blok
Źródło: pixabay.com

Znęcała się nad psem i wyrzuciła go z 10. piętra. Na wszystko patrzyły jej dzieci

25 Stycznia 2021

Mieszkanka Bydgoszczy usłyszała wyrok za znęcanie się nad psem. W czerwcu 2020 roku na oczach swoich własnych dzieci nie dość, że dręczyła zwierzę, to jeszcze wyrzuciła je z 10 piętra. Kilka dni temu Sylwia G. usłyszała decyzję sądu.

Pies Kajtek zginął w czerwcu ubiegłego roku, gdy opiekująca się nim kobieta wyrzuciła go z 10. piętra. Mieszkanka Bydgoszczy, Sylwia G usłyszała już wyrok za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem.

Zabiła psa na oczach dzieci

W czerwcową noc, koło godziny 21.30 policjanci otrzymali zgłoszenie z ul. Czartoryskiego w Bydgoszczy. Dotyczyło ono martwego psa, który miał wypaść z okna leżącego przed jednym z budynków.

Na miejscu policjanci zastali kobietę, która zgłosiła zdarzenie, oraz drugą wraz z dziećmi. Niestety, pies Kajtek już nie żył i nic nie dało się zrobić.

Szybko okazało się, że pies z okna nie wypadł, a został z niego wyrzucony. Zrobiła to obecna na miejscu 38-letnia Sylwia G, która miała opiekować się zwierzakiem. Na cale zdarzenie patrzyły jej dzieci.

Kobieta miała najpierw na oczach małoletnich znęcać się nad psem - ściskała go tak, że ten skomlał i próbował się jej uciec, po czym wyszła z nim na balkon i wyrzuciła z 10. piętra. Zwierzak nie miał szans na przeżycie.

Trzymała prawie 60 psów w mieszkaniu, zapach nie do wytrzymania. Warunki były straszne, ale powód nietypowyTrzymała prawie 60 psów w mieszkaniu, zapach nie do wytrzymania. Warunki były straszne, ale powód nietypowyCzytaj dalej

Sylwia G. usłyszała wyrok

Sylwia G. została zatrzymana, a jej dzieci trafiły pod opiekę rodziny. Okazało się, że 38-latka była nietrzeźwa. W jej krwi wykryto ponad dwa promile alkoholu, co oznacza że opiekowała się dziećmi pod wpływem. W tej sprawie toczy się obecnie odrębne postępowanie.

Zatrzymana bydgoszczanka usłyszała zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. W środę 20 stycznia odbyła się rozprawa, podczas której oskarżona usłyszała wyrok - 10 miesięcy więzienia, 8 lat zakazu posiadania zwierząt i nawiązka w wysokości 3000 złotych na rzecz ochrony zwierząt.

- Nic nie zwróci życia Kajtkowi. Ale wyrok, który zapadł pozwala wierzyć, że sprawcy znęcania się nad zwierzętami już nie mogą spać spokojnie - cytuje Wyborcza bydgoskich Animalsów.

Przypomnijmy, że obowiązujące w Polsce kary za znęcanie nad zwierzętami to do 3 lat pozbawienia wolności, zaś za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem do 5 lat pozbawienia wolności.

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

źródło: se.pl

Następny artykuł