Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Pokemony istnieją naprawdę? "Skrzydlata owieczka" budzi zachwyt, wygląda jak żywcem wyciągnięta z kreskówki
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 07.06.2023 15:05

Pokemony istnieją naprawdę? "Skrzydlata owieczka" budzi zachwyt, wygląda jak żywcem wyciągnięta z kreskówki

owieczka morska
twitter/พินิช

Matka Natura często zaskakuje swoją kreatywnością i niezwykła urodą, jaką obdarzyła niektóre stworzenia. Ta “skrzydlata owieczka” zdecydowanie może kojarzyć się wszystkim miłośnikom Pokemonów z bohaterami występującymi w animacji. Aż trudno uwierzyć, że istnieje naprawdę.

Co ciekawe wyjątkowy wygląd to nie wszystko, ponieważ stworzonko ma unikalne zdolności, których może pozazdrościć mu niejedno zwierzę. Jesteśmy przekonani, że nigdy wcześniej o nim jeszcze nie słyszeliście.

Trudno uwierzyć, że istnieje naprawdę

Nie mamy wątpliwości, że ten ślimak to jedno z najbardziej nietypowych zwierząt, jakie widzieliście. Wygląda zupełnie jakby z jego tułowia, wyrastały mu liście. Żywe barwy jeszcze dodają mu uroku. Jego niezwykły wygląd to jednak nie wszystko, czym wyróżnia się na tle innych żyjątek.

Ślimak morski Costasiella kuroshimae, często w języku angielskim nazywany jako “morska owieczka” zamieszkuje dno morza. Jego nazwa wzięła się od otworów gębowych i reszty ciała osobników tego gatunku, które zdaniem niektórych badaczy kształtem przypominają owcę.

To zdjęcie zrobiono w Tatrach. Turystka była zachwycona, dopóki nie zobaczyła, co czai się za mostem

Pozyskuje energię w zaskakujący sposób

Jakby sam wygląd ślimaka nie był fenomenem, okazuje się, że sposób, w jaki pozyskuje energię, jest wyjątkowy. Otóż czerpie ją z zachodzącego w nim procesu fotosyntezy. Co za tym idzie, zachowuje się zupełnie jak rośliny, w których towarzystwie zresztą zamieszkuje dno morza.

Uściślając żywią się dzięki kleptoplastii. Jedzą chloroplasty z glonów i wykorzystują do produkcji energii, zupełnie tak, jak wydarzyłoby się w przypadku rośliny. Dzięki temu przez pewien czas mogą pobierać energię tylko ze słońca i nie potrzebują innego pożywienia.

Gdzie mieszkają te "Pokemony"?

Ślimaki Costasiella kuroshimae są naprawdę niewielki. Otóż mierzą zaledwie 5 mm długości. Ich naturalnym środowiskiem są płytkie wody u wybrzeży Japonii, Indonezji i Filipin. Niewątpliwie uwagę od razu zwraca ich ciekawie skonstruowane ciało.

Biała główka z paciorkowatymi oczami, która przypomina wspomnianą owcę, różowe plami, zupełnie jak wypieki na policzkach i tułów niczym kępka liści. A co ciekawe, to nie jedyny wariant kolorystyczny, w jakim mogą występować.

źródło: eska.pl

Powiązane
wieloryb
Quiz o głębinowych "potworach". Ile wiesz o stworzeniach mórz i oceanów?
Bezdomny kocurek wspina się na ramiona nieznajomej. To tylko przedsmak życia, którego od zawsze pragnął
kot Chester
Niektórzy wierzą, że zwierzęta są w stanie rozpoznać ludzi o dobrym sercu. Podążając za tą teorią, kot o imieniu Chester dokładnie tak zrobił. Gdy zobaczył wolontariuszkę z organizacji Sparkle Cat Rescue, która wychodzi z pracy, od razu zaczął ocierać się o jej nogi. Robił to zupełnie, jakby chciał jej powiedzieć, że musi się nim zaopiekować.Mruczek siedział przed drzwiami wejściowymi biura na tę konkretną osobę. Żaden z innych wychodzących pracowników nie wzbudził w nim zainteresowania. Trudno uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się przez przypadek.
Czytaj dalej
Odpoczywali na plaży w Gdyni, gdy nagle ruszyło na nich rozpędzone stado dzików. Szokujące wideo obiega sieć
Dziki na plaży
Ostatnio internet obiegło nagranie, na którym plażę w Gdyni odwiedzają nietypowe zwierzęta. Wczasowicze nie spodziewali się, że ich wypoczynek przerwie… rozpędzone stado dzików. Chociaż to niecodzienny widok, nie był to pierwszy incydent z udziałem tych zwierząt nad morzem.Liczyli na spokojny wypoczynek, ale los spłatał im figla. Wczasowicze na pewno nigdy nie zapomną tego zdarzenia. Nikt nie mógł przewidzieć, że plażową sielankę przerwie rozpędzona rodzina dzików. Na nagraniu wideo naliczyć można kilkanaście osobników. I chociaż nic złego tym razem się nie stało, ludzie coraz bardziej obawiają się spotkań z dzikiem w mieście.
Czytaj dalej