Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Pozostałe > Gołąb i chihuahua stali się nierozłączni. Ale ich przyjaźń skończyła się przedwcześnie
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 24.03.2022 18:53

Gołąb i chihuahua stali się nierozłączni. Ale ich przyjaźń skończyła się przedwcześnie

chihuahua i gołąb
facebook/The Mia Foundation - Love For Mia

Choć trudno w to uwierzyć, czasem niezwykła relacja może narodzić się nawet pomiędzy zwierzakami dwóch różnych gatunków. Przykładem jest chihuahua o imieniu Lurdy i jej nieodłączny towarzysz - gołąb Herman. Nieustanna chęć zabaw i przytulania się na posłaniu to nie jedyne, co ich połączyło.

Pewien czas temu świat obiegły zdjęcia nietypowej pary przyjaciół. Wspólne ujęcia szczeniaka i gołębia opublikowała organizacja The Mia Foundation, której celem działania jest pomoc zwierzętom z wadami wrodzonymi.

Szczeniak i gołąb stali się najlepszymi przyjaciółmi

Gołąb Herman trafił do przytułku w Nowym Jorku po tym, jak znaleziono go nieruchomego w salonie samochodowym. Podejrzewano, że zwierzę padło ofiara wirusa Zachodniego Nilu, którego rezerwuarem są głównie ptaki. Usilne starania ptasich rehabilitantów na nic się nie zdały, gdyż gołąb doznał nieodwracalnych obrażeń neurologicznych. W końcu weterynarze orzekli, że Herman już nigdy nie odzyska zdolności latania, dlatego stał się stałym rezydentem przytuliska. Chociaż Herman został nielotem, opiekunowie w dalszym ciągu regularnie zabierali go na spacery. Podczas jednego z nich poznał 2-miesięcznego szczeniaczka o imieniu Lundy, który  trafił do fundacji, gdy miała zaledwie 4 tygodnie. Chihuahua urodziła się z uszkodzonym rdzeniem kręgowym, a także cierpi na niedowład tylnych łap wywołany wodogłowiem, a jego właściciel nie był zdolny do opieki nad nim.

Ku zaskoczeniu założycieli fundacji, zwierzaki od razu przypadły sobie do gustu i od tej pory zawsze były razem. Tak opisano pierwsze spotkanie przedstawicieli dwóch całkowicie różnych gatunków:

- Posadziłam Hermana na psim legowisku. Zaczęłam się zajmować Lundy. Kiedy już skończyłam, położyłam go ostrożnie niedaleko gołębia. Natychmiast się do siebie zbliżyli i weszli w uroczą relację. Trudno było oderwać od nich wzrok. Od tego dnia stali się nierozłączni i uwielbiają spędzać wspólnie czas - wspomina założycielka i właścicielka fundacji, Sue Rogers.

Taki kumpel to skarb

- Nowa przyjaźń kwitnie. Herman i Lundy - napisano w poście, do którego dołączono kilka zdjęć, przedstawiających gołębia, który przytula się do miniaturowego psa, siada na jego posłaniu i za żadne skarby nie chce się od niego oderwać.

Jak wyjaśnia Sue Rogers, w ciągu 24 godzin od publikacji prawie 5 mln osób zobaczyło zdjęcia jej podopiecznych. Urocze zwierzaki spotkały się z ogromną sympatią internautów, a filmiki i fotografie przedstawiające ich pieszczoty czy przekomarzanki sprawiają, że serce samo topnieje! Nic dziwnego, że pod każdym z nich można przeczytać masę pozytywnych komentarzy:

- Piękne! Miłość nie zna barier - pisze jedna z internautek.

- One powinny już zawsze być razem - sugeruje inny internauta.

Internauci nie szczędzą słów wzruszenia i rozczulenia pod ujęciami z życia Hermana i Lundy'ego. Jedna z obserwujących napisała, że fundacja powinna ostrzegać przed wyświetleniem tych zdjęć, gdyż kobieta nie była pewna, czy jest w stanie przyjąć tyle słodyczy naraz.

Śmierć zabrała go zbyt wcześnie

Niestety, 11 września 2020 roku opiekunowie Lundy'ego przekazali wyjątkowo smutną wiadomość - uwielbiany przez wszystkich psiak przeszedł przez Tęczowy Most. W poście na Facebooku doprecyzowano, że czworonóg cierpiał na skutek wrodzonego defektu, doprowadzającego do nadmiernej lordozy. Operacja nie wchodziła w grę. Lundy odszedł, mając zaledwie 8 miesięcy.

– Sposób, w jaki się komunikowali był niesamowicie słodki – wyznaje Sue Rogers, nawiązując do wyjątkowej relacji z ptasim przyjacielem.

Pocieszeniem okazuje się wieść, że Lundy nie był jedynym czworonożnym stworzeniem, do którego gołąbek zapałał niespotykaną sympatią. Przedstawiciele organizacji pro-zwierzęcej udostępnili zdjęcia, na którym Herman tuli się do innego psa rasy chihuahua - malutkiego samca o imieniu Fin. Czyżby Herman rozpoznawał w Finie przyjaciela z dawnych lat?

Kto by pomyślał, że pies jest w stanie zaprzyjaźnić się z gołębiem? Historia Hermana i Lundy'ego udowadnia, że przynależność gatunkowa ma drugorzędne znaczenie, a tym, co liczy się najbardziej, są szczere uczucia.

Źródło: facebook/The Mia Foundation - Love For Mia

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami