Pies beagle w kojcu
Źródło: YouTube/PETA (People for the Ethical Treatment of Animals)

Właściciel przez lata nie chciał oddać zaniedbanego psa wolontariuszom. W końcu nastąpił piękny dzień

23 Grudnia 2020

Beagle o imieniu Bean przez lata nie mógł cieszyć się normalnym życiem. Wszystko za sprawą właściciela, który po prostu mu na to nie pozwalał. Choć on sam w ogóle się psem nie zajmował, równie uparcie nie chciał go oddać osobom, które martwiły się o zdrowie psiaka. Na szczęście, w końcu nastał ten dzień. Opiekun zgodził się na oddanie psa rasy beagle.

Właściciel psa rasy beagle trzymał go na ogrodzonym, zaniedbanym wybiegu. W ogóle tam nie sprzątał, wszędzie były widoczne psie odchody, a nawet śmieci z gospodarstwa. Również wygląd budy zwierzęcia pozostawia wiele do życzenia. Nie da się ukryć - panowały tam okropne warunki, które nie są odpowiednie dla żadnego czworonoga.

Wolontariusze walczyli o beagle'a

Co więcej, właściciel w ogóle nie poświęcał mu żadnej uwagi. Beagle non stop, dzień i noc był sam. Jego pan nie okazywał mu żadnych uczuć czy zainteresowania. Zwierzak cierpiał nie tylko ze względu na złe warunki, ale też nie otrzymywał od opiekuna odpowiedniej opieki.

Kiedy wolontariusze PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) dowiedzieli się o istnieniu zwierzaka, natychmiast podjęli działania. Próbowali odebrać czworonoga od właściciela, ale ten nie chciał się z nim rozstawać. Wolontariusze zdecydowali się być zatem częstymi gośćmi na gospodarstwie. Przyjeżdżali sprzątać, bawić się z psem, wymienili rozpadającą się budę na nową, cieplejszą i nieprzeciekającą. Poświęcali mu tyle uwagi i czasu na zabawy, ile tylko mogli.

Tak naprawdę, tylko wolontariusze interesowali się jego losem. Gdy przychodzili do Beana, to były jedyne chwile, kiedy pies czuł się szczęśliwy. Chyba właśnie tylko dlatego się nie poddawał i wciąż na nich czekał z nadzieją, że wydarzy się cud. I w końcu tak właśnie się stało.

Adoptowała suczkę z pseudohodowli, kolejny raz ruszyła na pomoc zwierzętom. Izabela Zeiske z Adoptowała suczkę z pseudohodowli, kolejny raz ruszyła na pomoc zwierzętom. Izabela Zeiske z "Gogglebox. Przed telewizorem" o nowych wyzwaniachCzytaj dalej

Beagle został uratowany przez PETA

Po trzech, niekończących się, długich latach, właściciel psa przekazał go w końcu wolontariuszom PETA! Po tak długim czasie opiekun w końcu najwyraźniej zrozumiał, że takie utrzymywanie beagla nie ma dla niego najmniejszego sensu. W grudniu tego roku tuż przed Świętami Bożego Narodzenia pies został zabrany od opiekuna. W końcu mógł zamieszkać u ludzi, których kocha i którzy interesują się jego życiem.

Beaglem nadal opiekują się wolontariusze, ale teraz Bean ma o wiele lepsze życie. Mieszka razem z nimi w ciepłym, kochającym domu. W końcu ma warunki na jakie zasługuje każdy pies!

Pamiętajcie, aby nie być obojętnym, kiedy widzicie cierpienie zwierząt. Informuje straż miejską, organizacje pro zwierzęce, policję, nie pozostawiajcie zwierząt ze swoimi oprawcami.

Zobacz nagranie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródła: pawmygosh.co, YouTube/PETA (People for the Ethical Treatment of Animals)

Następny artykuł