśli jest to pęknięcie z przemieszczeniem i usztywni się je na zbyt długo, to zacznie się źle zrastać i kończyna będzie krzywa do końca życia. Leków przeciwbólowych też absolutnie nie wolno podawać na własną rękę. Nie każdy gatunek może wziąć każdy lek. Dla przykładu, popularny Apap jest dla większości zwierząt bardzo toksyczny nawet w najmniejszych ilościach i łatwo można czworonoga nim zabić. Nie wspomnę tu już nawet o Ibupromach czy Aspirynie.

Pamiętajcie, aby w przypadku różnego rodzaju złamań czy skręceniach szukać pomocy u specjalistów. Odwlekanie zabrania pupila do weterynarza może mu zaszkodzić.

Zobacz zdjęcie:

Pies z kotem

fot. Unsplash.com/ Tatiana Rodriguez

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł