roki z lasu
Źródło: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/roki-z-lasu

Pilnie potrzebna pomoc dla 16-letniego psa. Znów ktoś porzucił staruszka w lesie

16 Grudnia 2020

To już kolejne porzucenie psa w lesie, które opisujemy Wam w tym miesiącu! Znów pseudowłaściciel zostawił wystraszonego staruszka. Wiadomo, że pies w podeszłym wieku nie jest w stanie samemu sobie poradzić. 16-letni Roki nie jest w stanie się poruszać. Ktoś skazał zwierzaka na umieranie w męczarniach.

Roki to już stary 16-letni pies. Gdy Pani Klaudia znalazła go w lesie pod stertą drewna, był w koszmarnym stanie. Silnie osłabiony, praktycznie nie był w stanie chodzić. Sporo sierści stracił, a to, co na nim zostało, było skołtunione. Pani Klaudia zrobiła wszystko, żeby bezzwłocznie znaleźć pomoc dla staruszka.

Pomoc nadeszła w samą porę

Pies Roki miał sporo szczęścia, że ktoś zdołał go znaleźć. Był porzucony w lesie, a najbliższa wieś znajdowała się 3 km od niego. Nie jest możliwe, by pies w takim stanie był w stanie sam zajść tak daleko. Ktoś bezdusznie zostawił go tam na pewną śmierć.

Wyziębiony i wychłodzony, czekał, aż nadejdzie jego czas. W porę został odnaleziony, a Pani Klaudia szybko zabrała go do domu, by go ogrzać. Pies wyraźnie cierpiał, nawet sam dotyk sprawiał mu ból.

By znaleźć pomoc, Pani Klaudia dzwoniła do różnych instytucji, ale odpowiedziała jej tylko jedna - Pomocni dla Zwierząt. Bezzwłocznie ruszyli po psa, by zabrać go do gabinetu weterynaryjnego.

Światowej sławy gwiazda wzywa do uwolnienia kolejnego zwierzęcia. Od 30 lat żyje w Światowej sławy gwiazda wzywa do uwolnienia kolejnego zwierzęcia. Od 30 lat żyje w "zoo" nad supermarketemCzytaj dalej

Zwierzak był w fatalnym stanie. Posiadał liczne braki w sierści, ledwo stał na własnych łapach. Weterynarz później stwierdził także, że pies ma nowotwór jąder. Będzie potrzebna pilna operacja. Ponadto wyniki badań krwi ujawniły, zaawansowaną anemię i uszkodzoną wątrobę.

Potrzebne wsparcie

Koszty leczenia Rokiego są zawrotne. Pies jest w bardzo złym stanie i oprócz pilnej operacji, wymaga także stałego podpięcia do kroplówki, żywienia specjalną karmą weterynaryjną i suplementami. Roki pozostaje na razie pod opieką weterynarza.

Osłabienie, zaburzona gospodarka hormonalna, nowotwór... i to wszystko zafundował psu jego były "właściciel", a wisienką na torcie było porzucenie w lesie pod stertą drewna, zamiast zabranie do weterynarza. Ktoś potraktował go jak stary, zepsuty klamot, którego nie ma sensu naprawiać.

Samo doprowadzenie starego psa do takiego stanu jest karygodnym naruszeniem Ustawy o Ochronie Zwierząt. Jest to zwyczajne znęcanie się nad zwierzęciem, za co temu, kto porzucił tego psa, należy się adekwatna kara.

Pomocni dla zwierząt teraz potrzebują wsparcia, by udało się wyleczyć zwierzaka. Jeśli chcesz ich wesprzeć kliknij TUTAJ.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Zwierząt:

źródło: ratujemyzwierzaki.pl

Następny artykuł