Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Przykre wieści o mieszkańcu Morskiego Oka. Przetrwał zimę, zginął spadając z wysokości
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 15.05.2022 15:24

Przykre wieści o mieszkańcu Morskiego Oka. Przetrwał zimę, zginął spadając z wysokości

Bóbr
unsplash/Svetozar Cenisev

Leśniczy Tatrzańskiego Parku Narodowego Grzegorz Bryniarski przekazał smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. Słynny bóbr znad Morskiego Oka, który jako pierwszy przezimował w rejonie wysokogórskim w Polsce, nie żyje. Jego ciało znalazł jeden z turystów.

Tragiczny finał historii ulubieńca Polaków

W ubiegłym roku do dzikich mieszkańców wysokogórskich rejonów Tatr dołączyły niespotykane tam wcześniej zwierzęta. Mowa o bobrach, a dokładniej jednym osobniku, który po raz pierwszy w historii wspiął się tak wysoko i jak na leśnego budowniczego przystało, od razu przystąpił do budowy żeremia. Zwierzak był widziany tylko raz przez pracowników schroniska nad Morskim Okiem jesienią ubiegłego roku, jednak to wystarczyło, by zdobył ogólnopolską sławę. Od tego czasu rozpłynął się w powietrzu, co naturalnie wzbudziło ciekawość pasjonatów górskich wspinaczek i miłośników przyrody. Nasuwało się więc oczywiste pytanie: co się stało z bobrem i czy nadal żyje?

Tuż po weekendzie majowym TPN odpowiedział na liczne zapytania ze strony turystów, dotyczące dalszych losów pierwszego wysokogórskiego bobra w Polsce. W jednym z najnowszych wpisów na Facebooku poinformowano, że bóbr z Morskiego Oka nie tylko przetrwał zimę, ale znalazł się cały i zdrowy.

Niestety, najnowsze doniesienia leśniczych dowodzą, że radość z sukcesów największego gryzonia Europy była tylko chwilowa. Zwierzę zostało znalezione martwe.

Nie żyje bóbr z Morskiego Oka, spadł z wysokości

Jak na ironię, w piątek 13 maja leśniczy Tatrzańskiego Parku Narodowego Grzegorz Bryniarski udostępnił nagranie z malowniczych gór. Specjalista, który dotychczas z zafascynowaniem dokumentował ślady bytowania bobrów w Tatrach i dzielił się nimi w sieci, przekazał, że żywot słynnego bobra znad Morskiego Oka dobiegł końca w tragicznych okolicznościach.

- Bóbr wybrał się na przechadzkę po wysokich partiach gór. Zupełnie nie przystosowany do tego, dokonał wyczyny, jakiego jeszcze nie było w Tatrach – wyjaśniają służby TOPR.

Zwierzę uległo wypadkowi podczas wspinaczki na Szpiglasową Przełęcz, skąd spadł w przepaść na drugą stronę grani, czyli do Doliny Pięciu Stawów Polskich i tam zginął. Na martwego bobra wkrótce potem natknęli się turyści.

- Nie wiemy, czy wystraszył go jakiś drapieżnik, na przykład ryś, ale jedno jest pewne, że nie żyje – powiedział leśniczy znad Morskiego Oka, dodając, iż sam fakt, że bóbr przetrwał zimę w tym rejonie, jest ciekawostką przyrodniczą i ewenementem.

- Nie wiemy, czy to był samotny osobnik, czy pojawi się w tym rejonie jeszcze inny bóbr - skwitował.

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Źródło: TPN

Tagi: Gryzonie Tatry