mąż z psem
Źródło: facebook.com/coco.salazar.7564

Mąż chciał pomóc żonie i odebrać psa od fryzjera. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem

5 Stycznia 2021

Mąż CoCo Salazar chciał odciążyć żonę w przedświątecznym natłoku pracy, kiedy więc spytał ją, co może zrobić, kobieta była zachwycona. Poleciła mu zabrać ich psa do fryzjera, by dobrze się prezentował w Wigilię. Niestety, pozornie proste zadanie okazało się naprawdę niełatwe!

CoCo i Rudy Salazar to naprawdę zgrane małżeństwo. Jednak mąż kobiety bywa nieco roztrzepany, przez co to właśnie CoCo przejmuje większość obowiązków w domu. Jak się okazało przy okazji wizyty ich psa nazwanego BooBear u groomera - nie bez powodu!

Mąż chciał pomóc żonie

W przedświątecznym zamieszaniu łatwo jest się pomylić, ale ten mężczyzna zdecydowanie przebił wszystkich. Kiedy żona poprosiła go, by zabrał psa do fryzjera, nie spodziewała się, co może pójść nie tak.

Jej mąż, Rudy uradowany, że może pomóc pojechał z ich psiakiem w typie maltańczyka do groomera. Gdy po jakimś czasie wrócił do domu, CoCo aż przetarła oczy ze zdumienia.

Zadowolony z siebie mąż przyjechał od fryzjera... z innym psem! Pod pachą trzymał owszem, dość podobnego zwierzaka, jednak z całą pewnością nie był to BooBear.

Wyrozumiała żona nie mogła powstrzymać śmiechu na ten widok. Nagrała nawet swojego męża i zamieściła na Facebooku post, który niespodziewanie szybko okrążył sieć.

- Wszyscy mi powtarzają, że robię za dużo... „niech twoja rodzina ci pomoże”... No więc po 15 godzinach pracy w Boże Narodzenie mój wspaniały mąż mówi „Kochanie, w czym mogę ci pomóc?”… „No cóż, możesz zabrać BooBeara do groomera”… I stało się to. Wrócił do domu z niewłaściwym psem… hahahaha… dali mu psa o imieniu Coco, ponieważ powiedział, że pomaga swojej żonie CoCo… Najlepszy mąż na świecie!!!

Ogień pojawił się w nocy. Spłonęła obora, niestety nie wszystkie zwierzęta przeżyłyOgień pojawił się w nocy. Spłonęła obora, niestety nie wszystkie zwierzęta przeżyłyCzytaj dalej

Niecodzienna pomyłka

Okazało się, że doszło do zabawnej pomyłki. Rudy rzeczywiście zagadał się z recepcjonistkami, które źle go zrozumiały - mówił o swojej żonie CoCo, a one wywnioskowały, że to psiak, po którego przyszedł nosi to imię.

- Rudy, porwałeś psa! - słychać roześmianą żonę na nagraniu - Wracaj i przywieź naszego!

Nagranie zostało udostępnione 550 razy i zyskało ponad 700 reakcji, a roztrzepany mąż przez przypadek na chwilę stał się internetową gwiazdą. Miejmy nadzieję, że BooBear bez problemu trafił z powrotem do rodziny - podobnie jak drugi, „porwany” pies.

Zobacz zdjęcia i wideo:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: animalchannel.com

Następny artykuł