Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Rekiny kończą w karmie dla zwierząt? Eksperci nie mają wątpliwości
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 20.03.2022 01:00

Rekiny kończą w karmie dla zwierząt? Eksperci nie mają wątpliwości

Cocker spaniel i karma
pixabay/Alkhaine

Badania DNA wykazały, że w karmie dla psów i kotów znajduje się mięso z chronionych gatunków zwierząt. Choć na etykiecie kryje się pod enigmatyczną nazwą "ryba oceaniczna", przywodząca na myśl tuńczyka lub łososia, w rzeczywistości chodzi o zagrożone wyginięciem rekiny. Producenci karm używają często tajemniczych skrótów i dziwnie brzmiących określeń, która nie zawsze jest zrozumiała dla przeciętnego konsumenta. Okazuje się, że wielu z nas, czyli właścicieli zwierząt domowych, nieświadomie przyczynia się do masowego wymierania gatunków, karmiąc swoich pupili zagrożonymi wyginięciem rekinami.

Mięso rekina w karmie dla zwierząt? To wcale nie żart

Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu Singapuru dostrzegli, że na karmie dla zwierząt domowych bardzo często widnieją ogólnikowego i niejasne terminy "ryba oceaniczna" bądź "ryba biała". Jeśli producenci wymieniali już konkretne gatunki, zazwyczaj był to tuńczyk lub łosoś.

Ben Wainwright i Ian French z Yale-NUS College postanowili przeanalizować skład zakupionej lokalnie karmy dla zwierząt domowych 16 różnych marek. Okazuje się, że około jedna trzecia zsekwencjonowanych próbek karmy zawierała DNA rekina. Udało się nawet wskazać konkretne gatunki.

Najczęściej zidentyfikowanym rekinem był żarłacz błękitny (Prionace glauca), który zgodnie z Czerwoną Listą Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) ma status ochrony „prawie zagrożony” z powodu przełowienia. Następnie wymieniano rekina jedwabistego (Carcharhinus falciformis) i rekina białopłetwego (Triaenodon obesus), które także uważane są za "wrażliwe".

Należy podkreślić, że żadne opakowanie nie zawierało informacji o obecności mięsa tego konkretnego gatunku. Raport z badań obnaża więc powszechne zjawisko nieprawidłowego etykietowania w branży karm dla zwierząt.

- Większość właścicieli zwierząt domowych jest prawdopodobnie miłośnikami przyrody i uważamy, że większość z nich byłaby zaniepokojona odkryciem, że mogą nieświadomie przyczyniać się do przełowienia populacji rekinów - skomentowali autorzy badania.

Dlaczego rekiny są tak ważne?

W dzisiejszych czasach na całym świecie populacje rekinów są dziesiątkowane przez nadmierne połowy w celach konsumpcyjnych. Na skutek tego zjawiska, trzy czwarte gatunków rekinów i płaszczek jest zagrożonych wyginięciem. Niektóre gatunki nawet całkowicie zniknęły z oceanów.

Dlaczego więc na wieść o produkcji karmy dla psów i kotów, zawierających mięso konkretnego gatunku ryb, w naszych głowach powinna zapalić się czerwona lampka? Przede wszystkim dlatego, iż podwodne drapieżniki pomagają utrzymać równowagę ekosystemów morskich. Ich brak może doprowadzić do katastrofy.

Rekiny znajdują się na szczycie łańcucha pokarmowego, co oznacza, że nie posiadają naturalnych wrogów i mają istotny wpływ na wszystkie jego ogniwa. Polują na chore, słabe, stare czy bliskie śmierci osobniki, wywierając presję na przedstawicielach innych gatunków. W efekcie pośrednio zapewniają przetrwanie tylko najlepiej przystosowanym osobnikom. To właśnie od nich zależy życie wielu morskich zwierząt. Jak wynika z badań przeprowadzonych w Zatoce Rekina u wybrzeży Australii, dzięki rekinom zmiany klimatyczne ulegają spowolnieniu, a dodatkowo zwierzęta te mogą przyczynić się do złagodzenia skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak fale upałów czy huragany. Prawda jest taka, że ludzie zamiast bać się rekinów, powinni obawiać się świata bez nich.

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Źródło: geekweek.interia.pl, msc.org