Swiatzwierzat.pl
Kupidyn

Facebook/Speranza Animal Rescue

Wierny pies został porzucony przed pustym domem. Właściciele nie mieli zamiaru wrócić

31 Marca 2021

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

Smutny pies został porzucony przez swoich właścicieli, a mimo to wciąż głęboko wierzył, że ci jeszcze po niego wrócą. Niestety, po miesiącu czekania, nikt się po niego nie zjawił. Sprawą zainteresowali się członkowie organizacji Speranza Animal Rescue. Wi

Żadne zwierzę, w szczególności pies czy kot, nigdy nie powinno doświadczyć tak okropnego uczucia, jakim jest porzucenie przez własnego właściciela. Niestety pomimo licznych kampanii społecznych mówiących o losie straumatyzowanych zwierząt, problem pozbywania się niechcianych czworonogów w dalszym ciągu istnieje i nie dotyczy wyłącznie Polski.

Wierny pies wierzył, że rodzina po niego wróci

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka, który ponoć nigdy nie zapomina swoich bliskich. Tym bardziej bolą nas serca, kiedy dowiadujemy się o przykrych historiach czworonogów porzuconych na ulicy przez osoby, które miały je kochać i otoczyć opieką aż do ostatnich wspólnych chwil. 

Niestety, inaczej sytuacja wyglądała w przypadku pewnego czworonoga, którego właściciele zdecydowali się na przeprowadzkę. Kupidyn, bo takie imię otrzymał wierny pies, został porzucony na wycieraczce niczym niepotrzebny śmieć.

Choć zwierzak od tygodnia sterczał pod drzwiami i pukał do drzwi budynku, który uważał za swój dom, nikt mu nie otworzył. Sytuacja ciągnęła się przez miesiąc, a sąsiedzi mogli się tylko przyglądac łamiącej serce scenie.

Kupidyn z pewnością martwił się, dlaczego jego bliscy wciąż po niego nie wrócili. Nie potrafił objąć rozumem powodu, dla którego o nim zapomnieli.

Kupidyn trafił do nieba na ziemi

Na szczęście ktoś w końcu zainteresował się losem bezpańskiego pupila i powiadomił lokalną organizację prozwierzęcą Speranza Animal Rescue. Inspektorzy udali się pod wskazany adres i zastali psiaka akurat w chwili, kiedy posilał się resztkami z pobliskiego kosza na śmieci. Robił wszystko, żeby przeżyć.

Brązowy zwierzak został bezpiecznie schwytany i przetransportowany do siedziby schroniska, gdzie mógł wreszcie zaznać spokoju i miłości. Wpis opisujący jego historię pojawił się na mediach społecznościowych, a jej główny bohater zaskarbił sobie sympatię tysięcy internautów.

Kupidyn nie zasłużył na to, aby zostać w taki sposób potraktowany. Na szczęście tamta sytuacja odmieniła jego życie na lepsze.

Zobacz zdjęcia:

Zobacz zdjęcia:

  • W Aleksandrowie Łódzkim rusza nowa inicjatywa. Powstanie okno życia dla niechcianych zwierząt

  • Niedźwiedzica wstrzymała cały ruch na drodze. Miała ważny powód

  • Ojczym pod wpływem spalił żywcem króliki. Grozi mu do 5 lat więzienia

Tagi:

Ewa MatysiakAutor

Wydawczyni i redaktorka prowadząca w SwiatZwierzat.pl. Absolwentka Japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie rocznego wyjazdu stypendialnego prowadziła badania nad relacją człowiek-pies oraz rolą domowych pupili w japońskiej kulturze. W życiu prywatnym niestrudzona podróżniczka poszukująca szczęścia w licznych pasjach.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected]

Podobne artykuły

Europa bez futer, fot. screen z kampanii społecznej organizacji Otwarte Klatki

Pozostałe

Europa bez futer? To możliwe! Rusza zbiórka podpisów pod petycją

Czytaj więcej >

Pozostałe

Zwierzak panicznie boi się burzy i piorunów - jak go uspokoić?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Dlaczego komary latają w pobliżu naszych uszu?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Wakacje ze zwierzętami? Internauci podzieleni, padają zaskakujące argumenty

Czytaj więcej >

Pozostałe

Co wabi kleszcze? Jeden przedmiot przyciąga je jak magnes

Czytaj więcej >

Pozostałe

Pierwszy przypadek małpiej ospy w Europie. Czy mamy powody do obaw?

Czytaj więcej >