Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Pozostałe > Komisja Europejska rusza do walki z chowem klatkowym
Emil Hoff
Emil Hoff 24.03.2022 18:56

Komisja Europejska rusza do walki z chowem klatkowym

chów klatkowy
AFP/EAST NEWS

Komisja Europejska wreszcie ogłosiła decyzję w sprawie chowu klatkowego na terenie państw należących do Unii Europejskiej. Czy nastał koniec "Epoki Klatek"?

Polityka jest skomplikowana i każde słowo, gest i czyn stanowią przedmiot kontrowersji. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej decyzji Komisji Europejskiej, dotyczącej chowu klatkowego.

Komisja Europejska deklaruje

Stella Kyriakides, europejska komisarz ds. zdrowia, ogłosiła przełomową decyzję Komisji Europejskiej:

- Zwierzęta to świadome i czujące istoty. Mamy więc moralny i społeczny obowiązek upewnić się, że warunki w hodowlach odzwierciedlają tę prostą prawdę. Dlatego Komisja Europejska podjęła stanowczą decyzję o działaniu na rzecz zniesienia na terenie UE chowu klatkowego.

Komisja Europejska podjęła decyzję po tym, jak obywatele krajów unijnych wypowiedzieli się poprzez internetową petycję.

To inicjatywa obywatelska

Organizacja społeczna "Compassion in World Farming" ("Hodowla ze Współczuciem") sama wyszła z inicjatywą spytania obywateli krajów UE, co myślą o zakazaniu chowu klatkowego. Ponad 1,4 mln podpisów pod petycją domagającą się zakazu chowu klatkowego dowodzi - zdaniem Komisji Europejskiej - że najwyższa pora zakazać używania klatek w hodowlach.

Problem chowu klatkowego dotyczy ok. 300 mln zwierząt w całej Europie, głównie kur, kaczek, gęsi i królików. Trzyma się je w klatkach, które nie pozwalają zwierzętom na swobodne, normalne poruszanie się.

W wielu krajach Europy tego rodzaju hodowle zostały już dawno zarzucone, a UE od wielu lat wdraża bezklatkowe metody hodowli. Mimo to, chów klatkowy, jako stosunkowo najprostszy dla farmerów, nadal praktykowany jest w wielu miejscach.

Radość aktywistów - czy nie za wcześnie?

Aktywiści organizacji prozwierzęcych świętują decyzję Komisji Europejskiej. Czy to ostateczny koniec cierpienia zwierząt? Wydaje się, że nie do końca.

Decyzja nie dotyczy zamknięcia hodowli, a jedynie wypuszczenia zwierząt z klatek. Cały proces ma zacząć się w 2023 r. i potrwać do 2027. Dla radykalnych ekologów to o wiele za mało i zbyt wolno.

Co więcej, decyzja Komisji Europejskiej nie jest wiążąca. Wszelkie akty prawne będą musiały zostać przegłosowane przez Parlament Europejski i zatwierdzone przez wszystkie państwa członkowskie UE.

Oznacza to, że choć decyzja Komisji Europejskiej jest ważna, to ma charakter przede wszystkim deklaracji dobrej woli, a cały proces polityczny nadal trwa i jego ostateczny wynik nie jest znany.

Jak decyzja KE wpłynie na Polskę?

Polska należy do krajów z wysokim odsetkiem hodowli klatkowych. Organizacja hodowli bezklatkowych wymaga szeroko zakrojonej modernizacji, z której część zostanie sfinansowana z funduszy unijnych.

Już teraz jednak podnoszą się głosy mówiące, że hodowcy zmuszeni do przejścia na chów bezklatkowy będą musieli ratować swoje finanse, przerzucając koszta zmian na konsumentów. Oznacza to, że w okresie modernizacji hodowli ceny żywności, głównie jaj i drobiu, mogą gwałtownie skoczyć w górę.

Czy Komisja Europejska znajdzie sposób, by Polacy nie odczuli zmian w hodowli na własnych portfelach? Przyszłość pokaże.

Zobacz post na Twitterze, zamieszczony przez unijną komisarz ds. zdrowia, w którym ogłasza ona decyzję Komisji Europejskiej:

Polski oddział organizacji Compassion in World Farming cieszy się z decyzji Komisji Europejskiej. Oby nie za wcześnie:

Źródło: BBC News