Zdjęcie podglądowe - szczeniak
Źródło: unsplash/Bharathi Kannan

Biała Podlaska: 4-miesięczny szczeniak zagryziony przez agresywnego wilczura

23 Lutego 2021

Kilkumiesięczny szczeniak został zagryziony przez wilczura, który wdarł się na prywatną posesję. Makabryczne zdarzenie rozegrało się na oczach dzieci, które zaledwie kilka minut wcześniej bawiły się ze swoim pupilem. Mężczyzna, do którego należał agresywny pies, nie zrobił niczego, by zapobiec tragedii, a po wszystkim zwyczajnie uciekł. Jego sylwetkę udało się jednak uchwycić na zdjęciu. Rodzice straumatyzowanych dzieci zgłosili sprawę na policję, ale mają nadzieję, że po opublikowaniu fotografii w sieci internauci pomogą im zidentyfikować nieodpowiedzialnego właściciela psa.

Właścicielka kilkumiesięcznego szczeniaka zrelacjonowała całe zajście na mediach społecznościowych, chcąc nagłośnić tragedię, jaka spotkała jej rodzinę. Jak opisuje przerażona kobieta, do zdarzenia doszło w sobotę, 20 lutego, około godziny 16.30, na ul. Świerkowej w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Na prywatną posesję wbiegł wilczur, który natychmiast rzucił się na bezradnego czworonoga.

Wilczur zagryzł szczenię, właściciel nie interweniował

Przeżyliśmy tragedię, dzieci nie mogą dojść do siebie – wyznaje właścicielka kilkumiesięcznego szczeniaka, który stracił życie wskutek ataku.

Scenie rozszarpywania zwierzęcia przyglądały się zszokowane dzieci. Internautka nie wspomina jednak, by odniosły one jakiekolwiek obrażenia podczas ataku, poza urazem psychicznym.

Pies jest duży, czarny, szedł ze swoim właścicielem bez smyczy i bez kagańca ulicą i nagle rzucił się na małego pieska, który był trzymany na smyczy przez 6-letnie dziecko w towarzystwie jeszcze czwórki innych dzieci na posesji prywatnej. Piesek niestety nie miał najmniejszej szansy na przeżycie – dodaje mieszkanka Białej Podlaskiej.

Niewykluczone, że atak wilczura na szczenię mógłby mieć zupełnie inny finał, gdyby jego właściciel przestrzegał zasad bezpieczeństwa i nie spuszczał go ze smyczy bez założonego kagańca. Co więcej, mężczyzna wciąż miał szansę zainterweniować i odciągnąć swojego podopiecznego, jednak nie wykazał żadnej reakcji na agresywne zachowanie swojego psa. Rodzi to poważne obawy, czy podobna sytuacja nie powtórzy się z udziałem innego czworonoga, czy nawet człowieka.

Najgorsze jest to w tej tragedii, że właściciel psa nie zareagował w ogóle, tylko odwrócił się w drugą stronę i po prostu zwiał – pisze mieszkanka Białej Podlaskiej na mediach społecznościowych.

Pies uratował życie 78-letniej właścicielki. Seniorka nie zauważyła, że w jej domu wybuchł potężny pożarPies uratował życie 78-letniej właścicielki. Seniorka nie zauważyła, że w jej domu wybuchł potężny pożarCzytaj dalej

O sprawie została powiadomiona policja

Post umieszczony w sieci wkrótce po publikacji wywołał lawinę komentarzy i reakcji. Internauci przejęli się rodzinnym dramatem, dlatego zaczęli masowo udostępniać wpis i dzielić się spostrzeżeniami, co do tożsamości właściciela wilczura. Właściciele wierzą, że wspólnymi siłami uda im się namierzyć sprawcę i pociągnąć do odpowiedzialności.

Lubelska policja także została powiadomiona o zdarzeniu i rozpoczęła poszukiwania mężczyzny, który przyczynił się do śmierci szczenięcia. Opiekun groźnego psa będzie musiał ponieść konsekwencje zachowania swojego zwierzęcia.

Zobacz zdjęcie:

x

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł